Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 14.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 10 września 2015

Wrześniowe porządki

Kilka ostatnich dni spędziłem w Zielonej Górze i w jej okolicach. Zawsze chętnie jeżdżę w tamte rejony gdyż bardzo podoba mi się tamtejsza przyroda oraz architektura miast i miasteczek. Wspaniałe lasy, pagórki, wrzosowiska, piękne kamienice Zielonej Góry czy Lubska oraz roślinność powodują, że z przyjemnością odwiedzam południową część województwa lubuskiego. Klimat tych rejonów sprzyja liściastym roślinom zimozielonym. Rośnie ich tu znacznie więcej niż w okolicach Warszawy. No i są dorodniejsze. A wszystko dzięki temu, że tutejsze zimy są łagodniejsze niż u mnie. Wkrótce napiszę osobny post poświęcony jednemu z zielonogórskich osiedli domków jednorodzinnych. Napiszę również o zimozielonych roślinach rosnących z zielonogórskim ogrodzie botanicznym. 

Dziś jednak chciałbym poświęcić kilka chwil mojemu ogrodowi. Po kilku dniach nieobecności w ogrodzie zaszło troszkę zmian. Wiejące ostatnio wiatry i deszcz spowodowały, że spadło mnóstwo igieł sosnowych. Trawnik i kora w niektórych były nimi szczelnie przykryte.


Naleciało też troszkę liści. Trawnik wymagał uprzątnięcia. Korę będę czyścił wtedy, gdy spadną już wszystkie liście. Grabienie jej teraz mija się z celem. I tak będę musiał jesienią ją ponownie grabić. Gdybym zrobił to teraz wygrabiłbym do jesieni połowę kory. A przecież nie o to chodzi.


Trawnik oczyściłem kosiarką. Po ostatnich deszczach murawa coraz ładnie się zieleni.



Po powrocie do domu sprawdziłem stan posadzonych ostatnio roślin. Zarówno te, które przesadzałem z innych miejsc w ogrodzie, jak i te, które posadziłem z doniczek poprzyjmowały się. Najbardziej bałem się o skimię japońską, którą przesadziłem z zakątka japońskiego. Krzew miał już pączki kwiatowe. Na szczęście przesadziłem go wraz z praktycznie całą bryłą korzeniową i zabieg ten nie wpłynął negatywnie na kondycję skimii. Pączki po jej przesadzeniu rosną dalej.


Wygląda na to, że również kaktusy przyjęły się w nowym miejscu. Zobaczymy jednak na wiosnę jak przesadzenie wpłynie na ich kondycję. Póki co wszystko wygląda dobrze.



Dziś, jeśli pogoda pozwoli czekają mnie dalsze prace w ogrodzie. Muszę koniecznie przyciąć trzmieliny. Krzewy porozrastały się jak dzikie. Czeka mnie dokończenie prac przy oczku wodnym w kąciku egzotycznym. Postanowiłem stworzyć tam poletko dla wiosennych roślin cebulowych oraz znaleźć miejsce na tzw. bluszczowisko. Znajdą się w nim różne bluszcze, które obecnie rosną w miejscach mało eksponowanych i zbyt suchych dla tych pnącz.


Przede mną sporo prac w ogrodzie. Nie zdecydowałem jeszcze czy nową korę sosnową wysypywać jesienią po zgrabieniu i uprzątnięciu liści, czy tez może poczekać do wiosny. Mam kilka miejsc gdzie kory brakuje np. tam, gdzie posadziłem ostatnio nowe rośliny (głównie ostrokrzewy). Jeśli zimą nie będzie śniegu to miejsca te nie będą zbyt ładnie wyglądać. Muszę poczekać na dokładniejsze prognozy długoterminowe i pewnie już w listopadzie podejmę decyzję kiedy sypać korę. Na pewno napisze o tym na blogu! 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury!

4 komentarze:

  1. Andrzejku,
    Twój ogród pięknie wygląda. Czasem sobie myślę, że niepotrzebnie, przedwcześnie porządkujesz ogród.
    My też prawie przez cały tydzień porządkowaliśmy ogród i warzywnik.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Lusiu! Póki co nie usuwam liści ani igliwia z kory sosnowej, ale z trawnika muszę. Przez suszę spada tego coraz więcej. Miłej niedzieli Lusiu!

      Usuń
  2. Witaj widzę że byłeś w mojej okolicy tylko 5 km od mojej wioseczki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Tydzień temu sobotnie popołudnie i niedzielne przedpołudnie spędziłem w Zielonej Górze. Potem pojechałem w okolice Lubska, do Górzyna i tam byłem do wtorkowego poranka. Króciutki wypad ale udany. Winobranie to świetna impreza, a pstrąg smażony oraz wędzony zjedzony w Twoich okolicach wzbudził mój zachwyt! Na pewno za jakiśczas znów tam będę. Tym razem może na dłużej. Na pewno dam wcześniej znać :) Pozdrowienia!

      Usuń