Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Życzenia Noworoczne

Stary Rok powoli już odchodzi. 
Na kuli ziemskiej są miejsca, gdzie już za chwilę będzie nowy 2019 rok. 
Jeszcze jest malutki, jeszcze płacze, 
ale już się do Was uśmiecha! 
My też już niedługo go powitamy. 

Życzę Wam aby ten Nowy Rok był dla Was szczęśliwy, 
przyniósł Wam zdrowie i radość 
oraz spełnianie marzeń. 
Niezależnie od tego czy są one malutkie 
czy wielkie, niech się spełniają! 
Życzę Wam piękna w ogrodach, wspaniałych roślin, kwiatów i... 
jak najwięcej uśmiechu i życzliwości. 




Szczęśliwego Nowego Roku!

niedziela, 30 grudnia 2018

Ogród botaniczny w Lublinie - część III - kaktusy i inne egzotyki

W Polsce jest wiele miejsc, które zachwycają przyrodą. Lasy, parki, ogrody... Pod koniec czerwca tego roku, po wielu latach przerwy odwiedziłem Lublin. Miasto mnie zachwyciło. Zabytki, restauracje i zieleń sprawiły, że z przyjemnością tam powrócę. O Lublinie pisałem TUTAJ.

Będąc w tym mieście nie mogłem zapomnieć o wizycie w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Na blogu opublikowałem już dwa posty, w których opisałem to wyjątkowo ciekawe miejsce. Chociaż to dość młody ogród to ma bardzo wiele do zaoferowania miłośnikom przyrody. Część pierwszą mojej relacji wraz z historią ogrodu przeczytacie TUTAJ, a część drugą, w której opisywałem tamtejsze rośliny zimozielone TUTAJ



Dziś skupię się na niewielkim, lecz bardzo pięknym fragmencie Ogrodu botanicznego UMCS. To bardzo egzotyczny zakątek, gdzie rosną kaktusy mrozoodporne i zimotrwałe. To głównie opuncje ale nie tylko! W tle widać wspaniałe juki karolińskie, które podobnie jak tutejsze kaktusy zimują w gruncie. Obok nich w donicach są inne ciepłolubne odmiany juk. One niestety nawet w najcieplejszych rejonach Polski muszą być zimowane w pomieszczeniach.


Wróćmy jednak do zimujących w gruncie kaktusów. Obok coraz popularniejszych opuncji znajdziemy tu także takie egzotyki jak: echinocereus, escobaria czy neobesseya. Jakim cudem wytrzymują one mroźne i często wilgotne zimy panujące w tej części Polski? Kluczem do sukcesu jest odpowiednie stanowisko z dobrze przygotowanym podłożem. Bardzo słoneczne miejsce na pewno im sprzyja. Dzięki dużej dawce promieni słońca opuncje czy inne kaktusy w czerwcu i lipcu kwitną! Bardzo ważna jest gleba. Kaktusy te powinno się sadzić w dobrze przepuszczalnej i dość jałowej glebie, najlepiej zmieszanej z kamieniami. Podłoże musi być suche i lekko zasadowe. Dobrze jest posadzić je na małym pagórku, tak aby szczególnie w okresie od jesieni do wiosny woda mogła bez problemów odpływać z ich sytemu korzeniowego. Ważne jest także ich nawożenie. Jesienią kaktusy wypuszczają wodę z członów do gleby, są oklapnięte i pomarszczone. Nie jest to jednak oznaka choroby, a ochrona roślin przed mrozami. Na wiosnę kaktusy nabierają ponownie kształtów i po pewnym czasie się podnoszą. 


Mrozoodporne kaktusy rosnące w Ogrodzie botanicznym UMCS robią ogromne wrażenie. Uważajcie jednak i nie zbliżajcie się do nich zbyt blisko. Ich igły mogą Was porządnie pokłuć. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

sobota, 29 grudnia 2018

Zimozielone piękno

Od prawie 7 lat promuję liściaste rośliny zimozielone. Uważam, że to nie tylko pasja, ale wręcz misja, której celem jest zazielenienie naszego kraju. Bo Polska jest piękna, ale może być jeszcze piękniejsza. Niewiele trzeba by to osiągnąć. Wystarczy zaprosić do naszych ogrodów i parków rośliny, które zielone są przez cały rok. Wśród wielu ich gatunków i odmian nie brakuje takich, które mogą rosnąć nawet w chłodniejszych rejonach kraju. Liściaste rośliny zimozielone mają oczywiście swoje wymagania, ale przecież nawet pokrzywa nie wszędzie urośnie. Jeśli więc dysponujecie odpowiednimi warunkami do ich uprawy serdecznie zachęcam do "zaprzyjaźnienia się" z tym pięknymi roślinami.


