Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

piątek, 13 czerwca 2014

Ogrody Barcelony

Barcelona jest bardzo przyjaznym miastem. W najstarszej części miasta w dzielnicy Barri Gotic brakuje troszkę zieleni. Uliczki są wąskie i bardzo gęsto zabudowane. Za to w młodszych częściach miasta zieleni jest pod dostatkiem. W mieście jest również wspaniale zaprojektowany i utrzymany ogród botaniczny. Miejscu temu na pewno poświęcę kilka postów. Ale o tym kiedy indziej. 

Po wizycie w ogrodzie botanicznym schodziliśmy do miasta krętymi uliczkami i alejkami, które prowadzą przez wspaniałe tereny zielone. Okolice dzielnicy olimpijskiej i Pałacu Narodowego (Palau Nacional - obecnie muzeum) toną wręcz w zieleni. Jest tu mnóstwo różnego rodzaju parków i ogrodów, wśród których gdzieniegdzie stoją piękne wille i pałacyki. Moją uwagę zwrócił dobór roślinności, czystość oraz dbałość o detale. Elementy małej architektury doskonale komponują się z zadbaną roślinnością.


Strumyki, sadzawki, fontanny, wodospady, kamienie, rzeźby... Wszystko to sprawia, że w połączeniu z roślinnością mamy prawdziwy raj w centrum miasta. Można się tu spokojnie schować przed palącym latem barcelońskim słońcem.


Oprócz liściastych roślin zimozielonych fascynują mnie różne rośliny egzotyczne. Tych akurat w Barcelonie nie brakuje. Łagodny śródziemnomorski klimat powoduje, że rosną tu wspaniałe palmy, juki, draceny, opuncje i inne kaktusy oraz całe mnóstwo bliżej mi nieznanych ale przepięknych drzew i krzewów. 


Można tu również spotkać wspaniałe cedry! Mnie najbardziej zachwyciły ogromne cedry libańskie!


Są też olbrzymie cyprysy i żywotniki.
 

Na każdym kroku spotyka się magnolie wielkokwiatowe (Magnolia Grandiflora).


Ale są tu również ostrokrzewy. Poniżej wspaniale uformowane drzewka!


Przy ulicach rosną cytrusy,ale to akurat mnie nie dziwi. Takie rośliny można spotkać w całym basenie Morza Śródziemnego.


W wielu miejscach  rosną bluszcze kanaryjskie. Odmiana ta ma bardzo duże liście! Ale są też dobrze nam znane bluszcz pospolite. Te jednak w tym ciepłym klimacie potrzebują znacznie więcej cienia i wilgoci.


Idąc ze wzgórza Montjuic w kierunku Avinguda Parel.lel co jakiś czas spotykałem pięknie urządzone i bardzo romantyczne. zakątki.


Niektóre widoki zapierają dech w piersiach. Poniżej widać kopuły Palau Nacional.



W całym mieście królują piękne zimozielone żywopłoty stworzone z takich roślinek jak poniżej na zdjęciu.


Barcelona mnie zachwyciła. To wspaniałe miasto ma bardzo wiele do zaoferowania turystom i na pewno jeszcze nie raz napisze na blogu o dumnej stolicy Katalonii.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

4 komentarze:

  1. Mnie też zachwyca Barcelona, choć byłam tam tylko wirtualnie dzięki Tobie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Leno! Cieszę się, że mogłem umilić Ci piątkowe popołudnie :) Dziękuję za miłe słowa. Pozdrowienia, miłego weekendu!

      Usuń
  2. Niesamowita wyprawa, trochę zazdroszczę, piękne miasto, super wyprawa :) i chyba słoneczko już trochę prażyło
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Tak, było trochę słońca, ale też trochę chmur. Pogoda idealna do zwiedzania bo nie było gorąco. Oczywiście trochę się opaliłem :) Miasto cudowne! pozdrowienia i serdeczności!

      Usuń