Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

sobota, 26 listopada 2016

Jesienne porządki - zakończenie

Druga połowa listopada upłynęła mi pod znakiem rehabilitacji i... porządków w ogrodzie. Pogoda czasem dopisywała, czasami jednak wręcz przeszkadzała w działaniu. Grabienie liści, sprzątanie oczka wodnego i jego otoczenia, wysypywanie kamieni i kory, nowe obrzeża, dokończenie różnych prac związanych z aranżacją nowo powstałych zakątków ogrodowych... Sporo tego było. Ale wczoraj udało mi się wszystko skończyć! Rozplantowałem ostatnie worki kory sosnowej i.. Koniec! No i radość z tego, że wreszcie jest czysto, a ogród zyskał nowy blask. 


Dziś pogoda była wręcz rewelacyjna. Słońce od rana przygrzewało, a temperatura wczesnym popołudniem wzrosła do 8 stopni. Po dwóch ostatnich mglistych i zimnych dniach to prawdziwa rewelacja! 

Zapraszam na słoneczny spacer po ogrodzie!

Oczko wodne i kamienie je otaczające wyczyściłem z liści. Warto wspomnieć, że nad oczkiem w październiku rozpiąłem siatkę, która zatrzymała opadające liście dębów. Dzięki temu po jej zdjęciu łatwiej mi było zadbać o czystość oczka.



W tym roku stworzyłem nową rabatę łączącą północną część oczka wodnego, tzw. egzotyczny zakątek, z fragmentem ogrodu, w którym rosną zimozielone ostrokrzewy. Dzięki takiem założeniu ogród został podzielony na część wschodnią i zachodnią. 

Egzotyczny zakątek zyskał nowe kamienie otoczaki. A nowa rabata została wysypana korą sosnową. Zresztą tak jak inne części ogrodu, w których nie ma trawnika.


Poniżej widać zachodnią część Zimozielonego ogrodu. Na pierwszym planie ostrokrzewy. W centralnej części zdjęcia po prawej stronie trawnika widoczna jest stranwesja Davidii, którą przesadziłem w to miejsce na początku jesieni.


A to widok od strony południowej. To część ostrokrzewów oraz skimia japońska, którą widać w środkowej części zdjęcia. Po lewej stronie za dębem rośnie bluszcz krzewiasty. 


Tak wygląda ten bluszcz w zbliżeniu. Obok niego rosną różne odmiany barwinków.


To już południowa część ogrodu. Aukuby japońskie Crotonifolia otoczone są kołem z bukszpanów. Półkolem otaczają je bluszcze płożące, które w przyszłym roku zastąpię bluszczami krzewiastymi. Miałem to już zrobić w tym roku, ale jakoś nie wyszło. Przed nimi rośnie aukuba japońska Dentata (zielona) oraz dwa pierisy japońskie odmiany Little Heath.


Wejście z ulicy też odzyskało swój blask. Dominują tu bukszpany, za nimi po lewej stronie widać laurowiśnię wschodnią Herbergii, W środku, lekko po prawo w słońcu ogrzewają się inne z moich bluszczy krzewiastych.


Wejścia do ogrodu strzeże bluszcz pospolity Woerneri, który pięknie nie się po pergoli.


A to już zachodnia część ogrodu. Tu też rosną ostrokrzewy. Ale są też laurowiśnie, pierisy japońskie, trzmieliny, berberysy, kalmie oraz kiścień. 


Kącik japoński też znajduje się w zachodniej części ogrodu. Oprócz różaneczników są tu pierisy japońskie, skimie japońskie, trzmieliny oraz bluszcze algierskie.


Na zakończenie jeszcze widok ogrodu z balkonu. Na tych zdjęciach najlepiej widać skalę porządków i zmian, jakie zaszły w ostatnim czasie w ogrodzie. 

Poniżej część północna, wschodnia (prawa górna część zdjęcia) i zachodnia (lewa dolna część).


To fragment południowo wschodni. 


A to widok na stronę południową. 


I jeszcze oczko wodne.


Jesień to okres, w którym mam wyjątkowo dużo pracy w ogrodzie. Nie przepadam za grabienie, ale widok czystego, posprzątanego i zadbanego ogrodu wynagradza wszystkie niedogodności. 

A jak Wam podoba się jesienny Zimozielony ogród?

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

8 komentarzy:

  1. PIĘKNY! PIĘKNY! PIĘKNY!!!
    GRATULUJĘ. ZROBIŁEŚ KAWAŁ DOBREJ ROBOTY.
    MIŁEGO WEEKENDU:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Lusiu! Bardzo dziękuję :-)

      Usuń
    2. TO JA POWINNAM POWIEDZIEĆ: OCH, ACH, ECH.
      NIE BĄDŹ TAKI SKROMNY. TWÓJ OGRÓD JEST WZORCOWY!!!!!

      Przed chwilą usiadłam przy komputerze by odwiedzić ulubione blogi, przeczytać pocztę i powiem Ci, że ręce mi opadły. Na kilkudziesięciu postach otrzymałam paskudne komentarze. Owszem, sporadycznie pojawiają się od jakiegoś czasu. Nie mogę jednak zrozumieć dlaczego komuś tak bardzo zależy na likwidacji mojego bloga. Obrażanie i nazywanie mnie dewotką to chwyty poniżej pasa. Czy to jakaś frustratka?
      Andrzejku, serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Witaj Lusiu! Tak, widziałem te głupoty w komentarzach do Twoich postów. Ale postanowiłem nie reagować bo uznałem, że to syf... złe powietrze, psia kupa, którą jak tkniesz to jeszcze bardziej śmierdzi. Nie przejmuj się tym Lusiu! To jacyś debile albo debilki. Wiesz, ja też czasami polemizuję z różnymi znajomymi, ale nigdy, przenigdy nikomu nie ubliżam i nie używam tzw. hejtu. No i zawsze podpisuję się pod tym co pisze. Nie jestem anonimowy. A tu jakiś parch coś napierniczy i udaje, że go (jej) nie ma. Powiem Ci tak... Nie przejmuj się! Prowadzisz cudownego bloga! I to jest najważniejsze! Serdeczności Lusiu!

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem porządku:) I te falujące ścieżki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie, a teraz byle do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, niech wiosna przychodzi jak najszybciej :-)

      Usuń