Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

sobota, 10 października 2015

Poranne przymrozki

No i stało się. Dziś rano były u mnie -3 stopnie. Nie muszę pisać, że takie temperatury fatalnie wpłynęły na kwiaty, które rosną w donicach na zewnątrz domu. Begonie padły, podobnie dalie miniaturowe. Ocalały jedynie wrzosy i chryzantemy drobnokwiatowe.


Na balkonie też już nie będzie kwieciście. Pelargonie, komarzyce i surfinie nie poradziły sobie z przymrozkiem. Szkoda. Niestety mam za dużo donic, żeby zabierać je na noc do domu. Zresztą przecież i tak już niedługo będzie pewnie coraz zimniej. Nie mam też warunków do przechowywania czy rozmnażania tych kwiatów. Mówi się trudno. Teraz trzeba cieszyć się kolorami jesieni oraz wciąż jeszcze ciepłymi promieniami słońca. Niedługo ich nam zabraknie! Dni są coraz krótsze, słońce coraz niżej, w końcu też pewnie przyjdą chmury i tak długo wyczekiwane opady. Oby był to deszcz, a nie śnieg!


Efekty przymrozku widoczne były nie tylko na kwiatach, ale również na krzewach. Większość liściastych krzewów zimozielonych w czasie panowania ujemnych temperatur chroni się przed zbyt dużym wyparowywaniem wody przez liście. Odprowadza część soków do korzeni, przez co liście zwijają się w rurki lub wiotczeją. Efekt ten doskonale widać na trzech poniższych zdjęciach. 

To trzmieliny Sunspot oraz Emerald Gaiety.


To już różaneczniki katawbijskie.


A poniżej aukuby japońskie (dwie odmiany).


Woda w oczku jest na tyle jeszcze ciepła, że pomimo przymrozku woda nawet przy samej powierzchni nie zamarzła.


Nie lubię okresu chłodów, ale trzeba przyznać, że czasami przymrozek, mróz czy śnieg robią niesamowite efekty i przepięknie ozdabiają otaczający nas świat. Dziś rano szadź osadziła się na trawniku moich sąsiadów. Z daleko ten srebrzysty dywan wyglądał naprawdę imponująco.


Przymrozek osrebrzył też leszczynę...


oraz liście lilaków.


Podobno po niedzieli ma się ocieplić i być może pojawi się wreszcie deszcz. Niestety, nie oszukujmy się. 20 stopni już w tym roku raczej nie zobaczymy na termometrach.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Niesamowite. Taki przymrozek. Widzę, że różaneczniki zwijają liście.
    Bardzo potrzebują wody. Zdjęcie z szadzią, zjawiskowe.
    Miłej niedzieli.
    Pozdrawiam, Andrzejku:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu! Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Miłej niedzieli! Serdeczności!

      Usuń
  2. Piękny ogród. U mnie kolejna noc -6 stopni. Wiele roślin bardzo zmarzło. Funkie całkiem już pokładły sie na ziemi, wiele roślin zwinęło liście. Poranki mroźne, ale trawnik wygląda pięknie cały pokryty bielą:) Spokojnego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Przed nami okres najbardziej kolorowej części jesieni :) Chociaż dni są coraz krótsze to jednak ta pora roku też ma swój urok :) Serdeczności, miłej niedzieli!

      Usuń
  3. Che impressione vedere già il gelo! Qui si deve aspettare ancora almeno un mese! ? È strano che abbiamo piante molto simili in climi parzialmente diversi :)

    Un saluto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grazie, thank you :) Regards, have a nice Sunday :)

      Usuń