Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

piątek, 10 lipca 2015

Przycinanie trzmielin

Wczoraj do popołudnia panowały typowe polskie lato. Temperatura w wysokości ok. 26 stopni, słońce, trochę chmur pierzastych i lekki wietrzyk sprawiły, że z przyjemnością można było porobić coś w ogrodzie. Skorzystałem z tej okazji i przyciąłem krzewy trzmielin pnących, które rosną na skarpach przy wejściu do domu. Trzmieliny te przycinałem na wiosnę, ale od tego czasu bardzo się porozrastały. Przypomnę tylko, że rosną tu dwie odmiany: Sunspot (zielono-żółta) oraz Emerald Gaiety (biało-zielona). 

Tak wyglądały krzewy kilka dni przed przycięciem.


Trzmielina pnąca (w odmianach) jest zimozielonym krzewem liściastym, dorastającym do wysokości ok. 1 metra. Jako, że jest to pnącze, roślina prowadzona przy podporach może jednak osiągać nawet kilka metrów wysokości. Rośnie w średnim tempie. Roczne przyrosty dochodzą od 10 - 15 cm, a niekiedy nawet więcej! Zimuje w gruncie bez żadnych większych problemów. Jest odporna na mróz, wiatr i śnieg. Zaleca się jednak sadzenie trzmielin w miejscach osłoniętych od mroźnych i wysuszających wiatrów. 

Poniżej widać mnie we własnej osobie, z sekatorem Fiskars, którym szybko przyciąłem krzewy.


Trzmieliny mogą rosnąć w słońcu, ale wolą miejsca cieniste lub półcieniste. W słońcu listki będą ładniej się wybarwiać, natomiast w cieniu trzmielina ta będzie się lepiej piąć po podporach. Preferują  wilgotną glebę próchniczą. Ściółkowanie np. korą sosnową chroni system korzeniowy rośliny przed nadmiernym przesuszeniem oraz przed zmarznięciem. Wymagają regularnego, ale niezbyt obfitego podlewania. 

Na poniższych dwóch zdjęciach widać przycięte już trzmieliny. Przypuszczam jednak, że krzewy znów szybko się rozrosną i na jesieni (wrzesień) będę musiał jeszcze raz je przyciąć. Cieszę się jednak, że tak szybko rosną gdyż moim założeniem było, żeby trzmieliny obrosły całe skarpy. Aha, i jeszcze jedna rzecz. Na poniższym zdjęciu widać przetrzebione przeze mnie paprocie. Wcześniej było ich znacznie więcej, ale większość wysadziłem ponieważ za bardzo się porozrastały.

 

Tak wyglądają obie skarpy po przycięciu trzmielin.


Część obciętych gałązek postanowiłem jak zwykle ukorzenić. Mój najlepszy przyjaciel kończy właśnie budowę domu i w przyszłym roku pewnie będzie powoli zakładał ogród. Roślinki będą wtedy jak znalazł! Poniżej odmiana Emerald Gaiety, w pustych doniczkach już się ukorzeniają malutkie gałązki odmiany Sunspot.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

5 komentarzy:

  1. Chyba się zdecyduję na taką roślinkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam! Są prześliczne, jest ich sporo odmian. Poza dziś opisanymi polecam Emerald'n Gold, Canadale Gold, Harlequin czy Silver Queen. Oczywiście wszystkie są zimozielone :) Pozdrowienia.

      Usuń
  2. Wspaniale wyglądają te przystrzyżone dywany przy schodach. Wiesz Andrzejku jak lubię trzmieliny, to wdzięczne i łatwe w uprawie rośliny a co najważniejsze - nigdy mi nie chorowały. U mnie rosną w słońcu i pięknie się wybarwiają.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ewuniu! Ja też uwielbiam trzmieliny. U Ciebie na obwódkach rośnie chyba odmiana Emerald'n Gold. U mnie też jest kilka krzewów tej odmiany. Mam jeszcze Canadale Gold, Harlequin, wspomniane w poście Emerald Gaiety i Sunspot oraz Coloratus i Vegetus (w tym roku sadziłem). Mam też 2 trzmieliny japońskie, ale one są mniej odporne na mróz :) Pozdrowienia Ewuniu! Miłego weekendu!

      Usuń
  3. Bardzo przydatne informacje, dziekuje

    OdpowiedzUsuń