Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 14 października 2015

Kolejne nowe rośliny w ogrodzie

W tym roku Zimozielony ogród przeszedł dosyć sporą metamorfozę. Posadziłem bardzo dużo nowych roślin. Ponieważ w ogrodzie mam coraz mniej miejsca, dla świeżo zakupionych nasadzeń musiałem ograniczyć powierzchnię trawnika. Zgodnie z wczorajszą obietnicą dziś zapraszam Państwa do obejrzenia kilku nowych krzewów, które pojawiły się jesienią w moim ogrodzie. 

Pierwszy z nich to kalina Henryi'ego. Ten zimozielony krzew może osiągać nawet ponad 2 metry wysokości. I chociaż jej odporność na mrozy nie jest najlepsza to postanowiłem posadzić ją na próbę w ogrodzie. Zobaczymy jak poradzi sobie z zimą.


Kolejna roślina to też kalina. Sprzedano mi ją jako Pragense ale po liściach domyślam się, że to kalina Burkwood'a. Ten w pełni mrozoodporny w naszych warunkach krzew, początkowo może gubić liście na zimę. Starsze okazy pozbędą się ich jedynie w przypadku bardzo silnych mrozów. Na wiosnę jednak oczywiście liście odrosną. Ta odmiana ma bardzo piękne białe i wyjątkowo pięknie i intensywnie pachnące kwiaty! 


W ogrodzie posadziłem ostatnio również ostrokrzew Alaska. Jest on w pełni mrozoodporny i dorasta do kilku metrów wysokości. Ma wyprostowany kolumnowo-piramidalny pokrój. Jak większość ostrokrzewów świetnie znosi przycinanie. 


Następne nowe rośliny to dwie kalmie. Niestety nie znam ich odmian. Jedna z nich rośnie przy samej funkii. Hostę wiosną przesadzę w inne miejsce.


Do nowych kompozycji roślinnych dołączyłem również trzmieliny pnące. Posadziłem dwie odmiany: Emerald'n Gold...


oraz Sunshine. Tej ostatniej jeszcze nigdy nie miałem w mojej kolekcji.


Kamienna wysepka też wzbogaciła się o rośliny. Trafiły tu różne odmiany rojników. Mam nadzieję, że  w przyszłości roślinki zarosną całą wysepkę. 


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

16 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem tej kaliny o pachnących kwiatach :) A co do rojników to z pewnością szybko się rozrosną. Pozdrawiam Cię ciepło. P.S. Czy u Ciebie też dziś pada od rana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Asiu! Też jestem bardzo ciekaw zapachu kwiatów mojej nowej kaliny. Mam nadzieję, że za dwa, trzy lata krzew zakwitnie :) A jeśli chodzi o deszcz... U nas padało wczoraj, dziś już nie, a popołudniu nawet słoneczko się pokazywało. No i było 14 stopni :) Super!

      Usuń
  2. Zainteresował mnie ostrokrzew Alaska. Kilka razy sadziłam ostrokrzewy.
    Niestety nie przetrwały zimy. Zraziłam się. Tak bardzo chcę ten krzew, do dekoracji bożonarodzeniowych.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu! To dziwne, bo sporo odmian bez problemów wytrzymuje nasze zimy. Podejrzewam, że zabiła je zimowa susza. krzewy te należy bardzo obficie podlać przed nadejściem mrozów. No i potrzebują odpowiedniego stanowiska i gleby. Zerknij proszę na moją stronę internetową www.zimozielonyogrod.pl Tam w zakładce "Moje rośliny:" znajdzie informacje o uprawie m.in. ostrokrzewów. Mam nadzieję, że będą Ci pomocne :) Spróbuj koniecznie jeszcze raz z ostrokrzewami. Naprawdę warto! Serdeczności!

      Usuń
  3. U mnie pada....lubie rojniki...ale ich nie mam...muszę to nadrobić,pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dziś nie padało :) Ale deszcz przydałby się :) Rojniki są fajne :) Serdeczności Joluś!

      Usuń
  4. Mam kaline Burkwooda. Zapach jej kwiatow jest niesamowity, ale gdy jest upał, to kwitnie krotko.
    Szukam lisciastego zimozielonego krzewu na suche stanowisko i chyba nie ma takiego na polskie warunki. Wiesz cos o tym Kolego ? Bylem zainteresowany oliwnikiem Limelight, ale zdaje sie, ze w mrozniejsze zimy wymarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Faktycznie, w naszych warunkach klimatycznych ciężko jest znaleźć jakiś liściasty krzew zimozielony na suche miejsca. Oliwnik Limelight raczej woli gleby przepuszczalne ale wilgotne. Może spróbuj z oliwnikiem kłującym? Domyślam się, że mieszkasz w Kaliszu, więc to już prawie strefa 7a. Można zaryzykować. Przesuszenie gleby doskonale znoszą bukszpany, ale to bardzo popularne rośliny. Może któraś z trzmielin pnących np. Emerald'n Gold. Jeśli zrobisz jej małe rusztowanie to po kilku latach będziesz miał krzew o ponad metrowej wysokości. Trzeba ją przycinać :) Generalnie trzmieliny radzą sobie w miejscach gdzie gleba okresowo przesusza się. Oczywiście jeśli jest bardzo sucho to trzeba ją podlewać. Idealne na suche miejsca są juki: karolińska, glauca. Można zaryzykować z odmianą gloriosa - ta po latach wytwarza pień. Aha z dużych krzewów jeszcze można spróbować ze stranwesją Davidianaa. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. A co z herbatą, osmanthusami (oprócz wszędzie dostępnego heterophyllus), Daphniphyllum, Trochodendron? Próbowałeś je uprawiać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Wg mnie herbata nie ma szans na przezimowanie w gruncie nawet w najcieplejszych rejonach Polski. Osmanthusa mam - oczywiście Goshiki. Daphniphyllum macropodum to ciekawa roślina. Niestety ciężko kupić jej sadzonki, a chętnie bym spróbował jej uprawy. W zasadzie rośnie w strefach USDA od 7 do 9, ale podobno w Kanadzie radzi sobie w strefie 6, a nawet 5 (w odpowiednim miejscu). jeśli chodzi o Trochodendron araliowaty podobno rośnie w jednym z arboretów w Finlandii, więc u nas też powinien przetrwać zimę. Niestety, tu znów jest problem z sadzonkami. Od dłuższego czasu poszukuję w Polsce sadzonek Hedera Colchica Arborescens oraz Ilex Latifolia! No i nie mogę znaleźć. Niestety w naszych szkółkach na ogół jest wszędzie to samo, a wybór krzewów jest co najmniej kiepski. Pozdrawiam. Andrzej.

      Usuń
  6. No niestety Polska uboga jest w nowości jeśli chodzi o rośliny. Ja mieszkam w Niemczech i tu praktycznie wszystko można dostać, jeśli nie ma to z Holandii można zamówić. Ze względu na to planuję poeksperymentować z tymi i innymi roślinami w ogrodzie w Polsce (Lubelszczyzna)-ryzykowne, wiem.
    Za rok, może dwa spróbuję z Schefflera delavayi, z doświadczenia innych ogrodników wiem, że radzi sobie dobrze z temperaturami lekko poniżej -20C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obraź się ale z szeflerą nie ma szans. Znosi ona krótkotrwałe spadki temperatur do ok. - 15 stopni C. Mrozoodporność to nie to samo co zimotrwałość. Niektóre agawy znoszą spadki temperatur do -26 stopni, ale tylko przez krótki moment. Średnia dobowa musi być powyżej 0 C. Poza tym w Polsce czasami bywa tak, że mrozy trzymają kilka lub kilkanaście dni i w tym okresie temperatura nie wzrasta nigdy powyżej zera. Tak bywa w Warszawie, Lubelszczyzna jest niestety zimą chłodniejsza. Ale próbować zawsze można. W moim ogrodzie rosną np. bluszcze kanaryjskie. I nawet zimują. Więc do odważnych świat należy!

      Usuń
  7. Nigdy nie mów nigdy. Zdaję sobie sprawę z różnicy między zimotrwałością i mrozoodpornością. Ale szeflery w świecie ogrodniczym pojawiły się dopiero kilka lat temu i ciągle mało wiadomo o nich. Swoje dane czerpię od hobbystów z USA, mieszkających w regionach chłodniejszych, gdzie i mróz potrafi przywalić przez dłuższy czas. Do odważnych świat należy. Gdybym nie zaryzykował, nigdy bym nie miał Tetrapanax papyrifera w ogrodzie. Z powodzeniem uprawiałem fatsję japońską dopóki krety jej nie wyryły. Bardziej się boję suszy w lecie niż mrozu zimą, tak właśnie straciłem wiele roślin, m.in. Choisya Aztec Pearl- przeżyła bez uszczerbku ostatnią mroźną i bezśnieżną zimę (2010/11), ale uschła latem (niestety moja nieobecność w Polsce odbija się na życiu i zdrowiu roślin). Zamierzam eksperymentować ze Stachyurus salicifolius i Daphniphyllum. I już zaopatruję się w rośliny przed wiosenną podwyżką cen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Jak zapewne zauważyłeś ja też uwielbiam eksperymentować i uważam, że kto nie spróbuje ten nic nie ma :) Trzymam kciuki za rośliny no i zazdroszczę możliwości zakupu sadzonek. Jeśli możesz bądź tak uprzejmy i napisz mi gdzie zaopatrujesz się w te sadzonki. W sumie do Niemiec nie jest daleko więc może się wybiorę. A może mi wyślą. Mam w ogrodzie kilka krzewów, które przyjechały do mnie pocztą z czeskiej Pragi :) Pozdrowienia, miłej niedzieli.

      Usuń