Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 4 marca 2015

Jałowce Blue Heaven w latach 2007 - 1014

Zapraszam Państwa na wirtualny spacer w niedaleką przeszłość. W moim zimozielonym ogrodzie rosną nie tylko krzewy, które na zimę nie zrzucają liści, ale również iglaki, które również pozostają zielone przez cały rok. O niektórych już pisałem. Dziś pora na jałowiec skalny Blue Heaven (Juniperus scopulorum Blue Heaven). Jest to bardzo ładnie na srebrno lub niebiesko wybarwiona odmiana jałowca. 

W moim ogrodzie 2 krzewy tej odmiany pojawiły się tuż przed Świętami Bożego Narodzenia 2006 roku. Stały wtedy w doniczkach (plastikowych) na schodach. Kupiłem je jako ozdobę świąteczną, która miała wnieść trochę ciepła na wciąż niewykończone schody wejściowe do mojego domu. Myślałem, że nie przeżyją zimy, jednak na wiosnę 2007 roku wyglądały tak, jakby zima w ogóle ich nie dotyczyła. Ponieważ moje maleńkie jałowce bez żadnych problemów przetrzymały zimę (w plastikowych doniczkach bez żadnej ochrony) postanowiłem je wsadzić do gruntu, dając im szansę na normalny rozrost. Tak wyglądały po posadzeniu w ogrodzie.


W kolejnych latach jałowce zaczęły się rozrastać. To zdjęcie z 2008 roku.


A to już 2009.


W 2010 krzewy były już całkiem spore.


Jałowce tej odmiany rosną dość powoli. Mają zwarty pokrój i same bez przycinania rosną w kształcie stożka. W zasadzie nie trzeba ich formować, wręcz tego nie lubią. Wskazane jest jedynie cięcie kosmetyczne, gdy jakaś gałązka uschnie albo złamie się np. pod ciężarem śniegu. 

Poniżej krzewy w 2011 roku.


Kolejne zdjęcie pochodzi z roku 2012.


Powinno się je sadzić w miejscach słonecznych, ale u mnie rosną w półcieniu i też dobrze sobie radzą. Różne źródła podają, że po 10 latach mogą osiągnąć wysokość ok. 2-2,5 metra. Tak jałowce wyglądały w moim ogrodzie w deszczowe popołudnie 29 lipca 2012 roku. Wciąż rosną po obu stronach miejsca gdzie chodnik łączy się z kładką.

Krzewy w 2013 prezentowały się bardzo ładnie.


A to już krzewy latem ubiegłego roku.


Mam nadzieję, że jałowce będą powoli aczkolwiek nieustannie rosnąć, aż do momentu gdy osiągną swoje docelowe rozmiary.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga. Już jutro ukaże się kolejny artykuł z serii "Klimat największych polskich miast i aglomeracji". Zapraszam!

4 komentarze:

  1. Lubię jałowce i też mam ich sporo, różnych odmian. Twoje Andrzejku ładnie się wkomponowały w ogrodzie i są prawdziwą ozdobą.
    Przesyłam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu! Bardzo dziękuję :) Faktycznie przy kładce ładnie wyglądają, chociaż jeden jest troszkę niesymetryczny. U mnie oprócz Blue Heaven rośnie jeszcze kilka krzaczków jeszcze Blue Carpet i 1 Sabiński. Miłego dzionka, pozdrowienia!

      Usuń
  2. Swietnie, że tak co roku zapisywałeś, poprzez zdjęcia, wzrost tych jałowców. Swietna dokumentacja i ja też podobną posiadam, co prawda moja dotyczy całości ogrodu:) Bardzo lubię jałowce pod każdą postacią. Bardzo dużo u mnie ich rośnie. Szczególnie płożące, pokrywają duże połacie ogrodu. Specjalnie tak zasadziłam , aby było mniej koszenia.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Anno! Bardzo dziękuję za miłe słowa. Mam sporo zdjęć różnych krzewów, trawnika, oczka wodnego, ale też całego ogrodu z lat 2007 - 2015 :) Teraz przydają się do porównywania różnych miejsc w ogrodzie. Iglaków u mnie nie ma zbyt wiele, dominują raczej liściaste zimozielone :) Pozdrowienia, miłego piątku... i weekendu :)

      Usuń