Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

poniedziałek, 8 maja 2017

Bluszcz - gatunki, odmiany i uprawa 1

Wśród zimozielonych roślin liściastych moją szczególną uwagę przyciągają bluszcze. Te wspaniałe zimozielone pnącza są ozdobą wielu ogrodów w mojej okolicy. Potrzebują oczywiście odpowiednich warunków. A ponieważ od pewnego czasu wiele Czytelniczek i Czytelników bloga interesuję się tymi pnączami postanowiłem przybliżyć Wam gatunki i odmiany bluszczy rosnące w moim ogrodzie. Stąd też pomysł na przygotowanie cyklu artykułów o bluszczach. W poszczególnych postach opiszę nie tylko te, które rosną u mnie, ale także inne, spotkane przeze mnie w wielu ogrodach botanicznych i arboretach w Polsce.


W ogrodzie mam nie tylko bluszcze zakupione w różnych szkółkach czy sklepach ogrodniczych, ale także takie, które sam wyhodowałem z sadzonek otrzymanych od znajomych. Wśród nich prym wiedzie bluszcz pospolity Woerneri.  Odmiana ta jest wyjątkowo odporna na mrozy, przesuszenie czy całkowity cień. Co ciekawe liście rosnące właśnie w cieniu osiągają największe rozmiary. Zdarza się, że są one większe od męskiej dłoni. 


Bluszcz pospolity (Hedera helix) jest zimozielonym pnączem. Często również wykorzystywany jest jako roślina okrywowa. Występuje na naturalnych stanowiskach w całej zachodniej i środkowej Europie, aż po zachodnią Białoruś i zachodnią Ukrainę, a na południu po Turcję i Kaukaz. Można go spotkać w południowej Norwegii i Szwecji, oraz od Estonii na południe wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Jak podaje serwis Wikipedia gatunek ten został przeniesiony m.in. do USA, Kanady, Australii, Nowej Zelandii oraz RPA. Jest tam jednak uważany za gatunek inwazyjny. Bluszcz wspina się po ścianach, drzewach czy kamieniach lub skałach tworząc piękne zimozielone ściany. Przyczepia się do ich powierzchni za pomocą korzonków przybyszowych. UWAGA!!! Nie jest prawdą, że bluszcz wykorzystuje soki czy składniki mineralne drzew lub w jakikolwiek inny sposób je niszczy!!! Bluszcz nie jest rośliną pasożytniczą i nie wrasta w głąb drzewa. 


Bluszcz pospolity lubi miejsca zacienione oraz lekko wilgotną, próchniczą glebę. Bluszcz jak już wspomniałem bardzo łatwo jest wyhodować samemu, z pozyskanych od znajomych lub sąsiadów odnóżek. Bardzo łatwo się ukorzeniają. Można je wsadzić do wody i poczekać aż puszczą korzonki albo użyć ukorzeniacza (do roślin zielonych), oprószyć końcówki gałązek i wsadzić je w doniczki lub bezpośrednio do ogrodu do gruntu. Oba sposoby na ogół kończą się powodzeniem. 

Poniżej hedera helix Crispy.


Bluszcz pospolity potrafi przyrastać nawet do 1 metra rocznie. Hedera helix może osiągać 20 metrów wysokości. Po rozrośnięciu się tworzy piękne pędy kwitnące, które nie mają korzeni przybyszowych i na ogół tworzą piękną i szeroką otulinę wokół drzewa. Bluszcz świetnie zakryje najbrzydsze miejsca w ogrodzie. Ważne jest aby nie kierować samemu gałązek młodego bluszczu na ściany. Roślina, gdy się dobrze ukorzeni i wzmocni, sama napotykając podpory lub ściany zacznie się po nich wspinać. Starsze łodygi bluszczu drewnieją i stają się silną podporą dla całej rośliny. Bluszcz wychwytuje również wilgoć, przez co ściany budynku na których rośnie nie są narażone na zawilgocenie. 

Polska odmiana hedera helix Profesor Seneta.


Bluszcz może również pełnić rolę rośliny okrywowej. Ponieważ bluszcz powinien rosnąć w miejscach cienistych lub półcienistych, doskonale i szybko pokryje miejsca gdzie np. z uwagi na zbyt małą ilość światła słonecznego trawa nie chce rosnąć. Liście bluszczu pospolitego są zimozielone, trójklapowe lub pięcioklapowe, pędy kwitnące mają liście o kształcie sercowatym. Na powierzchni liści często widać ich unerwienie. Kwiaty Hedera helix są dosyć niepozorne. Kwitną tylko starsze okazy bluszczu. Owoce są wielkości groszku, koloru ciemnoniebieskiego. UWAGA!!! Zarówno owoce jak i pozostałe części tej rośliny są trujące. Mogą powodować wysypki, pieczenie ust. Ponadto mogą wywołać biegunkę oraz skurcze, a w skrajnych przypadkach nawet zatrzymanie oddechu. Są szczególnie trujące dla dzieci, dlatego nasi mali domownicy powinni być trzymani od owoców bluszczu z daleka. Na szczęście często są one za wysoko nawet dla dorosłych ludzi. 

Poniżej bluszcz pospolity na dziedzińcu Zamku Wawelskiego.


A to już dywany bluszczowe na krakowskich Plantach. 
 

Bluszcz bardzo dobrze znosi przycinanie. Pięknie się wtedy rozkrzewia. Może być sadzony jako obwódka lub roślina granicząca z trawnikiem. Podobnie jak inne rośliny zimozielone bluszcz dobrze rośnie kiedy obsypany jest korą sosnową (np. wysypaną na agrowłókninie). Chroni ona korzenie roślin przed wyschnięciem i przemarznięciem oraz nie dopuszcza do rozwoju chwastów. Istnieje bardzo wiele odmian bluszczu pospolitego ale tylko część z nich może przetrwać bez większych uszkodzeń nasze zimy. Do tych najbardziej odpornych na mróz należą m.in. odmiany: Baltica, Thorndale, Woerneri. W Polsce bluszcz pospolity jest objęty częściową ochroną gatunkową.

Wspaniałe bluszcze rosną w Ogrodzie botanicznym we Wrocławiu. 


Na zakończenie jeszcze kilka odmian bluszczy pospolitych, rosnących w Arboretum SGGW w Rogowie.

Hedera helix Crispy.


Hedera helix Anna Maria.


Hedera helix Profesor Seneta.


Hedera helix  Shannon Variegata.


W kolejnym odcinku cyklu przestawię Wam rzadko inne spotykane odmiany bluszczu pospolitego. W następnych poznamy bluszcze kolchidzkie oraz zupełnie egzotyczne bluszcze algierskie. Cykl zakończymy artykułem o bluszczach rosnących w krajach o cieplejszym niż polski klimacie.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

10 komentarzy:

  1. Trudno nie lubić bluszczy, wypełniają zielenią nawet nieciekawe zakątki. U Ciebie Andrzejku pięknie rosną. Ja też mam ich sporo a ostatnio posadziłam te od Ciebie, dotąd rosły sobie w szklarni. Mam nadzieję, że pięknie się rozrosną i będą mi przypominać pewnego, blogowego przyjaciela.
    Przesyłam uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, super, że przetrwały! Bardzo się cieszę Ewuniu! Milutko :-) Im więcej cienia tym większe będą ich liście. Są naprawdę imponujące. Trzymam kciuki :-) Serdeczności :-)

      Usuń
  2. Ja tam nie lubię bluszczów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Ja uwielbiam bluszcze, ale są też takie roślinki, za którymi nie przepadam :-) Na szczęście jest tyle krzewów i bylin czy kwiatów, że każdy znajdzie coś dla siebie :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Mój wzrok przyciągnął bluszcz Crispy. Czy szybko się rozrasta i jest ekspansywny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :-) Crispy rośnie bardzo powoli i nie jest ekspansywny. Potrzebuje zacisznego i osłoniętego miejsca. Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Moje bluszcze strasznie dostały w kość tej zimy (przy gruncie było nawet - 30C), ale teraz odbijają od korzeni. Mnóstwo pomarzniętych liści musiałem oderwać.Bluszcze lubią przycinanie. Prawdą jest, że im więcej cienia tym lepiej rosną. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, współczuję. Moje po zimie praktycznie są bez uszczerbku. Ale u mnie było minimum -25 przy gruncie. Bluszcz uwielbia przycinanie. Odcięte łodyżki można ukorzeniać. W ten sposób zrobiłem już setki sadzonek. I porozdawałem znajomym :-) U siebie też oczywiście posadziłem :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Cudowne rośliny...czy to w pionie czy w poziomie! :)
    Kocham je wszystkie.
    Moje...te w pionie też dostały nieźle w kość tej zimy...zobaczymy...na razie cisza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu. Szkoda bluszczy, ale na pewno odbiją. U mnie wszystkie już popuszczały młode listki i łodyżki. Teraz je zasiliłem i czekam aż zaczną iść jak rakieta ;-) Serdeczności!

      Usuń