Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

sobota, 24 marca 2012

Ostrokrzew


Ostrokrzewy (Ilex) są zimozielonymi krzewami liściastymi, dorastającymi do wysokości nawet  kilku metrów. niezależnie od odmiany ostrokrzew rośnie dość powoli. W moim ogrodzie ostrokrzewy "Ilex meservae" rosną jako żywopłot, posadzone na przemian odmiany męska i żeńska. Krzewy, żeby owocowały potrzebują obu odmian. Zimują w gruncie bez żadnych większych problemów. Są bardzo odporne na mróz, wiatr i śnieg.

Ostrokrzewy wyjątkowo dobrze znoszą cięcie, które należy wykonać na wiosnę, po zakończeniu okresu porannych przymrozków. Liście ich są skórzaste i błyszczące, często ząbkowane. Dokładny opis poszczególnych odmian ostrokrzewów znajdą Państwo już wkrótce na mojej stronie internetowej. Poniżej przedstawiam zdjęcia ostrokrzewów posadzonych jako żywopłot. Rosną w tym miejscu od lipca 2011 roku.



Owocami ostrokrzewów zimą żywią się ptaki. Dla ludzi są lekko trujące i mogą powodować bóle żołądka i torsje.

W moim ogrodzie rośnie również pojedyńczy prowadzony w formie małego drzewka ostrokrzew kolczasty Argentea Marginata (Ilex aquifolium Argentea Marginata). Mimo tego, że jak podają źródła może on rosnąć w strefach USDA od 7 do 9 to u mnie jak do tej pory przeżył wszystkie zimy bez żadnego szwanku, dodam, że nigdy nie był niczym okrywany. Oto on zarówno latem jak i zimą. Więcej informacji o strefach mrozoodporności znajdą Państwo wkrótce na mojej stronie internetowej.




Na początku marca przyciąłem gałązki tego ostrokrzewu, tak aby rósł on w formie kuli.


Ostrokrzewy lubią miejsca słoneczne lub półcieniste. Gleba powinna być lekko kwaśna i dobrze przepuszczalna. Ściółkowanie np. korą sosnową chroni system korzeniowy rośliny przed nadmiernym przesuszeniem oraz przed zmarznięciem. Wymagają regularnego, ale niezbyt obfitego podlewania.

2 komentarze:

  1. Jestem ciekawa jak przyjmie sie ostrokrzew, bede sledzic jego losy na Twoim blogu. Altanki zazdroscimy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Oleńko za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń