sobota, 4 sierpnia 2012

Trzmielina pnąca - Euonymus Fortunei

Trzmieliny cieszą się coraz większą popularnością, szczególnie ich zimozielone odmiany, które przez cały rok zdobią nasze ogrody. Można wyróżnić wiele gatunków trzmielin, ale tylko cześć z nich jest zimozielona, a spośród tych tylko niewielka ilość odmian wytrzymuje nasz klimat i z bez uszczerbków zimuje w gruncie. Należy do nich trzmielina Fortunei, która rośnie również  w moim ogrodzie. Jest to trzmielina pnąca, która w sprzyjających warunkach wspina się po drzewach, murach, kamieniach czy innych podporach. W sprzedaży dostępnych jest kilka odmian tej trzmieliny. Do najbardziej popularnych należą Emerald'n Gold, Sunspot czy Emerald Gaiety.

W moim ogrodzie postanowiłem stworzyć z trzmielin Fortunei zielony dywan, pokrywający skarpy przy wejściu do domu. Trzmieliny Emerald Gaiety oraz Sunspot posadziłem w maju 2007 roku, a więc 5 lat temu. Proszę zobaczyć jak wtedy wyglądały.


Trzmieliny rosną dosyć szybko i już po roku, pod koniec czerwca 2008 mogłem cieszyć się ich przyrostem i widzieć oczami wyobraźni perspektywę pokrycia przez trzmieliny całych skarp. Niestety nie tak szybko... Najpierw pojawił się tynk na domu i płytki na schodach. Przesadziłem również jałowce płożące w inne miejsce, tak aby umożliwić trzmielinom nieograniczony rozwój na skarpach.

Poniżej zdjęcie z 28 czerwca 2008.


Tak jak już pisałem powyżej oraz w innych postach poświęconych trzmielinom, odmiana Fortunei jest rośliną pnącą. Wytwarza ona korzonki przybyszowe i pnie się po podporach lub murach czy ścianach. Nie niszczy ich przy tym, lecz pobiera wilgoć z powietrza dzięki czemu osusza ściany. Jedynym minusem może być osiedlanie się różnych owadów, w tym pająków, w gęstwinie trzmielin pnących.

W 2009 roku trzmieliny już były ładnie rozrośnięte i wymagały przycięcia.


Trzmieliny można przycinać kilka razy w roku., Pierwszego cięcia dokonujemy wczesną wiosną, kiedy rośliny nie mają jeszcze młodych, wiosennych przyrostów, drugie cięcie należy wykonać w czerwcu lub lipcu, a trzecie we wrześniu lub na początku października, tak aby rośliny zdążyły przed nadejściem mrozów zasklepić rany po cięciu. Niektóre źródła podają, że ostatnie cięcie powinno się wykonać w sierpniu, ja jednak uważam (i już tego doświadczyłem), że cięcie wrześniowe nie przyniesie roślinom niepożądanych efektów. 

Tak trzmieliny wyglądają dziś, czyli 04 sierpnia 2012 roku, po kosmetycznym przycięciu.


Trzmieliny bardzo dobrze się ukorzeniają. Wystarczy obcięte końcówki (poniżej trzeciego liścia) wsadzić w słoik z wodą i po kilku tygodniach puszczą korzonki. Innym sposobem, który stosuję od kilku lat z dużym powodzeniem jest oprószenie ukorzeniaczem końcówek obciętych trzmielin i wsadzenie ich do doniczek z ziemią lub bezpośrednio do gleby. Jeśli zrobimy to do końca sierpnia to rośliny prawie na pewno się ukorzenią. 


W polskich warunkach trzmieliny kwitną dosyć rzadko i w związku z tym nie wytwarzają owoców. Jednak w sprzyjających warunkach mogą nawet u nas zakwitnąć. 

UWAGA!!! Należy uważać, gdyż ich owoce (jeśli się zawiążą) są silnie trujące. Wikipedia podaje, że zjedzenie przez dorosłego człowieka już 35 jagód tego krzewu może doprowadzić do śmierci!!!

Mimo wszystko w Polsce te krzewy raczej nie zawiązują owoców.


Po pięciu latach uprawy trzmielin w moim ogrodzie mogę z powodzeniem polecić je Państwu. Nadadzą one kolorytu, a zimą, gdy inne krzewy nie mają już liści, trzmieliny ozdobią nasze ogrody różnymi odcieniami zieleni, żółci i czerwieni. Niektóre odmiany trzmieliny np. Coloratus, przebarwiają się jesienią na kolor czerwony.

Więcej informacji o trzmielinach znajdą Państwo na mojej stronie internetowej www.zimozielonyogrod.pl Zapraszam serdecznie do lektury.

7 komentarzy:

  1. Baaardzo pomocny artykuł. Mam jedną trzmielinę od roku z babci ogródka. Jest czerwonawa , teraz już wiem , ze nie usycha tylko to taka odmiana. Wczoraj byłam w ogrodniczym i chciałam dokupić kilka sztuk, ale wszystkie zielone, pomyślałam. Wziełam jedną ale coś mi nie pasowało , gdyż jest delikatna a nie taka sztywna jak moja czerwonawa. Planuję kupić kilka sztuk (posadzić na długości 4m wzdłuż ogrodzenia) i zakryć widok na cały rok ,jaki się znajduje po drugies stronie ogrodzenia. Proszę mi napisać ile powinnam kupić tych roślinek? Najlepiej na przemian z tą moją Coloratus. pozdrawiam Amatorka BB basiaidarek@op.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Bardzo dziękuję za miły komentarz :) Część trzmielin pnących, podobnie jak Coloratus przebarwia się jesienią i zimą. Często na wiosnę rośliny gubią starsze listki. Szczególnie piękne są odmiany Canadale Gold oraz Emerald'n Gold. Ja posadziłbym sadzonki co ok. 30-40 cm. Na pewno szybko się rozrosną. Mam pytanie. Czy miejsce to jest w cieniu czy w słońcu? Aha, i jeszcze jedno, jaka ma być docelowa wysokość roślin? Jeśli jesteście Państwo z okolic Warszawy to służę pomocą w zakupie roślin od producenta. Pozdrawiam serdecznie. Andrzej Zawadzki.

      Usuń
  2. Witam,
    ja również interesuję się trzmielinami a dokładnie trzmieliną okrąglolistną Fortune - niestety nigdzie nie mogę jej dostać -czy mogę uzyskać info gdzie można kupić sadzonki. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Bardzo dziękuję za komentarz. O ile się nie mylę chodzi o odmianę Vegetus :) Odmiana ta bywa dostępna np. w szkółce ogrodniczej w Janczewicach k. Lesznowoli. Proszę zadzwonić do Pana Dariusza z okolic Piaseczna, który uprawia różne odmiany trzmieli i sprzedaje je hurtowo tel. 792 202 642. Aha, nie zapytałem się w jakiej okolicy Pani/Pan mieszka :) Pozdrowienia.

      Usuń
    2. Aha, jest też znana pod łacińską nazwą Rotundifolia, czyli okrągłolistna :)

      Usuń
    3. panie Andrzeju, serdecznie dziękuję za informacje. Mieszkam w okolicach Lublina więc do Piaseczna nie jest tak daleko. Odmian trrzmielin jest całe mnóstwo i wiele z nich z nich mam na swojej działce, gdzie utrzymuja mi przed osuwaniem się stromą lessową skarpę przy bramie wjazdowej. Ten gatunek roślin bardzo dobrze sprawdza się na tej glebie i to zarówno w cieniu jak i w słońcu. Odmiana okrąglolistna ma słuzyć jako ozdoba ścian mojego nowopowstającego domu, gdzie ma się wspinać po elewacji z imitacji kamienia. Wybrałam tę roslinę ponieważ chiałam coś innego niz popularne pnącza mimo, że trójklapowiec również rośnie u mnie pięknie). Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Ela

      Usuń
    4. Witam Pani Elu! Cieszę się, że mogłem pomóc :) Okrągłolistna na pewno będzie wyglądać pięknie na ścianie :) Pozdrawiam serdeczni i życzę powodzenia :)

      Usuń