Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

wtorek, 17 lutego 2015

Grudnik - Schlumbergera

Posty na moim blogu na ogół poświęcone są roślinom rosnącym w ogrodach. Sporo piszę też o różnych parkach, skwerach czy ogrodach botanicznych. Wiele uwagi poświęcam pogodzie, gdyż ma ona ogromny wpływ na życie mojego ogrodu. Ale dziś napiszę o roślinie, którą uprawiam a w domu. To popularna Schlumbergera czyli kaktus Bożonarodzeniowy zwany też popularnie grudnikiem. A czemu dziś o nim napisze? Bo akurat zakwitł. To trochę dziwny moment gdyż rośliny te kwitną na ogół pod koniec jesieni. Najczęściej zakwitają w grudniu, stąd też jego popularne nazwy, które wskazałem powyżej.


Ale w sumie nieważne kiedy, ważne, że zakwitł.

Schlumbergery pochodzą z tropikalnych lasów Ameryki Południowej. Na naturalnych stanowiskach występują w Brazylii w okolicach Rio de Janeiro. A więc może moja Schlumbergera zakwitła z okazji kończącego się właśnie karnawału? W Rio wszyscy się teraz bawią! Poniżej roślinka w całej okazałości. Po prawej stronie widać drugi mój okaz grudnika, znacznie jednak mniejszy i trochę inny od tego kwitnącego.


Moje grudniki całe lato spędziły na balkonie.Tam też zaczęły wspaniale się rozrastać. Dodam, że stały w miejscu w zasadzie półcienistym. Nie były narażone na bezpośrednie oddziaływanie promieni słonecznych.

Na roślince jest kilka średniej wielkości pąków.


Za to sporo jest maleńkich pączuszków, z którym, mam nadziej, wyrosną kolejne kwiaty. Póki co jednak rozkwitł tylko jeden pąk.
 

Schlumbergery nie są zbyt wymagającymi roślinami. Nie lubią zbyt wilgotnej i zbitej gleby. Lepiej radzą sobie w miejscach o dobrej wilgotności powietrza oraz niezbyt ciepłych. Optymalna temperatura dla grudników to ok. 18 stopni (zimą). U mnie mają trochę cieplej ale chyba się przystosowały.

A już jutro pokażę Państwu w jakiej kondycji są moje zimozielone berberysy.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

2 komentarze:

  1. Lepiej późno niż wcale! Lubię jak grudniki kwitną, wyglądają na prawdę uroczo. Moje dla odmiany kwitły już w listopadzie. Ale od czasu do czasu pojawia się jakiś pączuś. Miłego dnia Andrzejku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, święta racja :) W sumie nie ważne kiedy, ważne, że w ogóle kwitnie :) Co ciekawe wiele osób na FB po przeczytaniu mojego wpisu napisało, że u nich też dopiero teraz zaczynają kwitnąć, albo, że kwitły właśnie w listopadzie. Tak jak u Ciebie Ewuniu :) Pozdrowienia, miłego dnia.

      Usuń