Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 31 października 2012

Tulipanowiec amerykański

W zeszłym roku w moim ogrodzie pojawiło się kilka nowych drzew. Wśród nich znalazł się tulipanowiec amerykański. To piękne drzewo, jak sama nazwa mówi, pochodzi z Ameryki, a konkretnie ze wschodnich stanów USA z rejonu Appalachów. W Europie pojawił się na przełomie XVII i XVIII wieku i od tamtej pory sadzony jest w parkach, przy alejach oraz w ogrodach. W Polsce drzewo to rośnie dosyć dobrze, wytrzymuje mrozy bez większych problemów. W mojej okolicy rośnie sporo kilkudziesięcioletnich okazów tulipanowca amerykańskiego.


Na powyższym zdjęciu widać tulipanowca w moim ogrodzie. Zdjęcie zrobiłem 11 września 2011 roku.

W Polsce drzewa te dorastają do ok. 25-30 metrów. Ich korona jest dosyć zwarta. Liście tulipanowca są dosyć duże, dochodzą do nawet 20 cm długości i 15 cm szerokości. Poniżej zdjęcie liścia z serwisu Wikipedia.

Tulip Tree Liriodendron tulipifera Leaf Topside 1890px.jpg
Drzewo to ma bardzo ciekawe kwiaty, które swoim kształtem przypominają tulipany, stąd zresztą pochodzi jego nazwa. Są żółto-różowe i pojawiają się na drzewie w czerwcu, w cieplejszych rejonach kraju tulipanowce mogą kwitnąć już w maju.

Tulipanowiec należy do rodziny magnoliowatych.

Tak tulipanowiec wyglądał w moim ogrodzie 19 czerwca 2012 roku. 

Jak widać przetrwał ostatnią zimę bez żadnego uszczerbku, mimo braku jakichkolwiek zabezpieczeń typu  agrowłóknina czy mata słomiana.

A już wkrótce zapraszam do lektury postów o innych drzewach w moim ogrodzie.

wtorek, 30 października 2012

Ogród botaniczny w Kopenhadze

Przedstawiam Państwu kolejny post z cyklu "Ogrody botaniczne". Dziś odwiedzimy ogród botaniczny w Kopenhadze. Trudno w to uwierzyć ale pierwszy ogród botaniczny Uniwersytetu Kopenhaskiego powstał już w 1600 roku! Jednakże ten, który obecnie istnieje i z którego zdjęcia za chwilę zobaczą Państwo w tym poście powstawał od 1867 roku. W latach 1872-1874 zbudowano szklarnie. 09 października 1874 roku ogród otwarto dla zwiedzających.


W ogrodzie znajduje się mnóstwo liściastych roślin zimozielonych takich jak aukuby japońskie, różaneczniki, laurowiśnie, pierisy, kiścienie, berberysy, bukszpany, trzmieliny, bluszcze, juki i wiele, wiele innych. Samych rododendronów jest tam kilkadziesiąt gatunków. Niektóre mają liście tak duże jak uprawiany w Polsce w domach fikusy Elastica.


Ogród botaniczny w Kopenhadze jest częścią Duńskiego Muzeum Historii Naturalnej, które wchodzi w skład Uniwersytetu Kopenhaskiego. W latach 2009 - 2012 przeszedł on renowację i, jak twierdzą władze muzeum, nigdy do tej pory nie był tak piękny jak teraz. Odwiedziłem ogród pod koniec czerwca 2011 roku i już wtedy prezentował się naprawdę pięknie.Dlatego jestem pewien, że urzędnicy się nie mylą!

Jednym z drzew, które zrobiło na mnie największe wrażenie był przepięknie rozrośnięty cedr libański. W Polsce można próbować sadzić te rośliny w ogrodach w cieplejszych rejonach kraju.


Na poniższym zdjęciu pięknie prezentują się aukuby japońskie.


Jak już pisałem jest tu wiele liściastych roślin zimozielonych. Do grupy wcześniej wymienionych należy dodać ostrokrzewy i barwinek (zarówno Vinca minor jak i Vinca mayor).


Podczas pobytu w Kopenhadze nie możecie pominąć wizyty w ogrodzie botanicznym. Na pewno tego nie pożałujecie!


poniedziałek, 29 października 2012

Sosna zwyczajna

W okolicy, w której mieszkam jeszcze 80 lat temu był las. W latach 20-tych XX wieku powstała Podkowa Leśna, a sąsiedni Brwinów zaczął się rozbudowywać. Podkowa Leśna jako miasto-ogród zachowała swój charakter i drzewa, które wolno wycinać jedynie pod budowę domu lub gdy są chore. W moim ogrodzie również rośnie dużo drzew. Wśród nich jest sosna zwyczajna.


Jak podaje Wikipedia zasięg sosny zwyczajnej rozciąga się od Wielkiej Brytanii i Portugalii na zachodzie po Serbię, Kaukaz aż do Morza Ochockiego na wschodzie, na północy sięgając krańców Półwyspu Skandynawskiego. W południowej i zachodniej Europie zasięg ten jest poprzerywany, natomiast w środkowej i wschodniej zwarty. Na północnych obszarach zasięgu jest drzewem niżowym, na południowych występuje w położeniach górskich.

Poniżej mapa zasięgu sosny zwyczajnej (z serwisu internetowego Wikipedia).


Plik:Pinus sylvestris range-01.png

Sosna zwyczajna to iglaste drzewo zimozielone, z luźną koroną i konarami rosnącymi w pozornych okółkach (będących w rzeczywistości ciasnymi spiralami), początkowo stożkowata, z wiekiem staje się rozłożysta lub parasolowata, w zależności od warunków bytowania. Rosnące samotnie sosny mają rozłożyste, dosyć gęste korony. Rosnąc w zwarciu w skupiskach leśnych drzewa tracą dolne gałęzie i wykształcają prosty pień o wysokiej koronie. Sosny występujące na terenach nizinnych mają grubsze konary i korony lekko zaokrąglone, natomiast występujące na obszarach wyżynnych mają konary cieńsze i pokrój bardziej stożkowaty.

Poniżej  w towarzystwie dębów i brzóz.


Przeciętnie osiąga wysokość 30 m, wyjątkowo rośnie do 40 m. Średnica pnia 0,5–1,2 m. Kora u podstawy pnia starych drzew jest szarobrązowa i gruba (ok. 10 cm), głęboko bruzdowana, w górnej części ma zabarwienie czerwonocynamonowe i łuszczy się cienkimi płatami.


Igły szarozielone do niebieskozielonych, osadzone parami na krótkopędach, długości 3–5(7) cm, grubości 1–2 mm. Sztywne i twarde, zaostrzone, drobno piłkowane, skręcone dookoła swojej osi. U młodych drzew na szczytach pędów igły mogą występować po 3 lub 4 na krótkopędzie. Pozostają na drzewie od 3 do 6 lat.
 
Korzeń palowy na piaszczystych glebach osiąga głębokość 1,5–3 m. Większość korzeni rośnie poziomo, około 20 cm pod powierzchnią ziemi.

Post został opracowany na podstawie informacji zawartych w serwisie internetowym Wikipedia.

niedziela, 28 października 2012

Chwilowa zima w październiku

Wczoraj do późnego wieczora padał śnieg. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze tydzień temu było ponad 20 stopni w cieniu. Na szczęście temperatura praktycznie tylko na chwilę spadła lekko poniżej zera, ale zaraz podskoczyła do +1 stopnia. To uchroniło kwiaty (szczególnie begonie i niecierpki) przed przemarznięciem. Śnieg zaczyna topnieć w oczach ale na drzewach dziś rano było go jeszcze bardzo dużo.


Mokry śnieg jest bardzo ciężki. W mojej okolicy wiele gałęzi drzew połamało się pod jego ciężarem. U sąsiadów taka spadająca gałąź zerwała kabel telefoniczny. U mnie w ogrodzie też spadło kilka dużych gałęzi. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby ktoś akurat przechodził pod drzewem, z którego spadła tak ciężka gałąź.

Synoptycy informują, że za kilka dni temperatura ma wrócić do normy, a nawet ją przekroczyć. podobno termometry mają pokazaćnawet 18 stopni! już nie mogę się tego doczekać!

Póki co ogród można wciąż oglądać w zimowej scenerii.


Właśnie wyszło słońce, liczę, że śnieg szybko stopnieje i na długo powróci złota polska jesień.

sobota, 27 października 2012

Pierwszy śnieg w zimozielonym ogrodzie

Dziś od rana w Warszawie i okolicach sypał śnieg. Zresztą pada do tej pory a jest już19.00. Nie trzeba wiele pisać, zapraszam do obejrzenia zdjęć zrobionych dziś ok. 14.00.

Poniżej pelargonie na balkonie okryte delikatną pierzynką ze śniegu.


