Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Do 01 marca 2018 Szkółka jest nieczynna

http://szkolkajanczewice.pl/

niedziela, 25 lutego 2018

Niespodzianka! Krynica-Zdrój

Zgodnie z wczorajszą obietnicą mam dziś dla Was niespodziankę. Dotyczy ona mojego przemieszczenia się na jakiś czas poza miejsce zamieszkania. Dom oczywiście nie pozostanie pusty, ciemne okna mogłyby być zachętą dla złodziei. Ale mnie w nim nie będzie. Zatem do rzeczy!

Jest takie miejsce na południu Polski, blisko granicy ze Słowacją gdzie na jedną z gór wiezie turystów kolej linowo-terenowa. Na inną górę wjedziemy kolejką gondolową. Nie, nie. To nie Zakopane. Miasteczko ma ok. 11 000 mieszkańców, ale co roku odwiedza je wielokrotnie więcej turystów i kuracjuszy. Znajdziecie tu kilka muzeów, w tym Muzeum Zabawek i Muzeum Nikifora. Jest Pijalnia Wód i Park Zdrojowy. Do tego 3 na świecie pod względem długości tor saneczkowy. Dłuższe są tylko w Nagano i St. Moritz. Jutro zaczynają się tam XIII Światowe Zimowe Igrzyska Polonijne. To oczywiście Krynica-Zdrój potocznie nazywana Krynicą Górską!

Photo by: Ffolas - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21788765

Po 25 miesiącach oczekiwania wreszcie tam jadę. To oczywiście turnus sanatoryjny z NFZ. Spędzę tam 3 tygodnie lecząc ciało i duszę, albo odwrotnie: duszę i ciało. Zabieram dużo ciepłych ubrań i kijki do Nordic walking. No i dużą dawkę uśmiechu i... żadnych oczekiwań. Nieważne jaki będzie pokój. Oby tylko miał łazienkę. No i żeby ewentualni towarzysze zbyt głośno nie chrapali. Nie mam wygórowanych oczekiwań bo i tak mam wielkie szczęście. Trafić w góry, w lutym i to jeszcze w czasie, kiedy zima jest najmroźniejsza i najbardziej śnieżna to tak jak wygrać milion w totka. 

Photo by: Ffolas - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21401176

Po moich ostatnich przejściach przyda mi się taki wypad i oderwanie się od codzienności. Ale o Was nie zapomnę i prawie codziennie będziecie mogli czytać coś nowego na blogu. Już mogę zasygnalizować kilka postów o ostrokrzewach (kontynuacja cyklu), o Monaco i Monte Carlo, Cannes i Nicei. na pewno zajrzymy też do wakacyjnej Gdyni. Zwiedzimy również skansen w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi. Bedą oczywiście bieżące posty z Krynicy. Przecież tam też jest pięknie! 

A tak na poważnie... Bardzo liczę na podleczenie moich stawów. Zwyrodnień już się nie cofnie, zresztą to genetyczne. Ale można powstrzymać rozwój choroby. 

Trzymajcie więc kciuki i zaglądajcie do mnie na bloga! Pozdrowienia z zamrożonych okolic Warszawy!

sobota, 24 lutego 2018

Mróz, słońce i... śnieg

Od kilku dni robi się coraz zimniej. Do dzisiejszego poranka nie było praktycznie w ogóle śniegu, a temperatury nocami spadały do -8 stopni. W ciągu dnia za to było przyjemnie, a na słońcu wręcz ciepło. Z lekkim przerażeniem oglądałem ostatnie prognozy przewidujące w mojej okolicy w najbliższym tygodniu nocami temperatury rzędu -13 a nawet -15 stopni. Ale czy to faktycznie aż tak wielki mróz? jak na naszą strefę klimatyczną to raczej norma. W ubiegłym roku było kilka nocy z temperaturami poniżej -25 stopni i nikt nie robił takiego hałasu jak teraz. No cóż... media....

Na szczęście dziś w nocy spadło trochę śniegu. To świetny izolator, który ochroni korzenie roślin przez przemarznięciem. 

Tak ogród wyglądał we czwartek. To był piękny i słoneczny dzień. 


Z drugiej strony cieszę się, że będzie spory mróz bo to dobry test dla niektórych bardziej wrażliwych zimozielonych roślin liściastych rosnących w moim ogrodzie. O ile zdecydowana większość moich roślin zniesie te spadki temperatur bez problemów, to jednak z kilkoma mogą być kłopoty. Najbardziej boję się o aukuby japońskie oraz o laurowiśnie, które rosną w słońcu. W ubiegłym sezonie to właśnie słońce w połączeniu z siarczystym mrozem zniszczyło laurowiśnie. Co prawda odrosły od korzeni, ale były to już spore krzaki, a teraz są małe. No i narażone na kolejne uszkodzenia. Jeśli faktycznie znowu liście zniszczy słońce to będzie ich koniec w moim ogrodzie. Zastąpię je znacznie odporniejszymi ostrokrzewami Meserveae lub bluszczami krzewiastymi. 

O ile w czwartkowe popołudnie temperatura nawet w cieniu była dodatnie to już wczoraj w ciągu dnia był lekki mróz. Niby tylko -2 stopnie, ale różnica była odczuwalna. Tym bardziej, że dzień zrobił się trochę pochmurny, a słońce z rzadka wyglądało zza chmur. Poniżej zdjęcia ogrodu z wczoraj. 


Dzisiejszego ranka przywitał nas śnieg. nie ma go zbyt wiele ale to zawsze coś. Szczególnie, że dookoła straszą ogromnymi mrozami. Sprawdzałem różne prognozy i dla Warszawy i okolic minimalna temperatura w nocy to -15 stopni C. To wcale nie jest tak strasznie, tym bardziej, że w tym sezonie nie było zbyt wiele ciepłych okresów, które skusiłyby rośliny do rozpoczęcia wegetacji. Mrozy mogą zaszkodzić najwcześniej kwitnącym drzewkom owocowym i wiosennym kwiatom cebulowym, które w wielu miejscach już wzeszły, a nawet zakwitły. Dziś w ogrodzie dominuje biel i słońce. Termometry wskazują -4 stopnie, więc nie jest tak źle. Powietrze jest wyjątkowo przyjemne, do tego jeszcze śpiew ptaków. Aż się nie chce wierzyć, ze nadchodzi właśnie najmroźniejszy okres tej zimy. Na słońcu jest +12 stopni! Bardzo przyjemnie. Zresztą sami zobaczcie!


Cudownie błękitne niebo, aż chciało się wyjść na spacer.


Ptaki dostały dziś menu weekendowe, pokrojone w kostkę marchew i jabłko.


Czy faktycznie będzie taki mróz jak zapowiadają? Czy rośliny sobie z nim poradzą? Przypuszczam, że tak. Ale to okaże się dopiero wiosną. W każdym razie mróz to świetny test dla moich zimozielonych roślin liściastych!  

A już jutro niespodzianka. Nie zapomnijcie zajrzeć na bloga!

piątek, 23 lutego 2018

Gardenia - dzień otwarty

Już jutro, 24 lutego Międzynarodowe Targi Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu GARDENIA otwierają swoje podwoje dla zwiedzających. Liderzy Forum Promotorów Ogrodnictwa (FPO) przygotowali dla wszystkich chętnych szereg atrakcji, o których pisałem TUTAJ W artykule znajdziecie sobotni program warsztatów i wykładów, które są przygotowane właśnie dla Was! 

Mimo tego, że z powodu choroby nie mogłem pojechać do Poznania to jednak moi ogrodniczy przyjaciele przesłali mi zdjęcia z targów i FPO. Zobaczcie więc dlaczego warto jutro odwiedzić Międzynarodowe Targi Poznańskie. 

Poniższe zdjęcia publikuję dzięki uprzejmości Leonardy http://blogleonardy.pl/


Poniżej Leonarda "ma ściance" razem z organizatorami Forum Promotorów Ogrodnictwa czyli Cesarem i Daro. Brakuje tu jeszcze Wery z ekipy VbLOG-a http://miejskiogrodnik.pl/

Werę poznacie pod koniec posta!


 A to króciutki filmik nagrany właśnie przez Werę z http://miejskiogrodnik.pl/


Kolejne zdjęcia przesłał dla Was Artur :-) Znajdziecie go tutaj https://www.facebook.com/Arcziland/
 

Na swoje warsztaty o kwiatach jadalnych zaprasza Joasia, moja serdeczna koleżanka. Asię poznacie bliżej tutaj http://offgrodniczka.blogspot.com/


I jeszcze coś od Agi, którą poznacie tutaj http://wolniej.blogspot.com/

Jutro Aga i Ania z http://brzezinamoja.blogspot.com/ poprowadzą warsztaty o miejskiej uprawia pomidorów. Będzie krwawo!


Tutaj Aga fotografuje Werę - jedną z organizatorek Forum Promotorów Ogrodnictwa, na co dzień redaktorką VbLOG-a  http://miejskiogrodnik.pl/


Specjalnie dla Was kilka zdjęć przesłała Bożka z http://www.zielonabombonierka.pl/


Jeszcze kilka zdjęć od Magdy z http://pracowniawdolinie.pl/



Przed Wami wspaniały dzień warsztatów, wykładów i zwiedzania targów. 

Gorąco polecam!