Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

poniedziałek, 9 września 2013

Ogród inspirowany deszczem

Ostatnie dni przyniosły piękną i słoneczną pogodę. Co prawda poranki są chłodne, temperatura o wschodzie słońca spada nawet do +6 stopni C, jednak w ciągu dnia słupek rtęci regularnie przekracza +20 stopni. Wczoraj doszedł do +25, a dziś rano było +12 stopni C. Powoli kończy się kalendarzowe i astronomiczne lato. Początek ubiegłego tygodnia przyniósł ochłodzenie i opady i zrobiło się jesiennie. jednak od środy pogoda sięznacząco poprawiła i teraz mamy idealne przedłużenie lata. Oby jak najdłużej. 

Dziś powrócę do ubiegłego wtorku, kiedy ogród został zasilony tak długo wyczekiwanym deszczem.


Zarówno trawnik jak i krzewy regularnie podlewałem. Nie ma to jednak jak porządny deszcz, który nie tylko podleje podłoże ale podwyższy wilgotność powietrza. Teraz codziennie na trawniku jest spora porcja rosy, dlatego też nie trzeba tak często go podlewać. Jednak krzewy po tygodniowej przerwie w opadach będę musiał dziś podlać. Rośliny w doniczkach trzeba podlewać w zasadzie codziennie.


Trawa niebieska lubi przepuszczalne i suche podłoże. Im więcej ma słońca tym piękniej wybarwia się na niebiesko. jednak i ona do wegetacji potrzebuje wody. A deszcz po okresie suszy jest dla niej zbawienny.


Z powodu suszy najbardziej cierpiały różaneczniki. One również były regularnie podlewane. Deszcz jednak był im bardzo potrzebny. Przypomnę, że w ich naturalnych warunkach, czyli w górach zachodnich i środkowych Chin panuje umiarkowany i wilgotny klimat, z dużą ilością opadów oraz wysoką wilgotnością powietrza.


Po deszczach od razu pojawiły się grzyby. W moim ogrodzie rosną dzikie pieczarki oraz zajączki i podgrzybki. nie ma niestety koźlaków czy prawdziwków, ale i tak przyjemnie jest wyjść do ogrodu i nazbierać grzybów do ususzenia.


Z deszczu ucieszyły się również ryby w oczku wodnym. Baraszkowały, skakały i ganiały się po całym oczku.


Serdecznie zapraszam do zapisywania się do grona członków - obserwatorów bloga!

2 komentarze:

  1. Ślicznie to wszystko wygląda. Nic nie zastąpi deszczu. Ale Ci zazdroszczę Andrzejku tych grzybów. W naszych lasach jeszcze sucho. Dopiero dziś zaczęło padać. Może się teraz pokażą. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas od tygodnia nie padało, dopiero teraz, wieczorem, zaczyna kropić ale nie jest to jakiś duży deszcz. Zdjęcia są sprzed 7 dni. Dziś jeszcze za to opublikuję posta o koszeniu trawnika. I będą zdjęcia z dzisiejszego dnia :) Pozdrowienia Ewuniu!

      Usuń