Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

środa, 10 maja 2017

Wyjątkowo zimny maj

Niektórzy z Was czasem zwracają mi delikatnie uwagę, że zbyt często piszę o pogodzie. Ale jak tu o niej nie pisać, skoro ma ona tak olbrzymi wpływ na to, co dzieje się w ogrodzie. Klimat i związana z nim pogoda w znaczącej mierze mają przecież wpływ na to, co rośnie nam w ogrodach. Glebę można wymienić, suche miejsca można nieustannie podlewać. Niestety na klimat i pogodę nie mamy praktycznie żadnego wpływu. Dlatego dziś pozwolę sobie znów nawiązać do panującej za oknami aury. A ta jest wyjątkowo dynamiczna i bardziej przypomina pogodę z przełomu marca i kwietnia niż z końca pierwszej dekady maja. I chociaż tekst piosenki zespołu Maanam z początku lat 90-tych nie dotyczy pogody, a raczej stanu serca, to musicie przyznać, że póki co towarzyszy nam wyjątkowo zimny maj. Ale już za chwilę powinno się to zmienić. 

Wczoraj przed południem nic nie wskazywało na to, że popołudniu nadejdzie pogodowy armagedon. Co prawda nie było zbyt ciepło, ale już koło 12.00 zrobiło się 10 stopni, a na słońcu było znacznie cieplej. I wydawało się, że tak będzie przez cały dzień.


Niestety, popołudniu zaczęło się powoli ochładzać. A po 17.30 nad moją okolicą przeszła burza z opadami krupy śnieżnej. Co prawda grzmotów prawie nie było słychać, ale ilość padających białych kulek mogła przyprawić o zawrót głowy. Pomimo 8 stopni w ogrodzie na chwilę zrobiło się biało. 


Mocno padająca krupa uszkodziła kwiaty pelargonii. 


Prognozy na noc nie były optymistyczne. Nad ranem temperatura miała spaść do nawet -2 stopni. Wieczorem okryłem wrażliwe na chłód klony palmowe oraz pelargonie rosnące w doniczkach na balkonie. Kwiaty, które posadziłem w donicach ustawionych na schodach wejściowych spędziły ostatnią noc w domu. 


Na szczęście fala przymrozków ominęła mój ogród. Rano były 4 topnie, a z godziny na godzinę temperatura szybko rosła. W tej chwili jest prawie 12 stopni i świeci piękne słońce. Dziś rano szybko odkryłem rośliny.


Wczoraj koło południa skosiłem trawę. Wilgotna aura i nawóz rozsypany po wertykulacji sprawiają, że  murawa rośnie wyjątkowo szybko.


Podobno była to już ostatnia fala wiosennych przymrozków. Oby tak było. Przecież za nieco ponad 40 dni rozpoczyna się kalendarzowe lato. No i dzień zacznie się robić coraz krótszy.


Życzę Wam miłego dnia. Pędzę do ogrodu, bo pracy w nim jest co nie miara. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

14 komentarzy:

  1. U nas był maksymalny przymrozek -2, z okna widziałam, że jedynie tulipany zwiesiły delikatnie główki, ale już się podniosły, jak słońce wyszło. Teraz jest 10 stopni. Mam nadzieję, że przymrozków już nie będzie, bo zamierzam wkrótce posadzić pomidory i dynie. Klony też przetrwały, niczego nie okrywałam, schowałam jedynie donice z daliami. Też popędziłabym do ogrodu, ale mnie trzyma mój półtoraroczny Synek... Za to zapraszam do siebie na bloga
    http://domprzywiosennej5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :-) Mój ogród na szczęście fala przymrozków ominęła. Dziś było 13 stopni, ale popołudniu niebo się zachmurzyło i nawet trochę popadało, a temperatura niestety spadła. Na szczęście z dnia na dzień ma być coraz cieplej :-) Serdeczności!

      Usuń
  2. Trudno nie pisać o pogodzie, kiedy wyjątkowo jest nieprzychylna nam i roślinom, które kochamy. U nas był przymrozek. Dobrze, że okryłam hortensje i ulubioną serduszkę, która nie jest odporna na mróz. Pięknie w Twoim ogrodzie. Panuje w nim klimat, który kocham czyli drzewa i półcień. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, bardzo dziękuję za miłe słowa :-) Podobno przymrozki już nie wrócą. Oby to była prawda :-) Serdeczności!

      Usuń
  3. Mimo tej nieprzyjającej aury Twój ogród pięknie kwitnie:) Jest ślicznie! Ja jeszcze nie wystawiam pelargonii te przymrozki mnie przerażają. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu! Bardzo dziękuję i cieszę się, że Ci się podoba :-) Od jutra ma być coraz cieplej. Oby prognozy się sprawdziły :-) Serdeczności!

      Usuń
  4. Witam. Ja jestem z południa Polski ale mrozy przyszły. Było -4 stopnie. Na szczęscie poprzedniego dnia okryliśmy większość delikatnych roślin w tym kilkanaście klonów, a na funkie zakładałam czapeczki z doniczek. Mąż owinąl wszystkie owocowe bo to jeszcze małe drewka więc dał rady. Nie mamy więc strat chociaż mróz ściąl porządnie jak na tę porę roku. Nasz znajomy który ma spory sad i duże drzewa od 2 w nocy porozpalał ogniska. Niestety ciepło ogrzało tylko dolną partię drzew a wszystko co w górze zmarzło i pąki już w ciągu dnia opadły. To smutne. Miejmy jednak nadzieję, że ta prawdziwa wiosna już nadejdzie lada chwila. Pozdrawiam. Mari

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Pogoda płata nam figle. Niestety wiosną i latem za to słono zapłacimy. Sporo drzew owocowych pomarzło. Podobnie truskawki. W nieogrzewanych tunelach foliowych wcale nie było lepiej :-( Szkoda sadowników i rolników i ich upraw... Smutne... Ale podobno już ma być tylko lepiej :-) Pozdrowienia, dziękuję za odwiedziny :-) Andrzej.

      Usuń
  5. Masz piękny ogród :) Na szczęście Twoje rośliny musiały radzić sobie z krupą śnieżną, a nie z gradem. Jest lżejsza, więc nie wyrządza tak wielu szkód :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :-) Bardzo dziękuję za miłe słowa. Na szczęście nie był to grad. Poprawione ;-) Serdeczności!

      Usuń
  6. Dobrze, że przykryłeś tą folią :) Myślałam, że przemarzną... ufff...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz ma być coraz cieplej. I niech już tak zostanie. Mam dość tej dziwnej pogody... Pozdrowienia!

      Usuń
  7. U ciebie mimo niesprzyjających warunków ogród wygląda pięknie. Moje kwiatki stoją w domku, boje się tych przymrozkow:-(pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :-) Na szczęście przymrozków już nie powinno być. Pozdrowienia!

      Usuń