Również kwiaty na schodach, które jeszcze wczoraj upiekszały wejście swoim kolorytem dziś znalazły się pod śniegiem.


Zresztą cały ogród znalazł się pod białą warstwą śniegu, szczelnie zakrywającą wszystkie krzewy i kwiaty.



Wieczorem śniegu napadało jeszcze więcej i cały czas sypie! Jutro rano postaram się zrobić kolejne zdjęcia i opublikować je na blogu. Zapraszam do lektury!

Dęby oraz piątkowe porządki w ogrodzie

Wczorajszy dzień przyniósł piękną, słoneczną pogodę i mimo tego, że temperatura podskoczyła jedynie do +8 stopni to aura sprzyjała porządkom w ogrodzie. Po wyjściu z domu nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem kilka zdjęć pięknych dębów, które skąpane w słońcu, na tle czystego, błękitnego wyglądały wspaniale.


Dęby to najczęściej wysokie drzewa, niektóre z nich osiągają nawet ponad 30-40 metrów wysokości, a średnica ich pnia może przekraczać 2 metry! W państwach basenu Morza Śródziemnego rosną dęby, które nie zrzucają liści na zimę! Więcej informacji o dębach, ich rodzajach i uprawie już wkrótce znajdziecie Państwo na mojej stronie internetowej.


Brzozy na tle błękitnego nieba też się pięknie prezentowały.


Tak jak już pisałem pogoda sprzyjała porządkom. Na pierwszy ogień poszło oczko wodne. Zostało oczyszczone z liści, które codziennie spadają z drzew. Ponadto zostały usunięte rośliny pływające, które i tak nie wytrzymują ujemnych temperatur (hiacynt wodny i topian). W lustrze wody pięknie odbijało siębłękitne niebo i drzewa.


Uporządkowania wymagał również kącik roboczy, który do wczoraj osłonięty był przez paprocie. niestety paprocie się pokładły i trzeba było ściąć ich liście. Kącik stał się nagle widoczny z prawie każdej strony. Poza narzędziami możecie tam znaleźć chryzantemy, które kupiłem na groby oraz ukorzenione przeze mnie roślinki, takie jak trzmieliny czy bluszcze.


Od wiosny do jesieni trzymam w tym miejscu nawozy oraz środki ochrony roślin czy rękawiczki ogrodowe, ale już je schowałem. Przydadzą się na wiosnę.

Porządki się udały. Czekam wciąż aż spadną wszystkie liście żeby doprowadzić do kultury wszystkie części ogrodu. Z trawnika liście zgrabiam regularnie. Natomiast póki co nie ma sensu zgrabianie liści z kory gdyż razem z nimi wygrabiłbym część kory sosnowej. Jak już spadną wszystkie liście to oczyszczę z nich również te miejsca gdzie zamiast trawnika wysypana jest kora. 

O efektach moich prac oraz o kondycji roślin jesienią i zimą będę na bieżąco Państwa informował. Zapraszam do lektury mojego bloga!

Kwiaty doniczkowe w ogrodzie jesienią

Wczorajszy dzień przyniósł chłodne powietrze, ale za to było bardzo słonecznie i kolorowo. Pomimo tego, że temperatura ledwie dobiła do 8 stopni, dzięki słońcu chciało się wyjść na ogród i poobcować trochę z przyrodą. 

Pomimo końca października kwiaty w doniczkach w ogrodzie wciąż pięknie kwitną. 


Chryzantemy i aksamitki są odporne na spadki temperatur. Niestety begonie czy niecierpki mogą zostać zniszczone przez pierwsze jesienne przymrozki.  

Cały czas świetnie sobie radzą pelargonie na balkonie. Pomimo znacznego zmniejszenia porcji światła słonecznego wciąż pięknie kwitną. Jeśli u Państwa jest tak samo to nie wolno zapominać o regularnym podlewaniu pelargonii oraz o stosowaniu specjalnego nawozu do tych kwiatów. Przekwitnięte kwiatostany należy usuwać, żeby roślina nie marnowała swoich sił na tworzenie nasion.


Przekwitnięte kwiatostany usuwamy również z niecierpków i aksamitek. Miniaturowe dalie możemy wsadzić z doniczek do ogrodu. Należy jednak pamiętać, że jesienią trzeba wykopać bulwy i przechowywać je w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu. Na wiosnę wysadzamy je do ogrodu i czekamy, aż znów pięknie zakwitną.


piątek, 26 października 2012

Jałowiec płożący Blue Carpet

W moim ogrodzie wśród krzewów dominują liściaste rośliny zimozielone. Jednakże w mojej kolekcji znajdują się również iglaki. Do jednego z ładniejszych należą krzewy jałowca płożącego Blue Carpet (Junisperus squamata Blue Carpet). W 2006 roku posadziłem 4 krzewy tej odmiany jałowca. Początkowo rosły na skarpach przy wejściu do domu. Na poniższym zdjęciu widać je w górnej części skarpy. Poniżej rośnie jałowiec Green Carpet, o którym napiszę w innym poście.


Jałowce dosyć szybko rosły i musiałem je przenieść w inne miejsce skarpy. Ta odmiana przyrasta ok. 15 cm rocznie. Wymaga miejsc dobrze nasłonecznionych lub ewentualnie półcienistych. W cieniu igły mogą żółknąć. Należy wtedy utrzymywać stałą wilgotność gleby i zasilać rośliny specjalnym nawozem przeciwko brązowieniu igieł. U mnie to zadziałało ale o tym za chwilę.

W 2008 roku krzewy były już dosyć spore.


W 2009 roku jeszcze bardziej się rozrosły.


Jest to bardzo cenna odmiana jałowca. Doskonale nadaje się na duże rabaty, pięknie prezentuje się w  otoczeniu ogrodów skalnych lub na dużych skarpach. Osiąga do ok. 80 cm wysokości i nawet 4 metry szerokości! Dlatego też nie jest polecana do małych ogrodów. 

Niebieski kolor igieł tego jałowca sprawia, że krzew ten jest doskonałym tłem dla innych roślin zielonych. W miejscach nasłonecznionych igły ładniej się wybarwiają.

W 2010 roku jałowce przesadziłem w miejsce gdzie rosną do dziś. Po prawej stronie mostku prowadzącego na ogród od furtki znalazłem dla nich wystarczającą ilość miejsca. Powędrowały tam razem z jałowcem Green Carpet. 


Liczę na to, że za klika lat stworzą w tym miejscu piękny zimozielony (a w zasadzie zimoniebieski) iglasty dywan. 

Miejsce to oświetlone jest słońcem jedynie od kwietnia do września i tylko w godzinach przedpołudniowych. Mimo tego jałowce dobrze sobie tam radzą. Wymagają jednak regularnego podlewania gdyż drzewa przy nich rosnące zużywają mnóstwo wody, przez co brakuje jej dla jałowców. Latem parasol z liści dębu skutecznie zatrzymuje deszcze, więc miejsce to jest dosyć suche.   

Na poniższym zdjęciu widać jałowce w jego lewym górnym rogu.


Jak już pisałem zbyt mała ilość światła słonecznego może powodować brązowienie igieł. Polecam stosowanie specjalnego nawozu przeciwko temu zjawisku. Ponadto dobrze jest nawozić jałowce specjalnym nawozem do roślin iglastych.


czwartek, 25 października 2012

Ogród botaniczny w Oslo

Za oknem jesień w pełni. Dziś w Podkowie Leśnej przez pół dnia padał drobny deszcz, a temperatura podskoczyła raptem do 12 stopni. Coraz mniej rzeczy dzieje się w ogrodzie czas więc powrócić do cyklu tematycznego, który rozpocząłem 08 maja br. Tematem tego cyklu są ogrody botaniczne, arboreta, palmiarnie, oranżerie oraz parki i inne ogrody, które osobiście odwiedziłem. Dotychczas pojawiły się posty z następujących moich odwiedzin:

1. 08 maja 2012 - Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego,
2. 13 maja 2012 - Ogród Botaniczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
3. 11 lipca 2012 - Ogród przy kościele w Podkowie Leśnej,
4. 17 lipca 2012 - Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego we Wrocławiu,
5. 14 września 2012 - Arboretum w Kórniku,
6. 18 września 2012 - Ogród Botaniczny w Zielonej Górze,
7. 21 września 2012 - Palmiarnia w Zielonej Górze,
8. 22 września 2012 - Park w Świerklańcu,
9. 23 września 2012 - Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie,
10. 25 września 2012 - Park Ujazdowski w Warszawie,
11. 25 września 2012 - Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie (rosarium),
12. 26 września 2012 - Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego (jesień).

Dziś pora na pierwszą zagraniczną foto wycieczkę. Podzielę się z Państwem moimi wrażeniami z wizyty w Ogrodzie Botanicznym w Oslo!Ogromne wrażenie zrobiły na mnie kwitnące w maju drzewa wiśni!



Został on założony w 1814 roku i obecnie jest częścią Muzeum Historii Naturalnej. To piękny fragment zieleni w centrum stolicy Norwegii.  Można w nim znaleźć ok. 7 500 rożnego rodzaju roślin. Większą część ogrodu zajmuje arboretum z ok, 1 800 różnych drzew i krzewów.

W ogrodzie możemy znaleźć dwa pawilony w roślinami egzotycznymi. Pierwszy z nich (Palmiarnia) wybudowano w 1868 roku a drugi (Victoria House) w 1876. W Palmiarni (Palm House) znajdziemy: ewolucji, śródziemnomorską i pustynną. Victoria House został specjalnie zbudowany dla kolekcji lilii amazońskich. Są w nim jednak również inne rośliny tropikalne.


Fragment ogrodu zwany Ogrodem Zapachów, zwiedzają wszyscy goście, ale został on zaprojektowany i wykonany specjalnie na potrzeby osób niewidomych, oraz fizycznie i psychicznie niepełnosprawnych. 

W innej części ogrodu znajduje się Alpinarium, przez które przepływa strumień z wodospadem, zakończony oczkiem wodnym.



Pomimo surowego klimatu w ogrodzie tym rośnie bardzo wiele liściastych roślin zimozielonych.Jest tu wiele rododendronów.



Znalazłem też opuncje, takie same jak te w moim ogrodzie.


W ogrodzie rośnie piękny okaz wieloletniej trzmieliny japońskiej. Ten zimozielony krzew najładniej wygląda w okresie od jesieni do wiosny, kiedy inne krzewy i drzewa zgubią już liście, a trzmielina w dalszym ciągu ozdabia ogród swoją wieczną zielenią.


Z terenu ogrodu botanicznego roztacza się piękna panorama na wzgórza otaczające Oslo oraz na sławną na całym świecie skocznię w dzielnicy Holmenkollen.


A już wkrótce zapraszam na foto spacery po innych miastach takich jak: Sztokholm, Kopenhaga i Paryż!

środa, 24 października 2012

Ostatnie jesienne koszenie trawnika

Bardzo wiele osób zadaje sobie pytanie, kiedy należy po raz ostatni jesienią skosić trawę. Niestety, nie mogę Państwu powiedzieć, że jest to 20 października albo 5 listopada. Wszystko bowiem zależy od aury. Tak naprawdę trawa rośnie przez cały czas, ale im mniej światła słonecznego i im niższa temperatura tym wolniej się to dzieje.


Nie ma idealnej daty na ostatnie koszenie. Na ogół jest to jednak koniec października bądź początek listopada. Na pewno musimy skosić trawę przed nadejściem regularnych, codziennych przymrozków. Jednorazowy spadek temperatury na pewno nie zaszkodzi naszemu trawnikowi. Należy jednak unikać koszenia, jeśli w prognozie pogody za dwa lub trzy dni pojawiają się przymrozki.


Kosząc trawę jesienią musimy pamiętać o dwóch bardzo ważnych zasadach. Po pierwsze wysokość trawy po skoszeniu powinna wynosić minimum 4 cm. Po drugie noże kosiarki muszą być bardzo ostre (to dotyczy również koszenia wiosennego czy letniego). Tępe ostrza poszarpią końcówki trawy co doprowadzi do ich obsychania. Trawnik nie będzie wtedy ładnie wyglądał. 


Przeciwnikom późnojesiennego koszenia trawy radzę jednak przełamać swoje opory i skosić murawę. Nieskoszona i zbyt wysoka trawa może gnić pod śniegiem. Jeżeli nasza kosiarka nie ma kosza to należy bezwzględnie wygrabić z trawnika pozostałości darni po koszeniu. Z murawy systematycznie usuwamy również opadłe liście czy gałązki. 


Gdy chwyci mróz starajmy się nie deptać trawnika. Połamane przez nas źdźbła będą wiosną gnić. Należy również unikać tworzenia na trawniku kopców ze śniegu (np. odśnieżając chodnik). W miejscach gdzie śnieg będzie zalegał trawa na pewno nam zgnije.

wtorek, 23 października 2012

Klon - kolory jesieni

Jesień to czas kiedy liście wielu drzew przybierają tęczowe barwy! Do jednych z najpiękniej przebarwiających się drzew należy klon. W Polsce rośnie kilka odmian klonów. W moim ogrodzie mam dwie odmiany. Pierwszy to japoński klon palmowy, a drugi, typowo polski klon zwyczajny. Dziś porcja kilku zdjęć obu odmian klonu.


