Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 22 maja 2013

Fiskars - ogrodowy pomocnik

Zaplanowałem sobie na dzisiaj pielenie chwastów po obu stronach wyjścia z ogrodu, tuż przy furtce. To jedno z niewielu miejsc, gdzie nie wysypałem kory sosnowej. Gęste korony dębów zasłaniają je dosyć dokładnie. Przez to jest tam strasznie sucho, bo deszcz nie przedostaje się przez gałęzie. Musi padać z dobre 2 dni, żeby zrobiło się tam mokro. Przez to muszę prawie codziennie podlewać rosnące tam bukszpany, bluszcze i różaneczniki. Staram się podlewać tylko miejsca przy korzeniach krzewów. Mimo suchej ziemi w miejscach niepodlewanych chwasty rosną jak na drożdżach.

Spotkała mnie dziś miła niespodzianka. Przed południem przyjechał kurier i przywiózł do testowania mi narzędzia firmy Fiskars. Natychmiast postanowiłem je wypróbować. Kupiłem kiedyś grabie tej firmy i cały czas dobrze służą zarówno mi jak i mojemu ogrodowi oraz klientom mojej firmy.


Zestaw, który otrzymałem nazywa się QuikFit. W jego skład wchodzą:
- trzonek,
- kultywator z motyką,
- grabie 14-zębne,
- grabie uniwersalne,
- szczotka szeroka.

Więcej informacji o całym zestawie i o produktach pochodzących w jego skład znajdziecie Państwo tutaj: http://pol-pl.fiskars.com/Produkty/QuikFit

Bardzo wygodny i łatwy w użyciu jest trzonek, do którego szybko mocuje się poszczególne elementy. Wystarczy jeden ruch i grabie czy motyka już są na miejscu.


Pomarańczowy zatrzask ma dwie pozycje. Przesunięcie go w dół (w stronę końcówki narzędziowej) powoduje zamknięcie.


Gdy przesuniemy go w górę można łatwo i szybko wymienić końcówkę roboczą.


Wziąłem pod pachę trzonek, zabrałem końcówki robocze i poszedłem czym prędzej wypróbować nowe narzędzia. 

Praca z narzędziami Fiskars okazała się przyjemnością. Motyka szybko i sprawnie podkopała chwasty!


Grabie pomogły mi uporządkować teren i do końca wybrać wszystkie chwasty. Wyrównałem nimi również podłoże.


Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu ogrodnikowi amatorowi czy też specjalistycznym firmom ogrodniczym korzystanie z narzędzi Fiskars. Na pewno będą Państwo z nich zadowoleni. 

Teraz będę codziennie korzystał z otrzymanego zestawu. na blogu na pewno napiszę jak się sprawuje!

I jeszcze jedno. Jako, że jestem świadomym konsumentem staram się kupować (w miarę rozsądku i możliwości oczywiście) towary polskich firm lub wyprodukowane w Polsce. Z przyjemnością mogę Państwa poinformować, że 4 z pięciu elementów zestawu zostały wyprodukowane w naszym kraju!

Polecam Fiskars!

6 komentarzy:

  1. Witaj Andrzeju. Bardzo przydał mi się post o pierisach . Ja też jestem zdania że narzędzia dobrej firmy mimo że na początku wydają się drogie to jednak w efekcie długość ich użytkowania z nawiązką wraca , no i wygoda też ma znaczenie.Proszę kuknij do mnie może będziesz wiedział jakie mam anonimy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Stasiu! Wyobraź sobie, że narzędzia dostałem od Fiskarsa do testowania za darmo! Wielka to dla mnie niespodzianka. Firma na pewno jest dobra. Na blogu będę opisywał wyniki testów :) Twój "cuchnący tygrysek" to wg mnie dziwidło. Innych nie znam :( Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Warto jest wydać nieco więcej pieniędzy na dobre narzędzia ogrodowe to tak samo jak z elektroniką dobra jakość musi kosztować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, jakość kosztuje. Pozdrawiam. Andrzej.

      Usuń
  3. Sprzęt dobry, ale nie na moją kieszeń. Ja bym nie kupiła, wolę zwykłe grabie na jasnym drewnianym kiju - też grabią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! mam takie stare kilkunastoletnie grabie, które chyba są niezniszczalne. Ale sprzęt dostępny teraz jest niestety kiepskiej jakości. Natomiast Fiskars mimo tego, ze jest droższy to daje gwarancję jakości wykonania. Poza tym wielofunkcyjność zestawy QuikFit jest niezastąpiona. To inwestycja na dłuższy czas. Pozdrowienia :)

      Usuń