Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 8 marca 2012

Yucca - egzotyka w ogrodzie

Zgodnie z obietnicą dziś trochę informacji o jukach, które rosną w naszych ogrodach. Do najpopularniejszych i jednych z niewielu odmian występujących na terenie Polski należy Juka karolińska (Yucca filamentosa) zwana też juką nitkowatą lub włóknistą (ang. filament - włókno, nitka). Jest to zimozielona roślina, w pełni mrozoodporna, która tworzy rozety z wąskich i sztywnych zielonych liści. Z brzegów liści często odchodzą poskręcane "nitki", stąd też nazwa tej rośliny. Juka karolińska w sprzyjających warunkach kwitnie, wytwarzając pęd o wysokości do ok. 150 -180 cm, na końcu którego pojawiają się dzwonkowate białe kwiaty. Niestety po przekwitnięciu główny pęd obumiera lecz z bulwiastych korzeni w jego sąsiedztwie wyrastają kolejne rośliny. Taka wielka rozeta złożona z kilku roślin może osiągać nawet 200 cm średnicy i ok. metra wysokości. Więcej informacji o tej juce już wkrótce na mojej stronie internetowej. W moim ogrodzie rośnie również juka gloriosa odmiana Variegata (Yucca gloriosa variegata). Podobnie jak juka karolińska (i inne juki) rośnie w formie rozety. Jej liście są ciemno zielone, na brzegach żółte bądź kremowe. Różne źródła podają jej mrozoodporność do -24 stopni Celsjusza. Na ogól ani Yucca filamentosa ani Yucca gloriosa nie wytwarzają pni, jednakże moje juki zaczęły rosnąć w formie piennej. Poniżej przedstawiam zdjęcia juki karolińskiej. Tak wyglądała dwa lata po posadzeniu maleńkiej sadzonki.



Poniżej zdjęcia juk (i palmy) z lata 2009 roku. Dolne liście po zimie obciąłem, co znacząco wzmocniło rośli, a nowo wypuszczone liście były szersze i ładniejsze.



Kolejne zdjęcie przedstawia juki w listopadzie 2011 roku (zdjęcia z 20.11). Juki są pięknie rozwinięte, mają pełne rozety i wspaniale się prezentują. Dodają ogrodowi egzotycznego wyglądu i uroku.Dwie największe juki (na poniższym zdjęciu pierwsza i ostatnia) latem 2011 roku zakwitły.


Tak wyglądały juki po przekwitnięciu i przycięciu liści dolnych. poza tym ogród w totalnej przebudowie. Zamiast drewnianego chodnika pojawił się granit.



W 2008 roku zakupiłem piękny okaz Yucca rostrata. Niestety niezabezpieczona przed śniegiem i wodą rozeta z liści, wczesną wiosną zaczęła gnić. Zgnił również stożek wzrostu, co ostatecznie uśmierciło jukę. Najprawdopodobniej roślina powinna albo rosnąć w naszych warunkach klimatycznych od początku albo została przeze mnie źle zabezpieczona przed wodą i śniegiem. Podobnie jak z palmami zamierzam w tym roku zrobić kolejny eksperyment z tą odmianą juki, jednakże zakupię młodą sadzonkę. Czy juka przeżyje zimę? Okaże się za rok.


A już wkrótce zapraszam Państwa do lektury artykułu opisującego materiały, z których zrobione miałem ścieżki.

Jeżeli mają Państwo jakiekolwiek pytania dotyczące ogrodu to zachęcam do wysyłania maili na adres: zimozielonyogrod@gmail.com. Ponadto zachęcam do umieszczania komentarzy do artykułów.

7 komentarzy:

  1. Nie moge sie nadziwic, jak te Yukki (czy dobrze pisze?) rosna w takim chlodnym klimacie. Przepiekne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olenko, niektore gatunki juk (Yucca) bez problemow wytrzymuja nasze zimy. Yucca filamentosa jest jedna z nich, podobnie odporna jest Yucca gloriosa. Bede probowac tez z innymi gatunkami, ale efekty tych prob poznamy dopiero po nastepnej zimie.
      PS. nie uzywalem polskich literek, zeby wszystko Ci sie ladnie wyswietlilo.

      Usuń
  2. P. Andrzeju: gratuluje odwagi i udowodnienia, ze nie jestesmy skazani na nasze rodzime rosliny w ogrodach! Wrogiem dla juk u nas jest glownie wilgoc. Na sucho przezyja duze mrozy.
    Zapraszam do nas na palmiarnia.info - w kupie siła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziekuje za komentarz, odwiedzilem Panska strone, bardzo ciekawa :) Dodalem do ulubionych! Zapraszam do lektury innych postow na moim blogu, gdzie opisuje moje wzloty i upadki w uprawie palm i juk. Filamentosa przetrwa zime bez zadnego zabezpieczenia, nawet jak zaleja ja grudniowe deszcze i zasypia styczniowe sniegi :) Z Gloriosa roznie bywa ale lepiej zabezpieczyc stozek wzrostu przed woda i lodem, ktory pozniej ja rozsadza i powoduje gnicie stozka. Zapraszam do obserwowania mojego bloga. Na pewno bedziemy w stalym kontakcie!!! Jesli oczywicie mozna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Wszystkich :)
    Fajnie, ze trafiłam na Pańskiego bloga. Bardzo proszę o podpowiedź. Właściwie interesuję się storczykami ale jakiegoś czasu jestem wielbicielką juk. Kupiłam ostatnio w markecie piękną yucca gloriosa "Variegata" Roślina o tej porze roku ma dorodny pęd kwiatowy (pewnie to skutek sterowania kwitnieniem zastosowany przez producenta). Są już pąki, które na razie są jasno zielone ale na końcach zaczyna pojawiać się odcień różu. Nie byłam pewna czy roślina jest mrozoodporna jak inne juki dlatego przed ostatnimi przymrozkami wstawiłam ją do mieszkania i stoi przy oknie balkonowym. Mój problem polega na tym czy ją jeszcze wysadzić jukę do ogrodu (zakładam, że nie jest zahartowana)czy jednak lepiej przezimować ją w doniczce w domu? Naprawdę wygląda pięknie a jeszcze jak zakwitnie na różowo to będzie szał:)Nie chciałabym jej stracić. Dziękuję za wszelkie sugestie.
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie pani Beatko! Ja też lubię storczyki :) Mam ich kilka w domu. jeśli chodzi o juki, to są to generalnie rośliny lubiące słońce i suche podłoże. Najbardziej mrozoodporna jest juka karolińska (Yucca filamentosa). Gloriosa Variegata jest mniej mrozoodporna, wytrzymuje do ok. -20 stopni. Warunkiem jej przetrwania zimą jest zabezpieczenie jej przed opadami śniegu lub deszczu. A to dlatego, ze woda w stożku wzrostu podczas mrozów zamarza i zwiększa swoją objętość przez co niszczy stożek i zarazem całą roślinę. Proponuję zabezpieczyć ją agrowłókniną. Co do wysadzania do ogrodu to poczekałbym do wiosny, tym bardziej, że ma już pąki i będzie kwitła, a do tego potrzebuje słońca. Juki kwitną na ogół w naszych warunkach w czerwcu i lipcu. Teraz to niestety sztucznie wyhodowany kwiat. Radziłbym Pani wstawić jukę po przekwitnięciu do chłodniejszego pomieszczenia, a teraz dobrze ją podlewać nawozem do juk, żeby szybko zakwitła, czasami niektóre juki po przekwitnięciu zamierają, ale zawsze z bulwy korzeniowej puszczają nowe odnogi. Zapraszam serdecznie na mojego bloga. I do przeczytania innych postów o jukach http://zimozielonyogrod.blogspot.com/2012/09/juki-w-ogrodzie.html Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w uprawie juk.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Andrzeju serdecznie dziękuję za odpowiedź. Rozwiał Pan moje wątpliwości, Juka zatem zamieszka z nami:) Ma za mało światła dlatego te kwiaty są słabo wybarwione. Pęd kwiatowy wychodzi z samego środka stożka wzrostu więc być może roślina padnie po kwitnieniu:( Ale na szczęście przy zakupie byłam pazerna i wybrałam doniczkę z dwiema roślinami. Może ta druga chociaż mi zostanie i zakwitnie w przyszłym roku o normalnej porze...
    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń