Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

wtorek, 19 stycznia 2016

Park po rewitalizacji

Przestrzeń publiczna i miejskie tereny zielone coraz częściej zaczynają być doceniane i porządkowane przez władze lokalne. Co ważne, już nie tylko duże miasta dbają o swoje parki, skwery czy trawniki. Coraz częściej również małe miejscowości decydują o rewitalizacji zieleni publicznej. Takie działania podejmowane są w mojej miejscowości czyli w podwarszawskim Brwinowie. Dziś chciałbym jednak zaprosić Państwa do sąsiadującej z Brwinowem Podkowy Leśnej. Pod koniec ubiegłego roku tamtejszy Park Przyjaźni Polsko - Węgierskiej zmienił się nie do poznania. 

Park znajduje się w samym centrum tej podwarszawskiej miejscowości, tuż przy dworcu Warszawskiej Kolei Dojazdowej Podkowa Leśna Główna. Po jego południowej stronie znajduje się tutejszy Urząd Miasta, siedziba Burmistrza i Rady Miasta oraz urzędników służących codzienną pomocą mieszkańcom Podkowy. Jeszcze do niedawna Park był w tragicznym wręcz stanie. Zaniedbana roślinność, dziurawe alejki, nieczynne latarnie czy połamane ławki skutecznie zniechęcały do odwiedzin tego miejsca. Po zakończeniu drugiego etapu prac Park odzyskał swoją urodę. Zapraszam do obejrzenia zdjęć zrobionych w Parku tuż przed Bożym Narodzeniem 2015.

Ścieżki uzyskały nową nawierzchnię. To czy ona się sprawdzi będziemy mogli ocenić pewnie za jakiś czas. Póki co jednak wygląda wspaniale!


Bardzo podobają mi się obrzeża z kostki granitowej. Skutecznie oddzielają ścieżki od roślin czy kory sosnowej.


Przy głównej alejce znajdziemy tablicę z mapą Podkowy. Jej autorką jest Ania - absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej i jednocześnie przesympatyczna i urocza sąsiadka z mojej ulicy! Mapa jest dziełem sztuki, to wspaniała płaskorzeźba ukazująca charakter i kształt Podkowy!


Przy alejkach pojawiły się nowe, stylowe latarnie!


Przy stacji rośnie piękny świerk. Teraz pełni rolę miejskiej choinki.


W Parku pojawiło się sporo nowych roślin. Posadzono zimozielone bluszcze oraz runianki japońskie.


Wciąż jednak jest tu sporo miejsca pod nowe (miejmy nadzieję) wiosenne nasadzenia. Z racji mojego hobby oraz walorów estetycznych widziałbym tu różaneczniki, pierisy japońskie czy trzmieliny. Tych ostatnich trochę jest, ale wciąż jeszcze malutko. Pasowałyby tu odmiany tworzące zwarte krzewy np. Emerald'n Gold. Można pokusić się także o posadzenie bluszczy krzewiastych.


Podobnie jak w całym mieście również tutaj pojawiły się sympatyczne choć nieoficjalne mini znaki drogowe. Ten na poniższym zdjęciu informuje o możliwości napotkania na Waszej drodze pawia. Na szczęście mowa tu o ptaku!


Park wypiękniał i chociaż można by tu jeszcze co nieco dosadzić i ozdobić teren roślinami to jednak wygląda on wreszcie reprezentacyjnie. Tak jak przystało na jedną z piękniejszych podstołecznych miejscowości! Gratulacje dla Pana Burmistrza i jego współpracowników!

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Super wiele miejscowości mogłoby brać przykład z tej rewitalizacji. U mnie w regionie też sporo parków odnawiają ale wciąż nie wszystkie. Dużo zmian przydałoby się wprowadzić w tym najważniejszym Parku Śląskim ale to idzie coś opornie ale jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno o pieniążki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że przestrzeń publiczna powoli się zmienia. Na Park Śląski też przyjdzie czas :-) A że teren duży to i koszty spore :-)

      Usuń
  2. U mnie jak robili rewitalizację parku to ograniczyli się do ścieżek - sypneli grube kamyki i nawet ciężko po tym chodzić. A jak zagospodarowali teren wzdłuż rzeki to posadzili thuje, inne płożące iglaste - mało kreatywnie. Tylko w jednym miejscu zasadzili jakieś półzimnozielone irgi chyba. W ogóle w Garwolinie w przestrzeni publicznej zimnozielonych roślin mniej niż jak na lekarstwo. Coraz popularniejsze stają się za to na prywatnych ogródkach, widziane zza ogrodzenia. Pozdrawiam nieblogger.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Trochę szkoda, że wciąż jeszcze panuje taka trochę bylejakość i brak wyobraźni oraz żywcem wyjęte z komuny przyzwyczajenia. Na szczęście w prywatnych ogrodach jest inaczej. Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Pięknie. Bardzo mi się podoba.
    Andrzejku, mam pytanie. Czy na moim blogu pojawiają się jakieś reklamy?
    Od pewnego czasu mam takie informacje w komentarzach.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, bardzo dziękuję za miłe słowa. A jeśli chodzi o reklamy na Twoim logu to nic nie zauważyłem. Jedyne na co zwróciłem uwagę to "Stowarzyszenie Królik Wołoski". Ale reklamy na Twoim blogu u mnie się nie wyświetlają. Serdeczności!

      Usuń