Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

sobota, 9 stycznia 2016

Weekendowa odwilż

Jeszcze nie tak dawno, bo przed Sylwestrem mieliśmy całkiem ciepłą jesień. Potem przyszła zima. Mroźna i bezśnieżna. Od wczorajszego popołudnia mamy odwilż. Co prawda temperatura nie zachwyca. Dziś w mojej okolicy w ciągu dnia było jedynie +2 stopnie, ale to wystarcza żeby śnieg, który dopiero co spadł zaczął topnieć. Warstwa śniegu jest dosyć cienka, a gleba pod nią wychłodzona sporymi mrozami. Dlatego też topniejący śnieg nie wsiąka w ziemię. Wręcz przeciwnie, zimno bijące od podłoża powoduję, że wszystko na nowo zamarza. Na śniegu powstała więc warstwa lodu., która na pewno nie stopnieje szybko bo znów zaczyna łapań mrozek.

Dziś przed południem było słonecznie i przyjemnie.


Z balkonu zrobiłem kilka zdjęć ogrodu.


Niestety, potem niebo się zachmurzyło. Nie przeszkodziło mi to jednak w wyjściu do ogrodu i sprawdzeniu stanu roślin. Podczas ostatnich mroźnych i bezśnieżnych nocy drżałem o moje bardziej wrażliwe krzewy. Przypomnę, że jeszcze na początku tego tygodnia nad ranem na wysokości 1 piętra było -18 stopni. Przy gruncie na pewno było o kilka stopni chłodniej. 

Aukuba japońska Variegata na niektórych liściach nosi ślady działania mrozu. Pojedyncze listki zbrązowiały ale wygląda na to, że ogólnie rzecz biorąc krzew jest w dobrym stanie. Mam nadzieję, że niskie temperatury nie uszkodziły stożków wzrostu roślinek.


Natomiast na laurowiśniach wschodnich Herbergii nie ma zupełnie żadnych śladów uszkodzeń. Nawet ich spore już pąki nie przywiędły.  


W świetnej kondycji są trzmieliny i bluszcze, ale im takie temperatury jak były ostatnio nie szkodzą. 


Araukaria chilijska i magnolia Grandiflora także wyglądają na nietknięte. Ich kondycję będzie jednak można dokładnie ocenić dopiero na wiosnę. 


A już jutro zapraszam do lektury posta o nietypowym i bardzo rzadko spotykanym ostrokrzewie. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Masz rację roślinki dopiero na wiosnę pokażą czy tak naprawdę przetrwały. Twoje wyglądają świetnie a zima dopiero sie zaczęła więc cicho sza:) :) :)
    Pozdrowionka i czekam na następny wpis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dzięki za miłe słowa :) Najgorsze jak jest duży mróz i nie ma śniegu. mam nadzieję, że przed kolejnymi mrozami przyjdą opady białego puchu. Wtedy roślinki na pewno sobie poradzą. Najgorsze są mrozy poniżej -20 stopni, a takie mogą się trafić do połowy lutego. Chociaż podobno zima ma być ciepła, więc może nie będzie tak źle :) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Masz piekny widok z okna. Swietnie wyglądają te zdjęcia! tak jak z lotu ptaka. Trzymam kciuki za arukarię. Zawsze mi sie podobała i zadziwiające, że rośnie w Twoim ogrodzie:)
    Pozdrawiam serdecznie.
    p.s.Zapowiadaja śniegi, oby zmieniła sie probnoza bo cięzko mi dojeżdżać do miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Aniu! Bardzo dziękuję za miłe słowa. Faktycznie w centralnej Polsce uprawa araukarii w gruncie to prawdziwe wyzwanie. Co innego na Pomorzu gdzie rosną spore okazy! Widziałem na własne oczy i mało nie usiadłem z wrażenia. Śnieg się przyda, oby jednak nie za dużo bo nie nadążymy z odśnieżaniem. A tak w ogóle to ja już chciałbym żeby była wiosna. Tak jak w centralnej i południowej Japonii. Na południu tego kraju powoli zaczynają kwitnąć azalie :) Serdeczności!

      Usuń
  3. Nawet zimą ładne. Ogród widać urządzony ze smakiem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Pozdrowienia!

      Usuń