Od lutego 2012 roku przybliżam Wam liściaste i zimozielone byliny, krzewy czy pnącza, które rosnąc w moim podwarszawskim ogrodzie są dowodem na to, że w naszym kraju też można je uprawiać. Początkowo pisałem o nich tylko na blogu i na stronie internetowej. Potem pojawiły się moje artykuły w prasie ogrodniczej oraz na różnych portalach internetowych, w social mediach oraz programy radiowe. Teraz przyszedł czas na promocję liściastych roślin zimozielonych w telewizji. Zimozielony ogród zagościł w TVP1. Zapraszam serdecznie do obejrzenia ostatniego tegorocznego odcinka programu "Rok w ogrodzie", który w znaczącej większości poświęcony jest moim ukochanym "zimozielonym". Program znajdziecie TUTAJ  Zapraszam na spacer po moim ogrodzie.


W tym odcinku redakcja programu prezentuje nie tylko Zimozielony ogród. Obejrzycie również relację z gospodarstwa Państwa Hoserów z Pruszkowa, którzy są posiadaczami Narodowej kolekcji mrozoodpornych bambusów. Jeśli tylko będę mógł to również odwiedzę to miejsce. Zainspirowałem się tymi roślinami i na pewno wprowadzę je do mojego ogrodu. Powyżej zdjęcie bambusa fargesia Simba z Arboretum SGGW w Rogowie. 

Pani Milena Suchodolska opowiada nam o ostrokrzewach. To ciekawe informacje. I na pewno sprawdzone! Ze swojego doświadczenia wiem, że nawet w centrum Polski można uprawiać co najmniej 5 gatunków i ponad 20 odmian ostrokrzewów. Poniżej ostrokrzewowy lasek we wspomnianym już Rogowie.


Poniższe zdjęcia pierisów japońskich też robiłem w Arboretum SGGW w Rogowie. Ale w mojej kolekcji też ich nie brakuje.  To kolejny dowód na to, że nasze ogrody mogą zdobić rośliny, które są zielone przez cały rok. 


Jeszcze raz zapraszam do obejrzenia "Roku w ogrodzie"

A czy poza bambusami mam jeszcze jakieś plany na przyszły rok? Oczywiście! To m.in. kolejne zimozielone paprocie. Ale o planach napiszę na początku przyszłego roku... czyli już za kilka dni.

piątek, 28 grudnia 2018

Rok w ogrodzie - 29.12.2018 godz. 07.20

Moi drodzy. Na pewno pamiętacie, że w połowie miesiąca do Zimozielonego ogrodu zawitali Witek i Jacek z programu TVP Rok w ogrodzie. Serdecznie zapraszam do obejrzenia odcinka, w którym m.in. pokazany będzie mój ogród. Emisja będzie jutro czyli 29 grudnia o 07.20 w TVP 1. Odcinek obejrzeć będzie można także na VOD TVP. Oprócz Zimozielonego ogrodu w programie zaprezentowane będą różne bambusy mrozoodporne z Narodowej Kolekcji Bambusów z podwarszawskiego Pruszkowa oraz inne ciekawe rośliny i niezbędne dla ogrodników informacje. 


Serdecznie zapraszam do obejrzenia programu. A ekipie TVP bardzo dziękuję za zainteresowanie moim ogrodem oraz za promowanie wśród naszych rodaków liściastych roślin zimozielonych. Każdy, kto czyta mojego bloga i śledzi rozwój Zimozielonego ogrodu wie jak jest to dla mnie ważne. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

Bluszcz pospolity Ritterkreuz

Święta przeleciały w oka mgnieniu. Jak co roku, przygotowania trwały znacznie dłużej niż samo świętowanie. Ale warto dla tych paru chwil przygotować zarówno dom, potrawy ale też samego siebie. Przed nami Sylwester i Nowy Rok. Jak zwykle będzie to okres podsumowań tego co się wydarzyło i planów na następne miesiące. Ale to za chwilę. Dziś powrócę do prezentacji roślin, o których jeszcze nie pisałem na blogu, a które od pewnego czasu rosną w moim ogrodzie. Bohaterem dzisiejszego posta jest  kolejny z moich bluszczy pospolitych. To odmiana Ritterkreuz.


Jak wiecie moja kolekcja bluszczy cały czas się powiększa. W ubiegłym roku w październiku podsumowywałem cykl artykułów, w których prezentowałem bluszcze rosnące w moim ogrodzie. Podsumowanie znajdziecie TUTAJ. W całym cyklu opisałem różne odmiany bluszczy pospolitych, kolchidzkich oraz bluszcz algierski i pastuchovii. Pokazałem Wam także te, których nie byłem w stanie zidentyfikować lub które miały błędne nazwy. Na szczęście Czytelnicy oraz internet mi pomogli i znam już teraz wszystkie nazwy odmian bluszczy rosnących w Zimozielonym ogrodzie. Ritterkreuz należ do tych właśnie, które pomogliście mi zidentyfikować.


Jego niewielkie pofalowane liście są pięcio a nawet siedmioklapowe, mocno wcięte, ciemnozielone z wyraźnie widocznym unerwieniem. Bluszcz Ritterkreuz jest mniejszy od innych odmian bluszczu pospolitego. Mniejsze są zarówno jego listki, jak i cała roślina, która rosnąc dość wolno po ok. 10 latach może mieć 4-5 metrów wysokości czy szerokości. Ponieważ jest to pnącze taką wysokość osiągnie wtedy, gdy na swojej drodze napotka takie podpory jak ściany, kamienne mury czy pnie drzew.


Roślina preferuje miejsca osłonięte, półcieniste i cieniste. Wymaga wilgotnych, żyznych i przepuszczalnych gleb o odczynie od lekko kwaśnego po lekko zasadowy. Sprzyja mu wysoka wilgotność powietrza. Z uwagi na niewielkie rozmiary i tolerowanie przycinania świetnie sprawdzi się nawet w najmniejszych ogrodach. Jest to odmiana w pełni mrozoodporna i zimotrwała.


Kwitnie późnym latem, a na jesieni wytwarza owoce, które podobnie jak wszystkie części rośliny dla ludzi są trujące.
Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

wtorek, 25 grudnia 2018

Święta w ogrodzie i w domu

Nie wiem jak Wasze brzuchy, ale mój doświadcza świątecznej atmosfery. W przerwie między świętowaniem a świętowaniem usiadłem na chwilę do komputera, aby pokazać Wam jak wygląda ogród w tegoroczne Boże Narodzenie. Pierwsze zdjęcia zrobiłem jeszcze wczoraj. W Wigilię pogoda przypominała tę z połowy marca. Padał deszcz, świeciło słońce, a po chwili padał śnieg. Późnym popołudniem zrobiło się dość chłodno i śnieg miał szansę utrzymać się przez cały wieczór. Niestety nie miałem wtedy czasu żeby zrobić zdjęcia. Wczoraj wieczorem w Warszawie czuć było rozpoczynające się właśnie Święta. I nie chodzi mi tu o dekorację bożonarodzeniowe, a o niewielki ruch uliczny. Na ogół dojazd samochodem z centrum do domu zajmuje mi ok. 40 minut. Wczoraj, nie łamiąc przepisów ruchu drogowego, w szczególności nie przekraczając dozwolonej prędkości odcinek 24 kilometrów pokonałem w 25 minut. Cudnie! Ale wróćmy do ogrodu. Tak wyglądał wczoraj około południa.


Dziś rano był jeszcze śnieg. 


Ale... temperatura dość szybko rosła i śnieg w oczach zaczął znikać. Wczesnym popołudniem znów było zielono. 


Późnym popołudniem, kiedy w ogrodzie robiło się już ciemno zrobiłem jeszcze kilka "świątecznych" zdjęć.


Deszcz wygonił mnie do domu. To nie był dobry moment na spacer. W domu, jak co roku, nie brakuję świątecznych dekoracji. Choinka to jej najważniejszy element. Musi być żywa i nie może być na niej "dyskoteki". Świece, dekoracje okna kuchennego i stołu czy ławy to także dla mnie bardzo ważne świąteczne ozdoby.


Życząc Wam spokojnych Świąt wracam do stołu. Przede mną kawa i ciasta. Za oknem leje świąteczny deszcz...

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.