Klon pospolity występuje na całym obszarze niżu w Polsce oraz w Europie. Na zachodzie Europy granica zasięgu tego drzewa znajduje się we Francji, a na wschodzie w zachodniej Rosji. Klon ten rośnie od Skandynawii aż po północny Iran. Osiąga on od ok. 20 do 30 metrów wysokości. Preferuje żyzne i lekkie gleby, ale urośnie praktycznie na każdym podłożu. jedyne czego nie zniesie to skrajnie wysuszona lub podmokła gleba. Bardzo dobrze znosi zanieczyszczenie powietrza dlatego też często sadzony jest w dużych miastach. Charakteryzuje się zwartą i regularną koroną.


Drugi z klonów to japoński klon palmowy (Acer palmatum Dissectum Garnet). Może on rosnąc w pełnym słońcu lub w półcieniu. Jest to niewielki krzew dorastający do ok. 1 metra wysokości. Nie kwitnie i nie lubi cięcia. Jego listki są purpurowo czerwone i bardzo głęboko wcięte.To typowe dla odmiany Dissectum.


Młode krzewy tej odmiany wymagają zabezpieczenia na zimę. najlepiej jest okopczykować krzew. Można też zabezpieczyć go agrowłókniną (ale tylko wtedy, gdy temperatura spadnie poniżej -15 stopni.

poniedziałek, 22 października 2012

Wiewiórka pospolita - jesienny gość w ogrodzie

Odkąd pamiętam, w moim domu zawsze dokarmiano ptaki. Na zimę babcia i mama przygotowywały słoninkę dla sikorek, ojciec rzucał ziarno ptakom, a ja kruszyłem dla nich chleb. Teraz ja też dokarmiam zwierzęta. Robię to przez cały rok, bo jeśli przyzwyczają się do pełnego karmnika to będą tam zaglądać również latem. Do szerokiego grona ptaków odwiedzających karmnik dołączyły wiewiórki. 


Początkowo przychodziły jeść uschnięte drobne kawałki chleba. Kilka lat temu ojciec przywiózł od swojego brata orzechy włoskie i od tamtej pory co roku uzupełnia zapasy. A wiewiórki na tym korzystają gdyż mają cały czas wspaniałe źródło orzeszków. jak widać na zdjęciach zwierzaki są dosyć dobrze odżywione!


Wiewiórka pospolita jest gryzoniem żyjącym w naturze w całej Europie i Azji. Może osiągać nawet 25 cm długości (bez ogonka, który może mieć nawet kolejne 20 cm) i wagę do 300 gramów. Odnoszę jednak wrażenie, że te, które dokarmiam są cięższe! Polskie wiewiórki są rude. Jedynie te, które żyją w górach mają ciemniejsze futerko, są brązowe. Na zimę futro wszystkich wiewiórek zmienia się na lekko popielate.

UWAGA! Wiewiórki w Polsce podlegają całkowitej ochronie. W niektórych krajach Europy Zachodniej wiewiórki pospolite wypierane są przez wiewiórki szare (pochodzące z Ameryki Północnej). Roznoszą one śmiertelny dla naszych wiewiórek wirus!


Jak podaje Wikipedia wiewiórki zamieszkują gniazda ptaków, niekiedy budują je same. Gniazda usytuowane są w koronach drzew, zwykle w rozwidleniu gałęzi. Zbudowane są z trawy i drobnych gałązek, często wyścielone mchami

Wiewiórka pospolita jest aktywna w dzień. Jej pożywienie stanowią nasiona, pędy, grzyby, owoce, ale także owady, jaja i pisklęta. Gromadzi zapasy żywności, np. zakopując nasiona – przyczynia się w ten sposób do rozsiewu nasion drzew. Obserwowano też, że na gałęziach drzew suszyła grzyby. Długi, puszysty ogon odgrywa ważną rolę podczas skoków – stabilizuje kierunek lotu. Ciąża trwa ok. 38–39 dni. Samica rodzi w jednym miocie od 2 do 7 młodych. W ciągu roku wydaje zwykle 2–3 mioty. Młode rodzą się ślepe, otwierają oczy dopiero po miesiącu. Matka karmi je mlekiem przez 8 tygodni. Dojrzewają płciowo po 10–12 miesiącach życia. Wiewiórka żyje na wolności około 5 lat. 

UWAGA! Może być nosicielem wścieklizny.