Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

piątek, 28 listopada 2014

Pierwszy mróz

Dzisiaj po raz pierwszy w tym sezonie chwycił prawdziwy mróz. Rano było -3 stopnie, ale za to świeciło piękne słońce. Niestety po 10.00 nad Warszawę i okolice nadciągnęły mgły i słońce na dobre się schowało. Dziś było zimno. Nawet w ciągu dnia temperatura ledwie doszła do 0 stopni C.Prognozy pogody na najbliższe dni nie są zbyt optymistyczne. W mojej okolicy ma być zimno. Nawet w ciągu dnia temperatury będą ujemne. Cieplej ma się zrobić dopiero w przyszłą środę. Wtedy tez nawet nocami temperatury będą dodatnie. Ale cóż. Taką mamy porę roku. W sumie to trzeba się cieszyć, że jeszcze nie zasypało nas śniegiem. Pamiętam takie lata, kiedy już na 1 listopada był śnieg i mróz.

Wracając jednak do ogrodu, chciałbym dziś pokazać Państwu jak rośliny bronią się przed ujemnymi temperaturami. Większość liściastych zimozielonych odprowadza wodę z liści do korzeni. Liście się zwijają, zmniejsza się parowanie wody, a roślina nie jest aż tak bardzo narażona na przemarznięcie. 

Poniżej różaneczniki i skimia japońska (Rubella).


To również skimia japońska, odmiana Fragrant Cloud. A za nią pierisy japońskie.


A to już trzmieliny Sunspot oraz Emerald Gaiety.


Aukuby japońskie również pozwijały swoje liście.





Dziś rano na oczku po raz pierwszy w tym sezonie pojawiła się cienka warstwa lodu.


Jutro chyba zamontuję napowietrzacz i sztuczny przerębel.


Kiedy temperatura spada poniżej zera lepiej nie wchodzić na trawnik. Źdźbła są zamarznięte i chodząc po nich spowodujemy ich łamanie. Trawa na naszych śladach zżółknie i murawa nie będzie ładnie wyglądać. 


A u moich rodziców wciąż widać ślady sezonu wegetacyjnego. Kwitną pierwiosnki...


A na różach są jeszcze pąki. Niestety przy takiej pogodzie raczej już się nie rozwiną. Na kwiaty róż musimy poczekać do wiosny!


Bardzo dziękuję  za zapisywanie się do grona obserwatorów bloga oraz za polubienia fanpage'a Zimozielony ogród na portalu społecznościowym Facebook. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

6 komentarzy:

  1. Do zimy i my musimy się przygotować, nie tylko rośliny:) Chociaż one, są delikatniejsze i zależne od nas. Moje trzmieliny też pozwijały listki. Bardzo nie lubię tej pory roku:( brrr..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię zimy. Jak dla mnie po jesieni mogłaby od razu być wiosna. Pozdrowienia. Miłego weekendu!

      Usuń
  2. Brrr u mnie tez pierwszy mrozik - 3 :(
    A jakie wiatrzycho!
    Miłego weekendu Panie Andrzeju, szczegolnie ze to andrzejkowy weekend :) najlepszego życzę, zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Bardzo dziękuję za miłe słowa i za życzenia :) Miłego weekendu!

      Usuń
  3. U nas w nocy było dziś -6, niestety zaczęło się na poważnie. Nie znoszę zimy, mrozów i codziennego skrobania samochodu. Ale dla roślin byłoby lepiej gdyby przed większymi mrozami trochę posypało.
    Andrzejku - wszystkiego najlepszego z okazji imienin. Życzę Ci dużo szczęścia, zdrowia i radości ze swojego ogrodu. No i oczywiście udanej zabawy andrzejkowej (jeżeli się wybierasz).
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ewuniu! Bardzo dziękuję za pamięć i za życzenia! To bardzo miłe z Twojej strony! U nas też zimno, w nocy -4, a w dzień -1. Śniegu nie ma :( A byłoby dobrze jakby trochę przykrył roślinki. Pozdrowienia Ewuniu!

      Usuń