Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 3 lipca 2014

Zamek i park w Mosznej

Dzisiejszy dzień spędziłem na Śląsku Opolskim. Wieczorem dotarłem na Górny Śląsk, ale wciąż mam przed oczami wspaniałe zabytki tego pierwszego regionu. Jedną z perełek architektury jest Zamek w Mosznej. Ta wspaniała wg mnie budowla wzbudza wiele kontrowersji. Jedni uznają ją za architektoniczne cudo, inni z kolei wytykają mieszankę stylów i brak gustu budowniczych zamku. ja należę do tych pierwszych. I chociaż Zamek może wydawać się lekko kiczowaty, to jednak jest on niewątpliwie jednym z miejsc, które należy wpisać do planów wycieczkowych.


Jak podaje strona internetowa Zamek w Mosznej Moszna położona jest na szlaku komunikacyjnym łączącym Prudnik z Krapkowicami. Nazwa wioski pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej do parafii Łącznik w XIV wieku. Jak głosi legenda, Moszna w średniowieczu należała do Zakonu Templariuszy. W roku 1679 właścicielami Mosznej była rodzina von Skall. W 1723 roku po śmierci właścicielki Urszuli Marii von Skall, wieś przeszła w ręce jej kuzyna nadmarszałka dworu Fryderyka Wielkiego - Georga Wilhelma von Reisewitz. 


Z tego okresu pochodzi pałac - środkowa część dzisiejszego zamku. W roku 1771 rodzina von Reisewitz straciła Moszną, a majątek został zakupiony na licytacji przez Heinricha Leopolda von Seherr-Thossa - którego rodzina posiadała również na własność zamek i dobra w niedalekiej Dobrej. W 1853 roku Karl Gotthard Seherr-Thoss sprzedał Mosznę Heinrichowi von Erdmannsdorfowi, który zbył ją w 1866 roku Hubertowi von Tiele-Winckler z Miechowic. Jego syn Franz Hubert był pomysłodawcą i budowniczym zamku, wzniesionego po tym, jak w 1896 roku częściowo spłonął barokowy pałac.



Dziadek Franza Huberta, Franz Winckler zaczął pracę jako 16-letni górnik w kopalni srebra „Fryderyk” w Tarnowskich Górach. W Miechowicach Franz Winkler pojawił się w roku 1830, prowadząc księgowość swojego pana-pracodawcy Aresina, właściciela wielu kopalni galmanu i hut cynku. Po śmierci żony i właściciela kopalni ożenił się z bogatą wdową po nim - Marią Aresin. W 1840 roku król pruski nadał mu tytuł szlachecki. Dziedziczką fortuny była jego córka Valeska, która w 1854 roku wyszła za mąż za Huberta von Tiele i to on zakupił w 1866 roku Moszną. 


Po małżeństwie używali połączonego nazwiska - Tiele-Winckler. Hubert zmarł w 1893 r., a majątek po nim przypadł, zgodnie z zasadą majoratu, najstarszemu synowi - był nim wspomniany Franz-Hubert. W 1895 wszedł w szeregi arystokracji dzięki tytułowi hrabiowskiemu, nadanemu mu przez cesarza Wilhelma. W rok później, po pożarze, odbudował on i rozbudował swoją siedzibę. W 1904 r., a później 1911 i 1912 hrabiego odwiedzał władca Niemiec, przybywając na polowanie i to dla niego wybudowano, w latach 1911-1913 skrzydło zachodnie. Syn Franza Huberta, Claus-Peter w okresie międzywojennym przehulał część fortuny przodków. Umierając bezdzietny, usynowił swojego kuzyna, którego syn miał dziedziczyć majątek i tytuł hrabiowski. Jego rodzina mieszkała do końca wojny w Zamku Moszna, uchodząc do Niemiec przed nadchodzącą armią czerwoną.

Po wojnie losy Zamku układały się różnie - od 1972 do 2013 roku służył za budynek szpitala. Zamek, zgodnie z fantazją Franza Huberta, ma 365 pomieszczeń i 99 wież, z których słynie. Niespotykana architektura Zamku przyciąga rokrocznie do Mosznej rzesze turystów.

Przy Zamku jest bardzo ciekawy i olbrzymi park, w którym znaleźć można wiele interesujących drzew i krzewów. Wśród nich rosną wielkie różaneczniki i dorodne azalie.
 


Gorąco polecam odwiedziny tego atrakcyjnego turystycznie i bardzo ciekawego miejsca!

8 komentarzy:

  1. Tak, ten zamek kiedyś baaardzo mi się podobał, nie byłam tam jeszcze, ale zawsze marzyłam, aby tam pojechać. Jest jak z bajki!
    Oj, zazdroszczę wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie zamek wygląda jakby został żywcem wyjęty z bajek Disney'a. Pozdrowienia! Miłego weekendu!

      Usuń
  2. My aktualnie przebywamy ok 30 km dalej na południe na turnusie stąd plan by zajrzeć też tam :) choć byliśmy tam kilka lat temu - dla mnie to bajkowa perełka taka z marzeń małej księżniczki
    pozdrawiam
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Justyno! No to marzenia księżniczki za pewno się spełnią :) Miłego i spokojnego turnusu! Pozdrowienia i serdeczności!

      Usuń
  3. No Moszna jest wyjątkowym miejsce które miałem przyjemność oglądać parę lat temu. Miałem to szczęście że oglądałem je w momencie kiedy kwiaty prezentowały wszystkie Azalie i Różaneczniki których jest tam sporo. Ciekawostką jest fakt że jest to jedno z nie licznych stanowisk w kraju gdzie Różaneczniki się same wysiewają a przynajmniej tak usłyszałem od profesora który nas oprowadzał po parku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to zazdroszczę :) Muszę tam koniecznie pojechać kiedy będą kwitły różaneczniki i azalie. Na pewno jest tam wtedy jeszcze piękniej! Pozdrowienia!

      Usuń