Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

sobota, 4 lipca 2015

Zmiany przy oczku wodnym

Kilkanaście dni temu narzekaliśmy na fatalną jak na lato pogodę. Teraz słychać głosy, że na dworze nie da się wytrzymać. Faktycznie, szczególnie popołudniu należy teraz chronić się przed słońcem. Dziś w mojej okolicy temperatura w cieniu przekroczyła +35 stopni. Chociaż w Warszawie jest "jedynie" +32, to jednak u mnie w krzakach powietrze stoi w miejscu i nie ma przewiewu. No i jest cieplej, tym bardziej, że słońce pali od wczesnych godzin porannych. Podobno jutro i pojutrze ma być jeszcze cieplej! Ale w końcu mamy lato, a ci, którzy spędzają wolny czas nad wodą na pewno nie narzekają na taką pogodę. 

Korzystając z kilku wolnych chwil postanowiłem wprowadzić troszkę zmian w ogrodzie. Nie mam już miejsca na nowe krzewy. Mimo wszystko staram się, aby rearanżacja niektórych miejsc pozwoliła na dosadzenie kolejnych roślin. Tak też stało się i tym razem. Swój wygląd troszkę zmieniło otoczenie oczka wodnego. A dokładnie jego wschodnia strona. 

Tak miejsce to wyglądało pod koniec lipca 2014... Zdjęcie zrobiłem tuż po deszczu stąd też takie żywe i świeże kolory! Kamienie przy oczku jeszcze są mokre!


A to już koniec września ubiegłego roku.


Ostatnio w Szkółce roślin ozdobnych i owocowych w Janczewicach zakupiłem piękny klon japoński Dissectum. To małe drzewko ma delikatne i mocno powcinane zielone listki. Wstali bywalcy bloga wiedzą, że przy oczku od kilku lat rośnie odmiana Dissectum Garnet o czerwonych liściach. Wymyśliłem sobie, że dla nowego klonika wymuruję podobną wyspę do tej, w której rośnie jego starszy i bardziej kolorowy brat. Wczoraj mimo upału postanowiłem wprowadzić w życie mój pomysł.


Muszę jeszcze nasypać pod klonik korę sosnową. 

Dziś natomiast przy kloniku posadziłem 3 bluszcze. Co do jednego z nich nie jestem pewien jak zniesie nasze zimy. Będzie to mój kolejny ogrodowy eksperyment. 


Kamienna wysepka powstała w miejscu, gdzie wcześniej rosła trawa niebieska. Rośliny po wysadzeniu i podzieleniu posadziłem za ogrodzeniem od strony ulicy. Część sadzonek dałem mojej sąsiadce Paulince. Będzie musiał je porozdzielać i zadoniczkować, tak żeby trawa się dobrze ukorzeniła i w przyszłym roku zachwyciła sowim pięknym kolorem.


Z okolic oczka zniknęły również wrzośce. One także wywędrowały za ogrodzenie. W ich miejsce posadziłem kolejną trzmielinę. Nazwano ją "wielkolistna" ale wg mnie jest to odmiana Emerald'n Gold. Może ktoś z Państwa mnie skoryguje?



Wczoraj wieczorem ratowałem trawnik przed totalnym wyschnięciem. Mimo podlewania trawa usycha i żółknie. Wczoraj wieczorem trawnik został opryskany specjalnym nawozem, który reguluje gospodarkę wodną trawników narażonych na przesuszanie. Jakie będą efekty? Zobaczymy za kilkanaście dni.  Na pewno o tym napiszę!

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz