Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 24 lipca 2014

Ogród po deszczu

Wczorajsze przedpołudnie spędziłem na targu w Grodzisku Mazowieckim. Pojechałem tam, aby kupić owoce na przetwory. W efekcie mam teraz soki: wiśniowy oraz z czarnej porzeczki oraz dżemy: jagodowy i z borówki amerykańskiej. Przepisy już wkrótce znajdziecie Państwo na moim drugim blogu Gotujący facet Po powrocie z targowiska postanowiłem skosić trawnik. Niedawno wysiałem nawóz i trawa zaczęła bardzo szybko rosnąć. Warto dodać, że poprzednio murawę kosiłem w sobotę! Spieszyło mi się, ponieważ gdzieś w okolicy zaczęło grzmieć, a na niebie pojawiły się złowrogie chmury. Niestety, zdążyłem skosić tylko pół trawnika, a potem lunęło. Na szczęście po deszczu szybko wyszło słońce i po trzech godzinach mogłem dokończyć koszenie. Dziś od rana było pochmurno i co chwilę padał deszcz. W południe jednak opady ustały i mogłem wyjść do ogrodu, żeby zrobić parę zdjęć. 

Trawnik jest soczyście zielony, a rośliny rosnące na obwódkach, dzięki wysokim temperaturom i sporej dawce wilgoci mają znaczące przyrosty!


Palma mrozoodporna, po okresie stagnacji zaczęła szybko rosnąć. Niedawno rozwinęła drugi liść (a w zasadzie trzeci, bo pierwszy musiałem obciąć). Teraz zaczyna rosnąć kolejny!


Po obu stronach schodów mam już pięknie zarośnięte zimozielone skarpy. Ich historię opiszę w oddzielnym poście, ale proszę mi wierzyć, że jeszcze kilka lat temu trzmieliny miały raptem po kilka gałązek. 


Trawnik wygląda imponująco! Jestem z niego bardzo dumny! Na pierwszym planie widać aukuby japońskie wokół których rosną bukszpany. A dookoła nich będzie zimozielony dywan z bluszczy. Te ostatnie też już są coraz większe. 


Nad odnowioną kładką góruje pergola obrośnięta bluszczem. O niej też napisze oddzielnego posta, bo warto zobaczyć jakie bluszcz robił postępy.


Przy oczku wodnym też króluje żywa i bujna zieleń.



A przy oczku po raz drugi w tym roku zakwitł miniaturowy różanecznik Impeditum.


A wczesnym popołudniem wyszło słońce, zrobiło się prawie 28 stopni i było strasznie duszno. Teraz znów są chmury i pewnie niedługo ponownie popada deszcz.


A już wieczorem zapraszam do obejrzenia najnowszych zdjęć mojej magnolii zimozielonej. Będzie mała niespodzianka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz