Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 15 lipca 2015

Czy to na pewno lipiec?

Wczorajsza pogoda nie przypominała szczytu sezonu wakacyjnego. Było pochmurno, trochę padało, a temperatura ledwie przekroczyła +22 stopnie. Pamiętajmy jednak, że lipiec jest najbardziej mokrym miesiącem w roku. W Warszawie spadają wtedy średnio ok. 73 mm deszczu! Dla porównania w lutym statystycznie opadów mamy jedynie ok. 22 mm. Przypuszczam, że wiadomość ta nie jest zbyt miła dla urlopowiczów. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że ostatnie lata przynosiły niezbyt obfitowały w opady. W tym roku jest podobnie. Małe opady zimą i wiosną oraz stale obniżający się poziom wód gruntowych doprowadzają do stanu, w którym po prostu panuje susza. Z uwagi na zagrożenie pożarowe w wielu miejscach kraju zabroniono wstępu do lasów. Ostatnio padające deszcze troszkę poprawiły wilgotność podłoża i ściółki, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Ogród czy kwiaty w doniczkach można podlewać, ale gorzej z uprawami. 

W ogrodzie dbam o to, żeby rośliny miały stały dostęp do wody. Te w doniczkach są bardzo regularnie podlewane i dzięki temu pięknie rosną i kwitną.


Trawę też podlewam, ale mimo tego murawa zaczynała wysychać. Teraz powoli się zazielenia. Najbardziej  jednak pomogły jej padające ostatnio deszcze. Trawnik zasiliłem również biohumusem, a miejsca szczególnie zniszczone specjalnym nawozem interwencyjnym do trawników.


Kilkanaście dni temu przy oczku wodnym pojawiły się małe zmiany. Posadziłem nowy klon japoński Dissectum. Obok niego dosadziłem 3 bluszcze. Wygląda na to, że zarówno drzewko jak i bluszczyki się przyjęły. Ziemia pod klonem już się uleżała i będę mógł wysypać wnętrze kamiennej donicy korą.



Poniżej mój starszy klon japoński. Odmiana Dissectum Garnet. Rośnie w moim ogrodzie już kilka lat i zawsze wywołuje duże zainteresowanie wśród osób mnie odwiedzających.


Po drugiej stronie oczka rosną kilkuletnie już opuncje. Ciepłe dni sprawiły, że kaktusy bardzo szybko zaczęły rosnąć.


A na zakończenie jeszcze rzut okiem na przycięte ostatnio trzmieliny. Jestem bardzo dumny z tego zimozielonego dywanu. Tym bardziej, że jeszcze kilka lat temu były to malutkie pojedyncze krzewy. Dzięki regularnemu strzyżeniu i rozsadzaniu rośliny obrosły prawie całe skarpy przy schodach prowadzących do domu.


A już wkrótce kolejne relacje z ogrodu oraz kontynuacja cyklów publikowanych na blogu. Niedługo zakończę artykuły opisujące "klimat największych polskich miast i aglomeracji". Kilka postów poświęcę "Gościom z Dalekiego Wschodu". Nie zapomnę też zaprezentować moich roślin, które od dwóch lat rosną w ogrodzie.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz