Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

czwartek, 12 lutego 2015

Pąki na roślinach - kolejna odsłona

Nad częścią Polski świeci już słońce. Pogodnym niebem mogą cieszyć się mieszkańcy południowych i zachodnich części kraju. U mnie wciąż jeszcze niskie chmury i mglisto, ale z map pogody wynika, że i tutaj niedługo powinno się rozpogodzić. 

Dokładnie 2 tygodnie temu pisałem o tym jak przyroda reaguje na dosyć wysokie jak na zimę temperatury. To, że część roślin ma pąki nawet w grudniu jest normalne. Przypomnę tylko, że takie krzewy jak różaneczniki, lilaki czy azalie swoje pąki wytwarzają już jesienią. Kwiat na leszczynie też nie jest zimą niczym nadzwyczajnym. Ale już np. małe listki u hortensji, róż czy wiciokrzewów wskazują na pewne odchylania od normy. Sprawdźmy jak dziś wygląda stan roślin.

Krokusy to jedne z najwcześniejszych wiosennych kwiatków. W tym roku jednak wyjątkowo wcześnie wykiełkowały. Z ziemi wystają już nie tylko kiełki, ale również młode listki krokusów. Jeśli utrzyma się zapowiadana ciepła i słoneczna pogoda to pewnie niedługo będą kwitnąć.


Spore pąki są na mahonii orzecholistnej. W swoich naturalnych warunkach krzewy te kwitną właśnie zimą.


Spore pąki są również na aukubach japońskich. Te delikatne rośliny pochodzą z Dalekiego Wschodu i w naszych warunkach klimatycznych dosyć ciężko je uprawiać w gruncie. Wytrzymują spadki temperatur do ok. -20 stopni C. Potrzebują wilgotnego podłoża oraz sporej wilgotności powietrza. Nic im tak nie szkodzi jak zimowa susza oraz mroźne i wysuszające wiatry.


Cały czas rosną pąki na powojniku (clematis) Josephine.


Za to na zimozielonym wiciokrzewie Henryi są już widoczne młode listki. Nie wróży to nic dobrego, gdyż jeśli przyjdą jeszcze mrozy (a mamy przecież dopiero połowę lutego)  to delikatne listki przemarzną. 


Leszczyna Concerta szykuje się do kwitnienia. Ma również mnóstwo pąków, z których wiosną rozwiną się poskręcane liście. 


Dwa tygodnie temu pokazywałem pąki na trzmielinach pnących. Dziś pokażę Państwu rosnącą w moim ogrodzie trzmieliną japońską. Co prawda pąki na niej nie są jeszcze zbyt duże, ale za to krzew na razie nie ma żadnych uszkodzeń zimowych. Muszę dodać, że jest to roślina delikatniejsza nawet od aukuby japońskiej.


A już jutro opiszę klimat panujący w Trójmieście. Wkrótce również przedstawię Państwu jak z zimą radzą sobie moje kaktusy ogrodowe. W innym poście opiszę kondycję zimozielonych berberysów.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

3 komentarze:

  1. U mnie tak jak u Ciebie, szaro, buro i ponuro. Ale juz chyba nadchodzi ta wiosna bo też zauważyłam sporo pęką na różnych roślinach.
    Bardzo ładne zdjęcia zrobiłeś pączkom. Ach ! dziś tłusty czwartek, należy zjeść pączka, no oczywiście nie roślinnego:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło być "pąków", a nie "pęką":) sorki!

      Usuń
    2. Witaj Anno! U mnie dziś pełno pączków, ale w brzuchu :) Co do pogody... to tuż przed zachodem słońca niebo się rozpogodziło. Teraz są gwiazdy i dobrze to rokuje na jutro i na cały weekend. Patki śpiewają jak najęte i nie chcę pamiętać o zimie 2012/2013 kiedy śnieg leżał do początku kwietnia :( Zjadłem dużo pączków więc w nagrodę wiosna powinna przyjść szybko :) Pozdrowienia!

      Usuń