Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

niedziela, 18 października 2015

Nowe rośliny w ogrodzie - azalie wielkokwiatowe

Tegoroczna jesień przyniosła sporo zmian do mojego ogrodu. Pod koniec lata i na początku jesieni pojawiło się w nim mnóstwo nowych roślin. Niecały miesiąc poważną rewolucję przebyła wschodnia strona ogrodu, która sąsiaduje z ulicą. Wcześniej wiele zmian nastąpiło w części północnej, również sąsiadującej z drugą ulicą. Od strony wschodniej przebudowałem obrzeża z kostki granitowej. Zmniejszeniu uległ trawnik, za to więcej miejsca pojawiło się na rośliny. Posadziłem tam 12 krzewów azalii wielkokwiatowych różnych odmian. Pojawiły się tam także inne rośliny, które uzupełniają to założenie ogrodowe. Wiosną dosadzę tam jeszcze kilka pierisów japońskich i parę odmian bluszczy. 

Azalie posadziłem pomiędzy różanecznikami. Starałem się tak dobrać kolory azalii, żeby kontrastowały z kolorami kwiatów ich zimozielonych kuzynów. Patrząc od prawej strony pomiędzy różanecznikami Progres i Scintillation (oba fioletowe) posadziłem żółtą azalię Anneke oraz czerwoną Gibraltar.


Pomiędzy Różanecznikiem Progres a kącikiem z bukszpanami i kaliną sztywnolistną rosną teraz azalie: Gibraltar, Tunis i Nabucco (pachnąca), a przed nimi Anneke i Feuerwerk. 


Patrząc dalej pomiędzy wspomnianą kaliną a różanecznikiem Nova Zembla posadziłem 2 krzewy azalii osdmiany Gibraltar, jedną żółtą Cannon's Double oraz Golden Sunset.


Ostatnia z nowych azalii rośnie pomiędzy dwoma różanecznikami Nova Zembla. To biała Silver Slipper. 


Tak wygląda nowe założenie ogrodowe - widok w kierunku północnym.


A to już zdjęcie ukazujące widok w kierunku południowym.


Gdy opadną wszystkie liście i gdy już będą zgrabione, pomiędzy krzewami ułożę brązową agrowłókninę i wysypię ją korą sosnową. Kora po pierwsze zakwasi glebę, po drugie zapobiegnie rośnięciu chwastów, a po trzecie będzie doskonałym izolatorem. Latem zapobiegnie zbytniemu parowaniu wody z gleby i wysuszaniu podłoża, a zimą ochroni korzenie roślin przed przemarzaniem.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

2 komentarze:

  1. Twój ogród jest piękny.
    Ech, ale na wiosnę będzie wyglądał zjawiskowo.
    Niesamowite. U Ciebie już jesień.
    U mnie jeszcze zielone jedynie dzikie wino ubrało się w kolory i lipca zrzuciła trochę liści.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, liście lecą z drzew. Wszystko przez suszę i choroby dębów. Te piękne drzewa już latem zrzucały liście. Zaatakował je mączniak i boję się o przyszłość kilku okazów. Z klonu liście lecą pod ciężarem wody. U mnie od dwóch dni leje jak z cebra. Ale to dobrze, bo deszcz jest bardzo potrzebny! Oczywiście liście klonu spadają też dlatego, ze kilka dni temu mieliśmy dwa poranki z przymrozkiem :)
      Serdeczności Lusiu.

      Usuń