Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 1 października 2015

Podsumowanie września 2015

Dziś mamy pierwszy dzień października. To nie tylko pierwszy dzień miesiąca ale również pierwszy dzień ostatniego w roku kwartału. Rozpoczyna się złota polska jesień, w tym roku troszkę nadszarpnięta panującą od miesięcy suszą. A jaki był wrzesień? Miesiąc ten zapisał się jako słoneczny i dosyć ciepły. Szczególnie jego początek był typowo letni. Na początku miesiąca temperatury znów znacznie przekroczyły +30 stopni. Mapy temperatur w niniejszym poście pochodzą ze strony internetowej www.wetterzentrale.de


W ogrodzie we wrześniu sporo się działo. Duże zmiany zaszły przy oczku wodnym, w kąciku egzotycznym. Powstały tu nowe kamienne "wyspy", w których posadziłem kaktusy mrozoodporne. Jedna z nich wciąż jest pusta i czeka na roślinki. Najpewniej posadzę tu różne odmiany rojników.


Kilka dni później zrobiło się chłodniej i spadł wreszcie długo oczekiwany deszcz.


Jednak w połowie miesiąca do naszego kraju wróciło gorące jak na wrzesień powietrze. Były to już jednak ostatnie tak ciepłe dni. Trzeba się jednak cieszyć, że koniec kalendarzowego lata obdarzył nas słoneczną i ciepłą aurą. 


Trzecia dekada września to dalszy ciąg porządków w ogrodzie. Ciepłe dni umożliwiły mi bezproblemowe wejście do oczka wodnego. Musiałem w inne miejsce przenieść pompę z fontanną oraz posadzić lilię wodną, która z niewiadomych mi przyczyn opuściła doniczkę, w której ją kilka dni wcześniej posadziłem. Przypuszczam, że w worku z agrowłókniny pozostały pęcherzyki powietrza, które uniosły roślinę.


Pod koniec miesiąca znów zrobiło się słonecznie, ale już nie tak ciepło jak wcześniej. Termometry w cieniu wskazywały ok. 17-19 stopni C. 


Koniec miesiąca przyniósł również zakończenie najważniejszych zmian w ogrodzie. Muszę jeszcze przesadzić i dosadzić kilka roślin. Pozostały mi jeszcze do zrobienia różne prace kosmetyczne takie jak np. wyłożenie podłoża agrowłókniną oraz wysypanie kory sosnowej. Zrobię to jednak dopiero po uprzątnięciu wszystkich liści. Pewnie będzie to listopad. Ale to już nic w porównaniu z tym co zrobiłem do tej pory.


A już jutro zapraszam na fotorelację, w której pokażę Państwu ogród na początku października.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz