Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

sobota, 26 sierpnia 2017

Zimozielone liściaste rośliny zadarniające i okrywowe

Znaczna część mojego ogrodu jest przez większość dnia zacieniona. W wielu miejscach nie chce przez to rosnąć trawa. Nawet ta przeznaczona na tereny parkowe. Po prostu jest dla niej za ciemno. Dlatego też posadziłem tam cieniolubne liściaste rośliny zimozielone, a miejsca wokół nich wyłożyłem agrowłókniną i wysypałem korą sosnową. Co jednak zrobić gdy zechcemy mieć w cieniu trochę więcej zieleni? Wystarczy posadzić zimozielone liściaste rośliny zadarniające i okrywowe, a takich na rynku ogrodniczym nie brakuje. 

Jedną z najbardziej popularnych roślin tego typu jest barwinek.


Oprócz starej odmiany o ciemnozielonych liściach możemy posadzić te, o listkach marmurkowych. Krzewinki kwitną wczesną wiosną, a ich kwiaty występują w kolorach: Białym, niebieskim i fioletowym. Świetnie radzą sobie w cieniu, aczkolwiek odmiany o pstrych liściach preferują miejsca półcieniste.


W Polsce coraz bardziej popularny jest barwinek większy. Ten kuzyn znanego i lubianego barwinka pospolitego ma dużo większe liście, ciemnozielone lub marmurkowe. Niestety jest znacznie mniej odporny na mróz i zimą często ginie. Wiosną jednak prawie na pewno wypuści nowe pędy od korzeni. A że rośnie bardzo szybko to w mgnieniu oka zazieleni nasz ogród.  Polecany jest do uprawy w cieplejszych rejonach kraju, z łagodnymi i wilgotnymi zimami.


Inną ciekawą krzewinką zadarniającą jest zimozielona runianka japońska. Roślina ta dorasta do ok 20 cm wysokości. Ma niepozorne białe kwiaty, które pojawiają się wiosną. Odmiana podstawowa ma ciemnozielone liście. Jest odporna na mrozy i preferuje miejsca cieniste. W miejscach nasłonecznionych jej listki będą bardzo jasne.


Coraz popularniejsza staje się także odmiana Variegata, któa ma zielone, kremowo obrzeżone listki. W moim ogrodzie rośnie od tego roku, więc nie jest jeszcze jakoś szczególnie rozrośnięta. 


Golteria rozesłana to kolejna zimozielona krzewinka, która szybko się rozrasta tworząc niskie dywany.


Najpopularniejszą rośliną zadarniającą jest niewątpliwie bluszcz pospolity. Jest to oczywiście pnącze ale jesli na swojej drodze nie znajdzie jakiejś podpory w postaci murów, ścian czy drzew będzie się płożyć i po pewnym czasie zarośnie całe podłoże. Bardzo dobrze służy temu regularne przycinanie rośliny.


W moim ogrodzie rośnie kilka odmian bluszczu pospolitego. Można go znaleźć m.in. przy rabacie z aukubami japońskimi otoczonymi bukszpanem, a od południa właśnie bluszczem. 


W naszym kraju coraz popularniejszy staje się bluszcz kolchidzki. To mniej odporny na mrozy gatunek niż bluszcz pospolity. Ale z uwagi na jego ogromne liście oraz ich koloryt warto pokusić się o jego uprawę. Na większości terenów Polski należy go traktować jako roślinę płożącą. W cieplejszych rejonach kraju pnącze to doskonale rośnie i wytrzymuje zimy. W moim ogrodzie rosną 3 odmiany bluszczu kolchidzkiego: Dentata, Dentata Variegata oraz Sulpur Heart (poniżej). Jak pokazuje moje doświadczenie bluszcze te dobrze sobie radzą nawet w centralnej Polsce. I to zarówno jako rośliny okrywowe jak i pnącza.


Ciekawą rośliną okrywową, ale większą niż wcześniej opisywane gatunki jest bergenia sercolistna. Bylina ta jest zimozielona i bardzo odporna na warunki klimatyczne Polski. 


Do roślin okrywowych zaliczyć możemy także trzmieliny pnące. Te dosyć szybko rosnące krzewy występują w wielu odmianach o różnym zabarwieniu liści. O trzmielinach rosnących w moim ogrodzie szerzej piszę w cyklu poświęconym tym roślinom. Wkrótce opublikuję nowy post o kolejnej odmianie trzmielin. Inne posty opisujące te piękne i wyjątkowo ozdobne krzewy znajdziecie w archiwum bloga, począwszy od maja tego roku. Wystarczy kliknąć w miesiące i tytuły postów, które znajdziecie po prawej stronie tekstu.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Ładnie wyglądają takie zielone dywany z roślin. Gdy zadarniałam skarpę nasadziłam barwinków i sprawdziły się - szybko pokryły zbocze. Teraz jednak trzeba je systematycznie przycinać bo bardzo szybko się rozrastają a wędrowanie z nożycami po stromym zboczu nie jest zbyt wygodne. Coś za coś!
    Miłej niedzieli Andrzejku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu. Barwinek faktycznie musi być kontrolowany. jest piękny, ale jak tylko mu troszkę popuścimy to będzie rozrastał się jak chwast :-) Miłego tygodnia Ewuniu, pozdrowienia!

      Usuń
  2. U mnie w cieniu jako roślina zadarniająca rośnie też ułudka. Trzeba tylko uważać, by nie zawłaszczyła sobie za dużo przestrzeni :) Część jej liści obumiera zimą, lecz na wiosnę szybko roślina wypuszcza nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Oczywiście, roślin zadarniających jest mnóstwo. Spośród zimozielonych liściastych można wymienić jeszcze np. irgę płożącą czy Dammera. Niestety u mnie nie rosną :-( Serdeczności!

      Usuń
  3. Cudne są te zielone dywany. Uwielbiam wszystkie rodzaje bluszczy.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu, ja tez jestem wielkim fanem bluszczy :-) Uwielbiam je :-) Serdeczności!

      Usuń