Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

piątek, 28 grudnia 2012

Zimozielony ogród - odwilż 3

Zapraszam Państwa na trzecią odsłonę foto spaceru po ogrodzie w czasie odwilży. Przedstawię dziś kilka kolejnych zdjęć liściastych roślin zimozielonych. Żadna z nich nie została zabezpieczona na okres mrozów. Na zdjęciach widać, że póki co nie ucierpiały one z tego powodu.

Od kilku już lat w moim ogrodzie rośnie ostrokrzew kolczasty Argentea Marginata. Poprzednia zima trochę go zniszczyła. Kilkanaście liści pociemniało i opadło. Wiosną został lekko przycięty i w tej chwili wygląda już całkiem nieźle.


Różne źródła podają, że jego uprawa jest możliwa w strefach USDA od 9 do 7. Po zachodniej stronie Warszawy mamy strefę 6B, ale póki co od 2009 roku mój krzew nie przemarzł.

Kolejne zdjęcie przedstawia 2 odmiany pierisa japońskiego. Na szczególną uwagę zasługuje widoczny po prawej stronie  pieris Little Heath Green. To dosyć rzadko spotykana u nas roślina. A szkoda, bo jest piękna i dosyć odporna na mrozy. Przy większych spadkach temperatur (poniżej -18 stopni C) wymaga jednak osłonięcia. Za pierisami dumnie rośnie bluszcz kanaryjski, któremu ostatnie mrozy i śnieg również nie zaszkodziły. Śnieg na pewno jeszcze pomógł bo okrył roślinę! Jednak jeśli synoptycy będą zapowiadać spadki temperatur poniżej -15 stopni na pewno zabezpieczę go agrowłókniną. Stali czytelnicy na pewno pamiętają, że w tym samym miejscu przez kilka lat rosły moje poprzednie bluszcze kanaryjskie, ale ostatnia zima (2011/2012) je zniszczyła.


Trawa niebieska rośnie w moim ogrodzie od ponad 6 lat. Mimo tego, że w tej chwili jej wybarwienie nie jest idealne to jednak wiem z doświadczenia, że wytrzyma ona każdą zimę. A na wiosnę wróci jej piękny błękitny kolor. Należy pamiętać, że jest to trawa kępiasta. Nie lubi ona zbyt wilgotnej gleby. Najlepsze dla niej jest stanowisko słoneczne. U mnie rośnie jednak w półcieniu i też świetnie daje sobie tam radę.


Kolejna roślina to osmathus Goshiki. Ten zimozielony krzew jest perełką w moim ogrodzie. Póki co jeszcze jest mały, ale gdy podrośnie będzie nie lada ozdobą. Należy o niego zadbać zimą gdyż jest on dosyć wrażliwy na mróz i zimową suszę. Przy spadkach temperatur poniżej -15 stopni C należy go okryć agrowłokniną.


Na zakończenie dzisiejszego spaceru jeszcze maleńki przedstawiciel moich ulubionych pnączy. To bluszcz pospolity Crispy. Jego listki są naprawdę niewielkich rozmiarów. Największe mają po ok. 2-3 cm długości. Młode rośliny są dosyć wrażliwe na bardzo niskie temperatury, ale dopóki nie notujemy spadków na termometrze poniżej - 15 stopni nie ma się o co martwić.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz