Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: Nieczynne

Tel. 605 490 480

sobota, 8 listopada 2014

Jesień w ogrodzie rodziców

Wczoraj pokazałem Państwu jak ogromne postępy jesień poczyniła w moim ogrodzie. Dziś pora odwiedzić ogród moich rodziców. Od wczoraj w mojej zrobiło się bardzo jesienie, niskie chmury, deszcz i temperatury przypomniały nam jasno, że to już koniec złotej polskiej jesieni. Deszcze i wiatr spowodowały, że te liście, które wciąż jeszcze były na drzewach teraz spadły i szczelnie przykryły swoją warstwą trawnik.

A u moich rodziców w ogrodzie wciąż jeszcze można spotkać kwiaty. Kwitną pierwiosnki, które są oznaką budzącej się do życia przyrody... wiosną! A nie na jesieni. Ale ponieważ jest ciepło rośłiny te cały czas kwitną.


Kwiaty są też na różach, co więcej kolczaste krzewy mają też nowe pąki. Prawdopodobnie jednak nie zdążą się one rozwinąć przed nadejściem chłodów. 


Azalia pontyjska cała obsypana jest pąkami i tylko czeka na nadejście wiosny!


Zimozielone berberysy Julianae wracają powoli do zielonej barwy liści. jeszcze niedawno, te krzewy, które rosną w słońcu płonęły wręcz soczystą czerwienią. 


Te berberysy, które gubią liście na zimę mają teraz wspaniałe kolory. Jeden krzew jest rudo-czerwony...


... a drugi żółciutki. Na tym ostatnim jest sporo owoców, które będą zimą wspaniałym  pożywieniem dla ptaków. 


Glicynia jeszcze jest zielona, ale widac już, że powoli i ona przygotowuje się do zimy.


Na skalniaku też żółto! Funkie już zupełnie padły.


Przekwitła też hortensja, ale jej kwiaty mimo tego, że utraciły swoje żywe kolory, wciąż jednak są ozdobą krzewu i całego ogrodu!


Dzika róża obsypana jest owocami. Z tego skarbca też skorzystają ptaki!


Jutro rozpocznę jeden z wcześniej zapowiadanych cykli artykułów! Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

2 komentarze: