Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

wtorek, 12 stycznia 2016

Laurowiśnie i ostrokrzewy po okresie mrozów

Za nami okres trudnej dla roślin pogody. Ciepła jesień, prawie +15 stopni w Święta Bożego Narodzenia, a potem gwałtowne ochłodzenie. W Sylwestra -10, a potem coraz zimniej. Przy gruncie temperatura nocami spadała poniżej -20 stopni C. Zmiana temperatury o 35 stopni to duże wyzwanie nawet dla odpornych na mrozy roślin. Do tego jeszcze nie było śniegu, który otuliłby krzewy i choć trochę zabezpieczył je przed przemarznięciem. 

Wczoraj opisałem i pokazałem Państwu jak niektóre rośliny w moim ogrodzie poradziły sobie z tymi trudnymi, wręcz ekstremalnymi warunkami. Dziś zapraszam do obejrzenia laurowiśni i ostrokrzewów. 

Laurowiśnie wschodnie Caucasica nie mają praktycznie żadnych śladów uszkodzeń. Mam ich w ogrodzie dosyć sporo. Ponad 20 krzewów rośnie jako żywopłot. Starszy krzew, który kupiłem na próbę kilka lat temu ma już za sobą mroźne i długie zimy. Dlatego też zdecydowałem się na zakup kolejnych krzewów tej odmiany.


Laurowiśnia wschodnia Otto Luyken to najbardziej odporna na mrozy odmiana. Im nie zaszkodzi nawet -25 stopni.


Kolejna odmiana laurowiśni wschodniej także nie ma śladów, które świadczyłyby o uszkodzeniach spowodowanych niskimi temperaturami. Tu muszę dodać, że nie mam pewności jaka to odmiana. Sprzedano mi ją jako Marbled White. Ponieważ listki się nie wybarwiały pomyślałem, że może to być Gajo. Jednak na jesieni jeden z liści zaczął przybierać marmurkowe barwy. No i mam problem. Pewnie wiosną przekonamy się jaka to faktycznie jest odmiana.
 

Troszkę zasmucił mnie stan niektórych liści laurowiśni wschodniej Herbergii. Wyraźnie widać, że część z nich pociemniała, co świadczy o tym, że przemarzły. Na szczęście póki co tylko niektóre liście są w tak złym stanie. Co gorsza obmarzły też pąki. Ale krzewy, jeśli nie wymarzną powinny wiosną puścić nowe. W zasadzie odmiana ta powinna wytrzymywać spadki temperatur do - 27 stopni C, ale tak gwałtowne ochłodzenie połączone z wciąż trwającą wegetacją krzewu mogły źle wpłynąć na roślinę.


Na szczęście wszystkie odmiany ostrokrzewów, które rosną w moim ogrodzie dobrze poradziły sobie z mroziskiem.  

OStrokrzew Meserveae Blue Prince i Blue Princess to jedne z bardziej odpornych na mrozy odmian.


Heckenfee też świetnie sobie radzi w czasie mrozów.


Najbardziej drżałem o stan odmian Golden Queen...


 oraz Golden King.


Póki co jednak wyglądają dobrze i nie mają żadnych śladów uszkodzeń.

Ostrokrzew Jade Star to dosyć odporna na mrozy odmiana. Krzew ten sprzedano mi jako Golden Girl ale to na pewno nie jest ta odmiana.


Poniżej kolejne odporne na mrozy odmiany. To Argenteovariegata.


To już ilex Argentea Marginata.


A to Silver van Tol.


Oczywiście jedna, nawet kilkudniowa fala mrozów nie jest wyznacznikiem odporności krzewów. Dopiero wiosną okaże się, które tak naprawdę najlepiej poradziły sobie z niskimi temperaturami. No i które będę mógł Państwu z czystym sumieniem polecić do ogrodów! 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

8 komentarzy:

  1. Mi niestety golden king chyba to ta odmiana mi zmarzla zobaczymy na wiosne... TWOJE WYGLADAJA SWIETNIE mróz im nie straszny. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może to Golden van Tol? Ten jest znacznie wrażliwszy od Golden King-a. Trzeba dać mu szansę i poczekać do wiosny ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Ja ze swoich obserwacji wywnioskowałem że odmiany Laurowiśni o szerokich i bardzo dużych listkach radzą sobie znacznie gorzej od tych o bardziej wąskich i wydłużonych. Nie wiem mogę się mylić ale tak mi się wydaję. Wczoraj widziałem ładne w Zakopanem o dziwo które rosły sobie bez najmniejszego okrycia o drobnych i wydłużonych listkach bez śladów zmarznięcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest Krzysiu. Te w Zakopanem to pewnie Otto Luyken. Są bardzo wytrzymałe! Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Może dzięki Tobie i ja się skuszę na laurowiśnie! Tak ładnie Ci rosną, chociaż u mnie jest zawsze zimniej niż w innych miejscach mojej wsi, przez staw i rzekę w pobliżu:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek poleciłbym Ci Aniu odmianę Otto Luyken. Można też się skusić na Caucasica :) Powinny rosnąć :) Serdeczności!

      Usuń
  4. Andrzejku, obserwując Twoje rośliny to zauważyłam, że masz do nich "dobrą rękę".
    Wspaniale rosną. A może z nimi rozmawiasz?
    Spokojnej nocy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lusiu! He he, zdarza mi się szepnąć do nich parę słów :) Dobrej nocy! Serdeczności!

      Usuń