Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Rośliny po siarczystych mrozach

W mojej okolicy cały czas trwa odwilż. Dziś rano padał deszcz. Niestety podczas ostatnich dosyć sporych mrozów ziemia głęboko zamarzła. Wyziębione podłoże znacznie spowalnia proces topnienia śniegu. A woda z niego oraz deszcz nie chcą wsiąkać w glebę. Co gorsza woda w kontakcie ze zmrożonym podłożem zamarza. Stąd też dziś rano na chodnikach i na ulicach była tzw. szklanka. 

W ciągu dnia było nawet kilka momentów ze słońcem, a temperatura wzrosła do +4 stopni. Niestety kolejne dni, szczególnie koniec tego tygodnia mają przynieść gwałtowne ochłodzenie. Nocami może być nawet -20 stopni! 

Korzystając z wolnego czasu poszedłem dziś do ogrodu obejrzeć stan moich roślin. Większość z nich poradziła sobie lepiej, ale niektóre zostały uszkodzone podczas ostatnich bardzo mroźnych i bezśnieżnych nocy. Przypomnę tylko, że na wysokości 1 piętra było nawet -18 stopni. Oznacza to, że przy gruncie mogło być nawet poniżej -20. 

Stranwesja Davidiana póki co nie ma żadnych śladów uszkodzeń.


Różanecznik Ponticum Goldflimer też wygląda bardzo dobrze. 


Podobnie jak skimia japońska, o którą się bardzo martwiłem.


Oliwnik również nie ma śladów uszkodzeń mrozowych.


Gorzej z bardzo delikatnym pierisem Variegata. Na liściach wyraźnie widać ślady działania niskich temperatur. Na pewno będzie wymagał wiosennego cięcia zmrożonych pędów.


Aukuba japońska także nosi ślady uszkodzeń. Mam jednak nadzieję, że wiosną krzewy dojdą do normalnego stanu. Już tak się kilka razy zdarzyło, że część liści po zimie zbrązowiała i opadła. Na ich miejsce jednak zawsze wyrastały nowe. 


Barwinek większy Variegata też przemarzł. Ta krzewinka jednak wiosną szybko odbija od korzeni.


Nie wiem co będzie z kaliną Davidiana. Czy w miejsce przemarzniętych liści wyrosną nowe? Zobaczymy wiosną.


Okres mrozów świetnie przeżyły za to trzmieliny japońskie! Bardzo mnie to cieszy bo żaden z poniżej prezentowanych krzewów nie ma żadnych śladów uszkodzeń. 


Oczywiście trzmieliny pnące też świetnie sobie poradziły z mrozami. Ale one są bardzo odporne i nie straszne im nawet sporo niższe niż ostatnio temperatury. 

A już jutro zaprezentuję kolejne ostrokrzewy i laurowiśnie,

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!


8 komentarzy:

  1. Widać że dzielnie walczą... Oby do wiosny.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, najgorsze były te mroźne i bezśnieżne noce. Zobaczymy co będzie dalej :) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Andrzejku, ślicznie wygląda Twoja skimia japońska.
    Ciekawi mnie jak przetrwała araukaria chilijska?
    Kiedy dzisiaj przeglądałam zdjęcia do postu, w wiosce Spiazzi i w drodze do Sanktuarium rosło ich sporo. W tamtym miejscu nie są narażone na tak mroźny klimat.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Lusiu! Araukaria chilijska póki co wygląda bardzo dobrze. Podobnie zimozielona magnolia wielkokwiatowa :) Na północy Italii araukarie chilijskie mają prawie idealny klimat. Jedyne czego może im troszkę brakować to wilgoć latem, ale zawsze można je przecież podlewać :) Serdeczności :)

      Usuń
  3. Kalina Dawida faktycznie mocno zbrązowiała .U moich rodziców w Grodzisku nic jej nie jest ,no ale tak naprawdę dopiero po zimie bedzie wiadomo .Pozdrawiam Twój zimozielony ogród :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Może to dlatego, że jeszcze jest malutka. Sam nie wiem. A może to jednak jakaś odmiana hybrydowa... Zobaczymy. W każdym razie kalina Dawida nie wygląda najlepiej :( Serdeczności, miłego dnia!

      Usuń
  4. What happened to Viburnum Davidii? I have one here in Riga growing for more than 5 years.
    Winters are well harsh here. Neverteless, I should say it is in a protected yard - little wind and no winter/spring sun.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi. I have no idea what could happen with Viburnum Davidii :( Lots of these plants grow here without any problems. Maybe it is another variety of Viburnum... It's lleaves are quite thick. And look a little bit different than other Davidii species. We will se in spring how this plan (whatever it is) will withstand cold weather.

      Usuń