Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

środa, 9 maja 2018

Wiosenne przyrosty roślin - mahonie

Wyjątkowo ciepła i słoneczna wiosna powoduje, że rośliny bardzo szybko rosną. Sprzyja temu również regularne podlewanie oraz nawożenie. I tu od razu odpowiem na nasuwające się Wam pytanie. Moje rośliny dokarmiam głównie nawozami pochodzenia naturalnego. Krzewy rosną jak oszalałe. Zapraszam na pierwszy artykuł cyklu, w którym przedstawię Wam wiosenne przyrosty roślin. Bohaterkami dzisiejszego posta będą mahonie. 

Poniżej widać trzy odmiany mahonii, które przesadziłem w to miejsce późną jesienią 2016.

 
Pierwsza z nich to mahonia orzecholistna. Z niewiadomych przyczyn jest rzadko spotykana w Polsce Centralnej. To dziwne, bo jest odporna na mrozy, szkodniki czy przesuszenie. To rodowita Amerykanka, ale nie rozmawiam z nią po angielsku. Jest łatwa w uprawie i niezbyt wymagająca, a jej owoce są przysmakiem ptaków. Mogą być również wykorzystywane przez ludzi! O tym, jak ją uprawiać przeczytacie w zakładce "Moje rośliny", adres znajdziecie TUTAJ


Mahonia rozesłana jest niskim krzewem, ale jak na mahonię ma dosyć spore liście. Pięknie się rozrasta. Te jasnozielone krzewy to samosiejki, które doniczkowałem jesienią 2016, a do gruntu wsadziłem wiosną ubiegłego roku. Miały wtedy po kilka centymetrów wysokości i po kilka dosłownie listków. Dziś rosną jak na drożdżach i mają już ponad 25 cm wysokości i ok. 30 szerokości. Więcej szczegółów o uprawie tej odmiany mahonii znajdziecie TUTAJ


Mahonia pospolita (otrolistna) to dość wysoki krzew, dorastający po wielu latach do ponad 2, a nawet 3 metrów wysokości. W moim ogrodzie rosną dwa krzewy tej odmiany. Jeden, wraz z mahoniami orzecholistną i rozesłaną znajdziecie w nowym kąciku w ogrodzie. 


Druga, znacznie większa rośnie koło domu, pomiędzy wejściem a altanka. Co ciekawe, obie mahonie pospolite są równolatkami. Kilka lat temu, kiedy je kupowałem i sadziłem były tej samej wielkości. Zaciszne miejsce przy domu, brak przesadzania i spora ilość światła spowodowały, że ta druga jest teraz znacznie większa i gęściejsza. Jak je uprawiać? Gdzie sadzić? Tego wszystkiego dowiecie się zaglądając TUTAJ


Już wkrótce na blogu opublikuję kolejne artykuły, w których opiszę i pokażę wiosenne przyrosty innych moich liściastych roślin zimozielonych. Wśród nich pojawią się laurowiśnie, aukuby japońskie i skimie japońskie, berberysy i kaliny. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Zaglądam od czasu do czasu, ale przyznam szczerze, że wpisy rozczarowywują. Mało konkretów, odnośniki, pod którymi rzekomo temat wyczerpująco jest opisany, okazują się przekierowaniem do tekstu, w którym również same ogólniki, już więcej w wikipedii, czy na stronie sklepów można poczytać. Natomiast sam ogród owszem ładny, zdjęcia niczego sobie, ale jak na blog (a nie instagram) ogrodniczy to jednak zbyt mało fachowych porad od serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. No cóż, nie jestem Wikipedią, nie jestem również pogotowiem ratunkowym dla anonimowych komentatorów. Porad od serca daję aż nazbyt dużo. Tymczasem radzę się przedstawić, bo jako anonim wszystko jest łatwo krytykować. A może Pani (Pan) się wstydzi? Aha, proszę na bloga zaglądać częściej, wtedy może Pani (Pan) znajdzie tu więcej porad od serca. Do tego fachowych :-)

      Usuń
  2. Dziękuję za odpowiedź. Nie będę polemizować. Nawet anonimy mają prawo do własnego zdania :-)
    I nie "wszystko" tylko meritum wpisów, ogród - jak było wspomniane - piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, to jest blog. Jak sama jego nazwa wskazuje traktuje on przede wszystkim o liściastych roślinach zimozielonych. Odnośniki to linki do mojej strony internetowej, gdzie można znaleźć wyczerpujące opisy prezentowanych przeze mnie roślin. Pewnym nietaktem byłoby kopiowanie ich wi wklejanie na bloga. Stąd podaję linki. Jestem hobbystą i promuję wśród Czytelniczek i Czytelników zieleń, która cieszy oczy przez cały rok. nawet najdokładniejsza encyklopedia zawsze może wymagać uszczegółowienia. podobnie jest z opisami moich roślin. To nie są ogólniki. Jeśli nie spełniają one Pani (Pana) wymagań to bardzo mi przykro :-(

      Usuń
  3. A ja zaglądam tutaj bardzo często. Korzystam z wiedzy i doświadczenia i zawsze jestem usatysfakcjonowana. Nie zawsze pozostawiam ślad, a to z powodu braku czasu. Bardzo lubię mahonie. Już jako dziecko pomagałam robić wieńce z dodatkiem jej liści. Pięknie wyglądały. Mam dwie i podobnie jak u Ciebie jedna większa od drugiej. W tym roku przymarzły, ale się regenerują. Tak mnie to cieszy. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że mogę dzielić się z Wami moim doświadczeniem i wiedzą. Uwielbiam mahonie. Do kolekcji brakuje mi jeszcze kilku odmian, ale te, które już mam całkiem ładnie rosną. Czasami niektóre listki przemarzną, ale tak jak wspomniałaś wiosną świetnie się regenerują. Serdeczności!

      Usuń