Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

niedziela, 1 września 2013

Podsumowanie wakacji 2013 - część I

Wczoraj skończył się sierpień, już jutro powrócą korki na ulicach, tłok w komunikacji miejskiej i wszechobecny pośpiech. Dzieci do szkoły, rodzice do pracy... Kilka dni temu minęło półtora roku odkąd piszę bloga, dlatego też jest sporo okazji do podsumowań. A że właśnie skończyły się wakacje to dobry moment na podsumowanie tych dwóch pięknych letnich miesięcy. 

Jak już pisałem we wcześniejszych postach tegoroczne lato było bardzo ciepłe, momentami nawet gorące i niestety (dla roślin) dosyć suche. W poprzednim poście podałem Państwu statystyki opadów z poprzednich lat. Sądzę, że w tym roku opady deszczu były poniżej normy, przynajmniej w okolicach Warszawy.

Ale czas zacząć podsumowanie. Lipiec zaczął się dla mnie bardzo pozytywnie. Zresztą tak wyglądały całe wakacje. Na początku lipca pięknie kwitła róża pnąca rosnąca przy altance.


W ogrodzie pojawiły się nowe kaktusy oraz podarowane mi przez moją sąsiadkę Paulinkę rojniki.

 
Już na początku miesiąca dotarła do mnie przesyłka z Republiki Czeskiej z nowymi roślinami do ogrodu. Pisałem o tym oczywiście, ale tylko przypomnę, że wśród nich znalazły się magnolia wielkokwiatowa Edith Bogue oraz araukaria chilijska.


Dziś szczególnie magnolia wygląda już inaczej. Ma sporo nowych przyrostów i daje mi nadzieję na to, że przetrwa zimę.

Na początku drugiej dekady lipca wyjechałem na wakacje. Szczegóły moich podróży możecie Państwo znaleźć w starszych postach. Przypomnę tylko, że podczas wyjazdu zwiedziłem kilka ciekawych miejsc gdzie można znaleźć mnóstwo moich ulubionych liściastych roślin zimozielonych. Już w drodze na wakacje zwiedziłem wspaniałe arboretum w Rogowie.


Wpadłem również na chwilę na Górny Śląsk gdzie miałem przyjemność zwiedzić Ogród Śląski w Świerklańcu.


Wakacje spędziłem w Karpaczu. Będąc tam nie mogłem pominąć wspaniałej Doliny Pałaców i Parków.


W samym Karpaczu zachwyciłem się Świątynią Wang. I to nie tylko samym budynkiem przeniesionym tu z Norwegii, ale również jego otoczeniem. Wspaniałymi różanecznikami, bluszczem krzewiastym i innymi zimozielonymi.


Zwiedziłem Jelenią Górę i jej uzdrowiskową dzielnicę Cieplice, byłem na Śnieżce i na Szrenicy oraz w Muzeum Miniatur w kowarach. W drodze powrotnej zahaczyłem o Zamek Książ. Zachwyciły mnie tam wspaniałe bluszcze oraz park, w którym rośnie las różaneczników.


Będąc tak blisko nie mogłem nie odwiedzić arboretum w Wojsławicach. To oddział wrocławskiego Ogrodu botanicznego. Piękne miejsce. Gorąco polecam.


Moje kroki, a w zasadzie moja Skoda zaprowadziły mnie potem do Wrocławia. Po raz kolejny miałem okazję zobaczyć wspaniały Ogród botaniczny. Zawsze coś nowego w nim odkrywam.


I chociaż w stolicy Dolnego Śląska spędziłem niecałą dobę to zdążyłem jeszcze zwiedzić Ogród japoński. Pierwszą część foto relacji z tej wizyty mogą już Państwo znaleźć na blogu. Druga pojawi się najprawdopodobniej jutro.


W czasie mojej nieobecności ogrodem zajmował się mój tata. Z uwagi na panującą suszę musiał prawie codziennie podlewać krzewy i trawnik. Niestety brak deszczu i palące słońce w połączeniu z piaszczystą i przepuszczalną glebą spowodowały lekkie pożółknięcie trawnika.


Na szczęście dzięki zabiegom taty trawa nie wyschła, a jedynie lekko pożółkła. O tym co było dalej, kogo zastałem w ogrodzie i jak rosły rośliny napiszę w drugiej części podsumowania, na lekturę której zapraszam już jutro lub pojutrze.

4 komentarze:

  1. Witaj, prześliczna ta czerwona róża;
    mąż kiedyś kupił pnącą różę , miała być czerwona
    tak zapewniał ogrodnik a zakwitła ... na różowo
    pozdrawiam miłego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję :) niestety moja kwitła krótko, a wszystko przez to, że rośnie w miejscu gdzie nie ma zbyt wiele słońca. Zresztą podobnie jak w całym ogrodzie :) Pozdrowienia. Miłego tygodnia!

      Usuń
  2. To był wspaniały sezon Andrzejku. Odwiedziłeś wiele uroczych miejsc a Twój ogród wygląda coraz piękniej. Mam nadzieję, że czeka nas jeszcze długa, piękna jesień. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu! Bardzo dziękuję za miły komentarz! Oby ta jesień trwała jak najdłużej i przyniosła nam wiele ciepłych i słonecznych dni. Jak dla mnie to zimy może w ogóle nie być :) Pozdrowienia. Miłego dnia.

      Usuń