Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 25 lutego 2015

Pierwsze wiosenne porządki

Co prawda pogoda wczoraj zbytnio nie rozpieszczała. Ale było w miarę ciepło i można było rozpocząć prace porządkowe w ogrodzie. O ile przed południem pojawiało się słońce to po 13.00 niebo całkiem się zachmurzyło i bałem się, że zacznie padać deszcz. Na szczęście nie padało i mogłem spokojnie uprzątnąć trawnik.

Przed Bożym Narodzeniem ogród był idealnie posprzątany, ale zimowe wiatry połamały trochę gałązek drzew. Pospadały również igły i szyszki z sosen. Co najgorsze na trawniku na dobre zadomowił się mech.


W niektórych miejscach jest go tak dużo, że praktycznie nie widać tam trawy.


Starałem się dosyć dokładnie wygrabić trawnik. Niestety miejscami mchu jest tak dużo, że nie obejdzie się bez jego mechanicznego usunięcia. 


Dziś kupiłem wapno, które muszę rozsypać na trawniku, szczególnie w tych miejscach gdzie jest dużo mchu. Niestety w moim ogrodzie jest dużo miejsc zacienionych, a to idealne warunki dla rozwoju mchu. Wstyd się przyznać ale trawnik nie był wapnowany już 3 lata. Przez to podłoże się zakwasiło jeszcze bardziej ułatwiając wzrost mchu.


Po wapnowaniu odczekam kilka tygodni. Mam nadzieję, że w tym czasie będzie sporo deszczu, który pozwoli na rozpuszczenie się wapna i jego wniknięcie do gleby. Później czeka mnie wertykulacja trawnika, i to taka dosyć głęboka i inwazyjna. Następnie będę musiał porządnie wygrabić pozostałości mchu i obeschniętej trawy. Być może trzeba będzie dosypać troch e podłoża trawnikowego. Na pewno po wertykulacji murawę czeka wałowanie. Przed tym zabiegiem dosieję jeszcze nasiona trawy parkowej, która ma znacznie mniejsze wymagania świetlne niż zwykłe odmiany traw gazonowych. Do połowy maja trawnik powinien już ładnie wyglądać.


W ostatnich dniach nie włączam już napowietrzacz w oczku wodnym. Dzięki dodatnim temperaturom (również w nocy) lód na oczku szybko topnieje. 

 

Pod koniec zimy bardzo brakuje mi już świeżej wiosennej zieleni, dlatego też często oglądam moje liściaste krzewy zimozielone, które dodają chociaż trochę kolorów w ogrodzie. 


Wczoraj usunąłem też kretowiska. Dziś zakupiłem specjalny płyn odstraszający te małe szkodniki. Ciekaw jestem jak zadziała. 

Tak wczoraj popołudniu wyglądał ogród widziany z balkonu. Dodam tylko, że jeszcze wczoraj zdążyłem posprzątać pograbione resztki traw, mchu, igliwia i liści.



Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga, tym bardziej, że w tym roku życie w ogrodzie budzi się znacznie wcześniej niż zwykle. W ogrodzie będzie się działo! A wszystko to na pewno opisze na moim blogu!

Proszę również pamiętać o cyklu artykułów, w których opisuje klimat polskich miast i aglomeracji. Już wkrótce pojawią się kolejne miasta!

Bardzo dziękuję za pozostawione komentarze. Na każdy z nich na pewno odpowiem!

2 komentarze:

  1. No proszę, ja też już myślę o wiośnie... ale nie wiem nie chce się jeszcze brać, bo pewnie śnieg wróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku już zrobiłem porządki i ... wczoraj spadł śnieg. Na szczęście szybko stopniał :)

      Usuń