Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

poniedziałek, 22 maja 2017

Arboretum w Kórniku - maj 2017

Ostatnio kilka dni spędziłem na zachodzie Polski i... dalekim wschodzie Niemiec. Czyli tuż przy granicy z Polską. Najpierw Kórnik, potem Zielona Góra, Kromlau, Bad Muskau i na koniec jeszcze raz Zielona Góra, tamtejszy ogród botaniczny no i po drodze do domu na chwilkę Poznań. Moja 13 letnia Fabia dała radę. Co więcej na kilku odcinkach przewiozła 4 osoby. A do tego jeszcze posłużyła za dostawczak bo cisnąłem w nią przepiękny ostrokrzew JC van Tol o wysokości 180 cm z wielką donicą. Dodam, że w bagażniku mam koło zapasowe, no bo w miejscu na koło jest butla na gaz :-) No i tak. W każdym razie było super. Wrażenia niesamowite. No i spotkania ze znajomymi... Pięknie. Ale w zasadzie nie o drodze miałem pisać, a o miejscach, które w jej trakcie odwiedziłem. Zapraszam na pierwszy artykuł, który w całości poświęcam przepięknemu Arboretum w podpoznańskim Kórniku. 

Pierwszy, a zarazem ostatni raz byłem w Kórniku prawie 5 lat temu. To magiczne miejsce i jego otoczenie od razu mnie zachwyciły. Nie mogłem więc podarować sobie i nie wstawić zdjęcia obiektu sąsiadującego z Arboretum, czyli Kórnickiego Zamku.



Przy stawie obok Zamku zauważyłem przepiękny bluszcz, który obrósł pień po wyciętym drzewie. Te sercowate listki to pędy żeńskie, które kwitną i owocują. Z tych właśnie pędów można samodzielnie wyhodować bluszcz krzewiasty.


Kórnik zachwyca zielenią i ilością różnych gatunków i odmian drzew i krzewów (onad 3500 taksonów). Ale nic dziwnego skoro już w XIX wieku wokół Zamku istniały ogrody. Były one zaczątkiem obecnego Arboretum. Za datę powstania kórnickiego Arboretum uznaje się 1933 rok. Dlaczego? Więcej informacji historycznych znajdziecie na oficjalnej stronie Arboretum TUTAJ

W chwili obecnej arboretum znajduje się w strukturze Instytutu Dendrologii Polskiej Akademii Nauk.


Wiele gatunków drzew zachwyca swoją wielkością. Są tu olbrzymie cypryśniki błotne, platany, dęby, buki, lipy...


Ale są też wspaniałe i nieduże klony. 


Wracając jednak do dużych drzew... Mam słabość do platanów. A tutejsza kolekcja tych olbrzymów powala mnie na kolana. Są przepiękne, imponują dorodnością, wielkimi pniami, rozłożystymi koronami... Niesamowite! 


Na jednym z nich znalazłem moje ulubione pnącze, czyli bluszcz. 


Bluszcze pną się również po innych drzewach. Ale dla mnie to nic nowego bo w mojej okolicy jest bardzo podobnie. 


Kórnik może poszczycić się najstarszym arboretum w Polsce. Jest to także 4 co do powierzchni arboretum w Europie.

Miałem to szczęście, że zdążyłem jeszcze na ostatni moment kwitnienia tutejszych magnolii. Warto dodać, że niektóre odmiany drzewiaste mają ponad 100 lat! 


Mogłem także podziwiać kwitnące już różaneczniki. 


Wychodząc na parking nie mogłem oprzeć się jeszcze Zamkowi. Jest naprawdę piękny. Niestety nie miałem już czasu żeby wejść do środka. Może następnym razem. Oby tylko okres oczekiwania nie trwał znów 5 lat. 

W okolicy Poznania (koło Kiekrza) czekał już na mnie ostrokrzew JC van Tol. Do 18.00 musiałem go odebrać. No i jeszcze droga do Zielonej Góry... Oczywiście autostradą. Odcinek Poznań Zachód - zjazd na Zieloną Górę (ok. 100 km.) to koszt jedynych 27 PLN. Oczywiście w jedną stronę. A tym, którzy twierdzą, że autostradę A2 wybudowano dla Niemców i Rosjan powie tylko, że największy ruch nia niej panuje pomiędzy Warszawą a Łodzią oraz na południowej obwodnicy Poznania. Pomiędzy Łodzią a stolicą Wielkopolski ruch jest, ale już nie tak duży. A za Poznaniem w kierunku Niemiec... samochodu jeżdżą, ale nie jest to jakiś wzmożony ruch drogowy.

Koniecznie musicie odwiedzić to wspaniałe miejsce. No i spróbować lody, które można kupić przy wejściu (albo wyjściu).


A już wkrótce kolejne relacje z mojego ogrodu. Będzie m.in. o laurowiśniach i bluszczach. Napiszę też o wizytach w Zielonej Górze (2 posty), Kromlau i Bad Muskau. 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Witaj, może zdążę na jutro na wieczór :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Byłam, widziałam i pokochałam :)) Piękne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest przecudowne! Wcale się nie dziwię, że masz tak wspaniałe wrażenia! Serdeczności!

      Usuń
  3. W wikipedii, rzeczywiście piszą, że najstarsze arboretum jest w Kórniku, ale ja mam dowód, że jest starsze! W Wirtach 1875r. Dowody na moim blogu :)
    http://mojdomglamour.blogspot.com/2016/07/wakacje-2016-czesc-ii-holidays-2016.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tyle, że niektórzy do okresu istnienia arboretum doliczają okres funkcjonowania ogrodów przy Zamku Kórnickim, Ale nie ma co się spierać :-) Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Kórnik jest już od kilku lat na mojej liście do zwiedzenia...ale życie wprowadza ciągle swoje zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... życie pisze swoje własne scenariusze. W każdym razie Kórnik to bardzo ciekawe miejsce, gorąco polecam :-)

      Usuń
  5. Gratuluję dobrego zakupu :-) Ja zacząłem uprawę malutkiego Golden Kinga :-) Kurnik - cudowne miejsce I rośliny! Dodaję do moich - muszę zobaczyć. Ach te rozłorzyste Platany.. Super widzialem np. koło wroclawskiej katedry. Fajnie, ze zasadzone kolo dworca, ale za gęsto. Mialy suche, przemarzniete liście i nowe. Milo, ze zawsze mozna je zobaczyć w Warszawie. Pozdrawiam! P.s w moim miescie posadzili kilka pieknych trzmielin zimozielonych na pniu, kolo centralnego skweru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Konrad! Oooo, Golden King to prawdziwe wyzwanie. U mnie trochę podmarzł ale generalnie żyje i ma się dobrze, puścił sporo nowych listków. Platany uwielbiam :-) Przepiękne drzewa! Fajnie, że w przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej roślin zimozielonych :-) Pozdrowienia, zapraszam na Otwarte ogrody!

      Usuń
  6. Przepraszam za blad w nazwie Kórnik oraz za braki akapitów, ale nie ogarniam ze smartfona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, ja czasami jak za szybko piszę to też albo "zjem" jakąś literkę, albo spacja mi nie wejdzie... :-) Pozdrowienia!

      Usuń