Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

sobota, 25 sierpnia 2012

Mszyce w ogrodzie

Dziś znowu kilka słów o szkodnikach ogrodowych. Jakoś ostatnio pojawiają się one u mnie dosyć często. Najpierw karczownik, z którym cały czas walczę, potem ślimaki, które na szczęście nie wracają szybko z dalekiego spaceru (gdzie je wyprowadziłem), a teraz mszyce. Dziś zauważyłem, że znowu opanowały bluszcz rosnący przy pergoli.


Sprawdziłem inne bluszcze. Nie spotkałem ich póki co gdzie indziej. Ale bywają też na kwiatach np. na pelargoniach, hortensjach, różach lub złocieniach. Nieobce są im drzewa i krzewy owocowe. Mogą również zaatakować rośliny domowe.

Mszyce to małe owady (od 2 do 5 mm), należące do rodziny pluskwiaków. Występuje ich ponad 3500 gatunków, z czego w Polsce kilkaset.


W zdecydowanej większości mszyce to szkodniki atakujące zarówno owoce i warzywa, jak i rośliny ozdobne (w ogrodzie i w domu). Bardzo często żerują na młodych i soczystych pędach roślin, co widać doskonale na powyższym zdjęciu bluszcza pospolitego zaatakowanego przez te szkodniki.

Co ciekawie mszyce żyją w symbiozie z mrówkami. Wydaliną mszyc jest słodkawa spadź, którą mrówki chętnie wykorzystują na swoje potrzeby, czyszcząc w ten sposób mszyce z ich własnych odchodów.


W jednym sezonie mszyca może wydać od kilku do kilkunastu miotów młodych. Każde pokolenie to następne kilkadziesiąt wygłodniałych wstręciuchów.

Co ciekawe mszyce żywią się konkretnymi gatunkami roślin, np. mszyca brzoskwiniowa - brzoskwinią, mszyca pelargoniowa - pelargoniami. Nie wiem natomiast czy istnieje mszyca bluszczowa. Pewnym jest, że wspólnie z mrówkami opanowała dwa bluszcze obrastające pergolę w moim ogrodzie.


Naturalnym wrogiem mszyc są biedronki. Często w koloniach mszyc składają one jaja, tak aby młode miały stały dostęp do świeżego pokarmu.

Podobno świetnymi naturalnymi środkami do walki z mszycami są roztwory wody z mydłem szarym lub wody z mlekiem. Należy nimi opryskać całe rośliny co ma odstraszać mszyce. Nie stosowałem tych metod więc trudno mi się wypowiadać co do ich skuteczności.

Niejednokrotnie stosowałem natomiast opryski chemiczne, dostępne w sklepach ogrodniczych. I te działają w 100 procentach.

Niezauważona i niezwalczona mszyca szybko rozprzestrzenia się po roślinie doprowadzając do zahamowanie jej wzrostu i zniszczenia młodych pędów. W skrajnych przypadkach może nawet spowodować śmierć całej rośliny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz