Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

środa, 30 września 2015

Ogrodowe rewolucje - prawie skończone!

W tym roku mój ogród przeszedł prawdziwą rewolucję. Zmienił się kształt wielu zakątków, przybyło też sporo roślin. Późną jesienią i zimą na pewno wszystkie nowe krzewy opiszę na blogu. Dziś chciałbym pokazać Państwu jedną z największych zmian, jaka zaszła w moim ogrodzie. 

Zaczniemy jednak od zakątka, w którym od kilku lat rosną aukuby japońskie. Są one otoczone przez niski szpaler z bukszpanów. Te z kolei otaczają bluszcze, posadzone w "podkówkę". W tym roku "podkówka" została domknięta przez funkie oraz nową aukubę. Byliny i krzew oddzielone są od trawnika obrzeżem z kostki granitowej.


Spore zmiany zaszły też w egzotycznym zakątku. Powiększyłem go, zbudowałem nowe kamienne wyspy na kaktusy i sukulenty.  Stworzyłem też kącik roślin wiosennych, gdzie posadziłem cebule tulipanów, narcyzów, krokusów, szafirków i hiacyntów. Dla kontrastu posadziłem tam funkie, które dosyć późno kiełkują i nie zakłócą rytmu wzrostu i kwitnienia wczesnych kwiatów cebulowych. 


Przebudowie uległa wschodnia pierzeja ogrodu. Zniknęły wcięcia trawnika pomiędzy różanecznikami. Co prawda zachowałem łukowaty kształt obrzeży z kostki granitowej, jednak zlikwidowałem trawę pomiędzy krzewami, a miejsce murawy posadziłem azalie wielkokwiatowe. 


Miejsce to wymaga jeszcze dopieszczenia oraz zmian kosmetycznych. Zapewne dosadzę tu jeszcze kilka krzewów zimozielonych. Swoje miejsce znajdą też tu 4 bluszcze, które przesadzę z innych miejsc w ogrodzie. Po sezonie na grabienie liści rozłożę tu agrowłókninę i wysypię nową korę sosnową. Teraz nie ma sensu tego robić gdyż powoli trzeba już uprzątać ogród ze spadających liści i igieł sosnowych. Niestety, nawet przy najdelikatniejszym użyciu dmuchawy czy grabi zawsze trochę kory się marnuje, ponieważ usuwa się jej część razem z liśćmi.


Wczoraj posadziłem też ogromną trzmielinę, którą dostałem od znajomego. Sprzedaje on dom, a w ogrodzie miał taki piękny okaz tego zimozielonego krzewu. Rósł on w takim miejscu, że przeszkadzałby nowym właścicielom, dlatego też lepiej było go przesadzić. Mam nadzieję, że krzew, mimo tego iż jest tak wielki, przyjmie się w moim ogrodzie.


Trzmielina rośnie w tzw. zimozielonej osi. Rozpoczyna się ona od wspomnianych na początku posta aukubach, przechodzi przez oczko wodne. na jej linii rosną araukaria chilijska, magnolia wielkokwiatowa oraz sośnica japońska. Oś zamyka ogromna trzmielina! Na wiosnę będę ją musiał porządnie przyciąć i troszkę uformować. Teraz tego nie można zrobić gdyż roślina jest i tak osłabiona po przesadzaniu. Cięcie mogłoby jeszcze bardziej ją osłabić i doprowadzić do obumarcia.


Poniżej widok z obu stron oczka wodnego na "zimozieloną oś" oraz zamykającą ją trzmielinę.


A na zakończenie widok z balkonu. Stąd chyba najlepiej widać zmiany, które zaszły w tym roku w ogrodzie. W wolnej chwili, pewnie zimą, napiszę posta, w którym porównam zdjęcia ogrodu zrobione przed i po rewolucjach!


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

10 komentarzy:

  1. Dzięki takim zmianom będzie mniej koszenia trawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, to prawda. Ale też ogród nabrał teraz troszkę innego charakteru :) Wg mnie jest teraz bardziej kompletny :) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Faktycznie, Twój ogród przeszedł prawdziwą rewolucję.
    EFEKT - FANTASTYCZNY!!!!!

    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lusiu. Bardzo dziękuję za miłe słowa! Serdeczności!

      Usuń
  3. Lubię zmiany....lubię cos zmienić w mieszkaniu...na balkonie...w ogródku.....nawet wlosy zapuściłam...przez 25 lat mialam króciutkir i jestem z tej zmiany zadowolona. Twój ogród zawsze piekny i przed zmianami i po...podglądam, choc nie zawsze sie wpisuje, pozdrawiam, Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolciu! To bardzo miłe z Twojej strony, że często do mnie zaglądasz :) Pozdrowionka!

      Usuń
  4. Trzmielina jest naprawdę wspaniała! Trzymam kciuki, żeby się przyjęła :) Mam pytanie - jak najlepiej usuwać liście z kory? Na większych powierzchniach dla mnie to prawdziwa zmora....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Ja mam też problemy z usuwanie liści i igliwia z kory sosnowej. Najlepiej jest używać do tego dmuchawy spalinowej na średnich obrotach. Jeśli liście są mokre to niestety trzeba je delikatnie wygrabiać. Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! Muszę wyprobować tę dmuchawę :)

      Usuń
    3. Nie ma za co. Proponuję na początek skorzystać z wypożyczalni sprzętu ogrodniczego lub z firmy, która zajmuje się takimi usługami. Jeśli dmuchawa się sprawdzi to wtedy można się zdecydować na kupno :) Pozdrowienia!

      Usuń