Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

niedziela, 13 września 2015

Ogród Botaniczny w Powsinie - spotkanie blogerów

Wczoraj po raz kolejny w tym roku pojechałem do Ogrodu Botanicznego Polskiej Akademii Nauk w warszawskim Powsinie. Tym razem jednak okazją do odwiedzin Ogrodu było spotkanie ze znanym bloggerem Krzysztofem, który jest autorem bardzo interesującego i poczytnego bloga http://drzewaikrzewy.blogspot.com/

Kiedy jestem w Powsinie na ogół największą uwagę zwracam na liściaste rośliny zimozielone, które są moją pasją. Oczywiście zauważam też piękno innych kwiatów, bylin, drzew czy krzewów. Wczorajsza wizyta była jednak wyjątkowa. A to dlatego, że Krzysztof, który jest znawcą wszelkiego rodzaju drzew i krzewów zwrócił moją uwagę na rośliny, które do tej pory były dla mnie jedynie ciekawym zielony czy srebrnym tłem.  

Lubię iglaki, szczególnie kiedy tworzą one ciekawe i wielokolorowe formy. W Powsinie można spotkać ich całe mnóstwo!


Jedną z ciekawszych dla mnie odmian świerku pospolitego jest "Nidiformis".


Oczywiście inne są równie interesujące!


W Powsinie znajdziecie coraz bardziej popularne modrzewniki oraz choiny!


Oprowadzając Krzysztofa po Ogrodzie pokazałem mu moje ulubione miejsca i rośliny. Poszliśmy do alei różaneczników i azalii. Później obejrzeliśmy arboretum, w którym można spotkać wiele liściastych roślin zimozielonych. Rosną tu m.in. pierisy japońskie, bambusy, pierisy kwieciste, kiścienie, bambusy i bluszcze. Wśród tych ostatnich zauważyłem przepiękny bluszcz kolchidzki Sulphur Heart.


Ta sama odmiana rośnie w kąciku rzadko spotykanych roślin wrzosowatych, gdzie udaliśmy się prosto z arboretum.


Cały czas ubolewam nad tym, że zakątek ten jest tak słabo rozpropagowany i prawie nie reklamowany wśród zwiedzających ogród. Jeśli ktoś o nim nie wiem, to dosyć ciężko tu trafić. A szkoda, bo rośnie tu wiele wspaniałych roślin takich jak magnolia lekarska dwuklapowa, modrzewniki, sośnice japońskie, rzadko spotykane odmiany różaneczników czy pierisów japońskich.


Niedaleko budynków administracyjnych jest kolejna, troszkę mniejsza aleja różanecznikowa. Obok niej rosną wspaniałe iglaki. 


Można tu również spotkać przepiękne szydlice japońskie. To bardzo delikatne rośliny i część z nich nosi ślady zimowych uszkodzeń. Drzewa są jednak zdrowe i wspaniale owocują.


Idąc w kierunku szklarni przeszliśmy przez ogród bylinowy, w którym natknęliśmy się na bardzo ciekawą odmianę dębu. Takich ciekawych dębowych listków jeszcze nigdy nie widziałem.


Przy szklarniach zauważyliśmy figowce rosnące w gruncie! Co ciekawe krzewy zaczynają właśnie owocować! 


W szklarniach kwitną bugenwille...


oraz wilczomlecze!


Po prawie 3 godzinach zwiedzania Ogrodu musiałem wracać do domu. Udało nam się zobaczyć większą część tego wspaniałego miejsca. Trochę szkoda, że pogoda nie za bardzo dopisała. Było pochmurno i momentami kropił deszcz. Na zakończenie zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie w szklarniach. Ja pojechałem do domu, a Krzysztof poszedł jeszcze obejrzeć te miejsca, w których wcześniej nie byliśmy.


Mimo kiepskiej aury zwiedzanie Ogrodu muszę uznać za bardzo udane. Po raz kolejny odkryłem nowe miejsca i rośliny, których wcześniej nie widziałem. Zresztą Powsin jest piękny o każdej porze roku i przy każdej pogodzie! 

Serdecznie zapraszam do odwiedzenia Ogrodu Botanicznego PAN oraz do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Kolejne urocze miejsce! Dzięki Tobie Andrzejku zwiedzam cudne ogrody nie wychodząc z domu. Zakochałam się w tym dziwacznym dębie, jest tak pokręcony jak ja. Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu! Bardzo dziękuję za przemiły komentarz! Powsin faktycznie jest cudowny, nawet wtedy, gdy pogoda płata nam figle. A jeśli chodzi o dąb... zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przepiękny! Pozdrowienia Ewuniu! Miłego tygodnia!

      Usuń
  2. Ja też jestem zaskoczona dziwacznym, ale jakże pięknym dębem.
    U mnie też figa owocuje ale owoce w tym roku nie dojrzeją.
    Och jak ja lubię kwitnące bugenwille.
    W moich wspomnieniach jest Taba i niemal tysiące bugenwilli. Nigdzie nie widziałam takiego skupiska tych ciekawych roślin.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpiękniejsze bugenwille widziałem w Egipcie! Niesamowicie gęste i wielkie. Piękne były też w Hiszpanii i we Włoszech ale sporo mniejsze! Dąb o skręconych listkach jest prześliczny. Figowca nie mam bo za mało u mnie słońca :( Miłego tygodnia Lusiu! Serdeczności!

      Usuń
  3. Ha pogoda dla Nas miłośników roślin nie jest straszna to też mimo przelotnych opadów deszczu i dość niskich temperatur z ciekawością oglądałem kolekcję botaniczną w Powsinie. Jeszcze raz bardzo dziękuję za kolejne już spotkanie, wymianę informacji i pokazanie mi wszystkich najważniejszych zakątków ogrodu. Pozdrawia i do usłyszenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja. Nam pogoda nie pokrzyżuje planów :) było mi miło, ze mogłem Was oprowadzić : Zapraszam częściej.. no i do mnie... do Zimozielonego ogrodu :)

      Usuń