Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

wtorek, 23 września 2014

A za oknem jesień

No i czar prysł. Z dnia na dzień zrobiło się zimno. Jeszcze kilka dni temu popołudniami słupki rtęci docierały do +25 stopni C. Dziś ledwie podskoczyły do +13. Co więcej w nocy ma być jedynie ok. 5 topni, a w TV właśnie ogłosili, ze na Podkarpaciu i w Małopolsce mogą pojawić się pierwsze przygruntowe przymrozki. W Tatrach spadł pierwszy w tym sezonie śnieg, a na Kasprowym Wierchu było kilka stopni mrozu. Ale musimy być na to przygotowani. W końcu mamy jesień.  

W ogrodzie też już widać jesień. Po jego północnej stronie rosną m.in. 3 brzozy, które bardzo szybko gubią liście. Rośnie tu również klon zwyczajny. To drzewo jeszcze jest zielone, ale wkrótce jego liście zaczną zmieniać kolor. Po lewej stronie zdjęcia widać kasztanowiec, którego prawie wszystkie liście zjadł szrotówek. Co roku walczę z ty wstrętnym szkodnikiem, ale wciąż przegrywam. I to pomimo grabienia i wyrzucania opadniętych liści oraz stosowania różnego rodzaju opasek na pień drzewa, które miały powstrzymać wędrówkę szrotówka. 


Po tej stronie na trawniku leży już sporo liści. Gdy tylko pogada się poprawi czeka mnie grabienie.


Astronomiczna jesień zaczęła się dziś nad ranem, a dokładnie o godzinie 04.29. To tzw. równonoc jesienna. 23 września jest również pierwszym dniem kalendarzowej jesieni. Od dzisiaj dzień będzie krótszy od nocy i taka sytuacja potrwa aż do 21 grudnia. Co ciekawe jesień meteorologiczna zaczęła się już 01 września i potrwa do 30 listopada. Tak więc w moje imieniny ją pożegnamy.

Po południowej stronie ogrodu rośnie więcej sosen. Tu na trawniku jest więcej igieł niż liści. Dziś trochę wiało. Naleciało niestety sporo liści i igliwia.



Dziś możemy pozazdrościć mieszkańcom umiarkowanej strefy na półkuli południowej. Tam właśnie rozpoczęła się wiosna.  Nam przyjdzie poczekać na nią pół roku.

Póki co jednak nie ma co narzekać. Mieliśmy wspaniałe, bardzo ciepłe, słoneczne i długie lato. Wkrótce na blogu opublikuję podsumowanie tej wspaniałej pory roku. Dookoła cały czas jeszcze jest zielono. Od soboty ma się zrobić znowu cieplej i bardziej słonecznie. Czy w tym roku odwiedzi nas złota polska jesień czy też będzie dżdżysto i ponuro? O tym przekonamy się już wkrótce!


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz