Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 20.00

Sobota: 08.00 - 20.00

Niedziela: 09.00 - 20.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 16 lipca 2015

Kwiaty na balkonie - przycinanie

W tym roku pierwsze kwiaty pojawiły się w moim ogrodzie wyjątkowo wcześnie.  28 lutego kupiłem i posadziłem bratki! Przed wejściem do ogrodu i w doniczkach na schodach wejściowych do domu od razu zrobiło się wiosennie i kolorowo. A przecież jeszcze był luty! Później w doniczki na schody trafiły pierwiosnki i żonkile. 

Na kwiaty balkonowe przyszło mi poczekać 2 miesiące. W drugiej połowie kwietnia wyjechałem na kilka dni do Rzymu. Po powrocie byłem gotów na kolejne kwiatowe wyzwania. Kiedy pod koniec kwietnia sadziłem kwiaty w skrzynkach zawieszonych na balkonie troszkę się martwiłem, że pelargonie, surfinie i komarzyce są malutkie i pewnie nieprędko urosną. 

 
Jednak dzięki podlewaniu, nawożeniu i pielęgnacji kwiatki szybko się odwdzięczyły i pomimo niezbyt sprzyjającego im miejsca (zbyt mało słońca) pięknie zakwitły i wspaniale się rozrosły. Z pelargonii i surfinii regularnie obrywam przekwitnięte kwiatostany. Dwukrotnie przycinałem tez już komarzyce. Te ostatnie bardzo się rozrastają. Na poniższych zdjęciach widać jak kwiaty niesamowicie się rozrosły.


Komarzyce zaczęły zagłuszać pozostałe kwiaty. I to nie tylko pelargonie czy surfinie, ale również domowe kwiaty doniczkowe, które na lato wywędrowały z domu na balkon.  


Wczoraj pogoda dopisała. Koło południa spadł krótki, przelotny deszczyk, ale potem znów było słonecznie i ciepło. W powietrzu czuć już nadchodzący ciepły front atmosferyczny. W środę popołudniu temperatura doszła do +26 stopni i było bardzo przyjemnie. Typowe niezbyt gorące lato. Popołudniowa pogoda zachęcała do prac ogrodowych. No i do przycięcia zbyt rozrośniętych komarzyc. 


Po dosyć intensywnych zabiegach pielęgnacyjnych pelargonie i surfinie znów są lepiej widoczne, a co najważniejsze doświetlone! A komarzyce... Są śliczne, a do tego na pewno szybko znów się rozrosną. Szkoda było mi je obcinać, ale musiałem to zrobić, żeby pozwolić przetrwać pozostałym kwiatom.


Podczas wczorajszego krzątania się po ogrodzie, oprócz podlewania, nawożenia i skubania zielska zrobiłem jeszcze jedną bardzo pożyteczną rzecz. Ale o tym napiszę w osobnym poście!

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Twój balkon wygląda bardzo uroczo.
    Serce się kraje kiedy patrzę na taką ilość obciętych pędów komarzycy.
    Pamiętasz? widząc nasadzenia pelargonii, komarzyc i surfinii pisałam, że wg mnie jest ich dużo w skrzyneczkach.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, mi też było szkoda obcinać komarzyce :) Pamiętam Lusiu :) Faktycznie jest trochę za gęsto. Ale to nic, skrzynki wyglądają pięknie i kolorowo, a komarzyce szybko się znów rozrosną :) Serdeczności :)

      Usuń