poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Trzmielina szczepiona na pniu

Wielokrotnie już pisałem o trzmielinach, ale są to tak piękne i różnorodne rośliny, ze dziś znowu poświęcę im kilka linijek tekstu na moim blogu. Jak już Państwo wiecie z innych moich postów trzmielina Fortunei w odmianach jest jedną z niewielu, które mogą być z powodzeniem uprawiane w Polsce. Można spróbować też z trzmieliną japońską, szczególnie w cieplejszych rejonach kraju, ale należy się liczyć z tym, że może ona przemarzać bądź zostać poważnie uszkodzona przez zimową suszę. 

Dziś parę słów o moich dwóch krzewach trzmieliny Fortunei Emerald'n Gold. Oba zakupiłem późną wiosną 2009 roku. Były one już zaszczepione na niewielkim pniu, najprawdopodobniej wierzby. 


Na powyższym zdjęciu widać obie trzmieliny Emerald'n Gold, posadzone po obu stronach przyszłego wejścia do altanki. Wtedy jeszcze jej nie było. Pojawiła się dopiero w 2010 roku. Na pierwszym planie widoczny jest osmanthus Goshiki, a tuż za nim ostrokrzew kolczasty Argentea Marginata, ale o tych roślinach napiszę w innych postach.

Tak wyglądała jedna z nich tuż po posadzeniu 01 czerwca 2009 roku.


Ta odmiana trzmieliny Fortunei, podobnie jak inne odmiany tej rośliny lubi miejsca zarówno słoneczne jak i cieniste czy półcieniste. Ważne jest aby zapewnić trzmielinom wilgotną glebę. Są one w pełni mrozoodporne i bez problemów zimują w gruncie bez okrywania. Jednakże należy je sadzić w zacisznych i osłoniętych miejscach. Największym zagrożeniem dla trzmielin w czasie zimy jest susza zimowa oraz mroźne i wysuszające wiatry. Dlatego też późną jesienią przed nadejściem mrozów rośliny należy obficie podlać. Zimą, gdy temperatura wzrasta powyżej zera, należy również podlać rośliny. To zapobiegnie nadmiernemu przesuszeniu korzeni.


Powyżej zdjęcie trzmielin z września 2011. Tak jak wszystkie rodzaje trzmieliny Fortunei również odmiana Emerald'n Gold dobrze znosi cięcie. Oba krzewy formuję w kule. mam nadzieję, że za kilka lat będą one znacznie większe niż teraz. Pozwolę sobie przypomnieć Państwu, że nawet tak prowadzone krzewy są cały czas roślinami pnącymi i jeśli ich nie przystrzyżemy za jakiś czas urosną im długie gałązki, wytwarzające korzonki przybyszowe. Po na potkaniu jakiejkolwiek bariery czy muru lub ściany trzmieliny zaczną się po nich piąć. Jeśli chcemy stworzyć ładną formę geometryczną tej rośliny należy je regularnie przycinać.

Tak wyglądały trzmieliny Emerald'n Gold przy mojej altance wczoraj popołudniu (05.08.2012).


I jeszcze zdjęcia pojedynczych krzewów przy altance.


Ta odmiana trzmieliny ładnej się wybarwia gdy rośnie w miejscu nasłonecznionym. W cieniu jej listki są ciemniejsze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz