Partnerami bloga są:

Fiskars.pl

Idealnytrawnik.pl

środa, 7 marca 2018

Zimozielone rośliny liściaste w Krynicy-Zdrój

Pobyt w sanatorium w Krynicy-Zdrój upływa mi pod znakiem zabiegów, zwiedzania miasta i jego atrakcji oraz innych ciekawych miejsc w okolicy. Dwukrotnie byłem także na Słowacji, pierwszy raz w Tatrach Wysokich, a drugi w Bardejowie. Już wkrótce na blogu podzielę się z Wami moimi wrażeniami z obu tych wycieczek. Dziś natomiast chciałbym zaprosić Was na spacer po Krynicy. Będzie to przechadzka dość nietypowa. Dlaczego? Bo poprowadzę Was szlakiem rosnących w mieście zimozielonych roślin liściastych. 


Do poniedziałkowego południa w Krynica pogoda była wręcz idealna. Pomimo mrozu, świetnie się spacerowało, a ja nie byłbym sobą gdybym nie oglądał się wokół za moimi ulubionymi roślinkami. Znając klimat tego miasta początkowo sądziłem, że nie rosną tu zimozielone liściaste krzewy czy pnącza. W krajobrazach dominują tu świerki, a na mieście rośnie mnóstwo drzew i krzewów liściastych, zrzucających liście na zimę.


Zwiedzając różne zakątki miasta odkryłem jednak, że nawet w surowszym klimacie możliwa jest uprawa niektórych liściastych roślin zimozielonych. Niedaleko sanatorium, w którym jestem, na ul. Pułaskiego rośnie kilka ładnych okazów mahonii pospolitej (ostrolistnej). Krzewy rosną w pełnym słońcu i wcale im to nie przeszkadza.


W centrum miasta w parku Mieczysława Dukieta przy Bulwarach Dietla rośnie ciekawy okaz różanecznika. W czasie mrozów liście wielu krzewów zimozielonych m.in. różaneczników, skimii, aukub czy kalin są pozwijane i  wyglądają jak zwiędnięte. O tym dlaczego tak się dzieje i jakie ma to znaczenie dla roślin przeczytacie TUTAJ


Parę kroków w stronę Pijalni Głównej natraficie na pomnik  Adama Mickiewicza. Przy pomniku także rosną różaneczniki. 


Wczoraj, kiedy do Krynicy doszła odwilż, a temperatury w ciągu dnia były dodatnie różaneczniki "rozprostowały" swoje liście. 



W innym miejscu natknąłem się na różaneczniki i bukszpany. Tych ostatnich w Krynicy jest dość 
sporo. 


Na zboczach Góry Parkowej można spotkać drzewa porośnięte bluszczem pospolitym. 


Na szczycie Góry także rośnie bluszcz. Niestety w czasie mrozów narażony jest na zabójcze dla wielu roślin zimozielonych promienie słoneczne. Jak widać jednak niezbyt mu to szkodzi. 


Przy jednym z ekskluzywnych hoteli pełniących również funkcje lecznicze odkryłem kaliny praskie oraz spory okaz kaliny sztywnolistnej. Krzewy te są już dość spore i muszą tu rosnąć kilka lat. To dowód na to, ze kaliny t świetnie sobie radzą w dość ekstremalnych warunkach klimatycznych.


Spora warstwa śniegu przykrywa inne zimozielone gatunki roślin liściastych. Gdzieniegdzie przez śnieg przebijają się irgi płożące oraz barwinki. Podobno rosną tu także runianki japońskie. Jeśli śnieg dość szybko stopnieje to na pewno wyruszę na kolejne zimozielone łowy. 

Na zakończenie jeszcze magnolia. Nie jest co prawda zimozielona, ale bardzo ładnie wygląda i wiosną zapewne zdobi swoimi pięknymi kwiatami centrum tego uroczego uzdrowiska. 


Więcej informacji o Krynicy-Zdrój przedstawię Wam już wkrótce na blogu. Znajdziecie tu sporo zdjęć robionych jeszcze w czasie gdy miasto skąpane było w słońcu.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

10 komentarzy:

  1. Znakomite zdjęcie Domu Wypoczynkowego Huzar. Sporo roślin udało Ci się sfotografować. Gdy krzewy zakwitną, będzie tam przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, bardzo dziękuję za miłe słowa :-) Nie przypuszczałem, że będzie tu tyle liściastych roślin zimozielonych :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Krynica zimą wygląda zjawiskowo.
    Wiedziałam, że i w tym mieście będziesz poszukiwał krzewów zimozielonych.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no tak... Zawsze ich szukam :-) Ale i tym razem znalazłem :-) A Krynica w zimowej scenerii wygląda przecudnie Lusiu :-) Serdeczności!

      Usuń
  3. To miłe zaskoczenie, że tak wiele roślin zimozielonych liściastych w Krynicy:-) Piękne Kaliny i Różaneczniki! P.s. U mnie Kaliny napotkały pewne trudności w relacji z wiatrami wschodnimi i północnymi,
    mogące rzucać cień na przyszłość (mówiąc dyplomatycznie). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Konrad. mam nadzieję, że nawet jeśli Twoje kaliny stracą liście, to wiosną puszczą nowe. Być może taka zwariowana zima poprawi ich odporność, bo z tego co pamiętam Twoje kaliny są dość młode i być może niezbyt zahartowane :-) Trzeba dać im szansę:-) Pozdrowienia, miłej niedzieli!

      Usuń
  4. Dokładnie masz rację, dam obu szansę :-) (choć jedną podniszczoną miałwm ochotę wyrzucić) Stan drugiej oceniam jednak na dobry:-)(choć trzeba poczekać kilka tygodni). Pozdrawiam! Miłego dalszego pobytu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kaliny odbiją, przytnij tylko zmarznięte przyrosty. Trzymam kciuki! Za mną zwiedzanie kolejnych drewnianych cerkiewek i kościółków, Piwniczna i Nowy Sącz. Nogi dziś mi wlazły w d...ę. Do tego masakryczni kierowcy po drodze. Tu nikt z miejscowych nie używa kierunkowskazów. I raczej nikt nie ustąpi i nie wpuści Cię jeśli chcesz włączyć się do ruchu... Czasami nawet trudno przejść przez przejście dla pieszych. Bo samochód i kierowcy są ważniejsi :-) Dziwne... Pozdrowienia, miłego tygodnia!

      Usuń
  5. Dzięki! Mam nadzieję, że na jednym krzewie znmarzły tylko liście.. Będziesz pewnie i tak mile wspominał zwiedzanie, mimo zmęczenia fizycznego :-) To górale mają temperament! Pozdrawiam! Miłego dalszego pobytu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Konrad! Może tak być, ze tylko liście podmarzły a gałązki nie :-) A zwiedzanie i wycieczki... Cudowna sprawa :-) Nogi już nie bolą, jutro kolejna wycieczka :-) Co do temperamentu... Fajnie, jakby połączono go z kulturą i życzliwością :-) Pozdrowienia, w poniedziałek już wracam, ale podobno wraca też zima :-(

      Usuń