Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

poniedziałek, 12 września 2016

Koniec pierwszej dekady września w latach 2012 - 2016

Pierwsze dni września, chociaż w kalendarzu jeszcze lato, często kojarzone są już z początkiem jesieni. Różnie to bywa, ale statystycznie wrzesień ma np. mniejszą sumę opadów niż lipiec. A temperatury, przynajmniej na początku miesiąca bardzo często utrzymują jeszcze letnie wartości. 

Dziś zapraszam na krótki przegląd końca pierwszej dekady września w latach 2012 - 2016. Zobaczymy jak wyglądał wtedy ogród i jakie panowały zjawiska pogodowe. 

W 2012 roku początek września przyniósł słoneczną i dosyć ciepłą pogodę. Lato było dosyć wilgotne stąd też w pierwszej dekadzie września królowała jeszcze zieleń.


Wrzesień 2013 to także całkiem przyjemna pogoda. Może nie było tak ciepło jak rok wcześniej, ale słońca nie brakowało, a wilgoć powodowała, że rośliny i trawnik wciąż tonęły w zieleni. 


Za to pierwsza dekada września 2014 przyniosła nam iście jesienną aurę. Pojawiły się poranne mgły. W mojej okolicy nie były one zbyt gęste, ale wystarczyło wyjechać samochodem kawałek za las, na otwartą przestrzeń i tam mgła znacząco już ograniczała widoczność. Suche lato też dało się we znaki. Znacznie wcześniej niż w innych latach zaczęły opadać liście z drzew.


Ubiegły rok zapisał się pod znakiem fatalnej suszy. Ogólnie rzecz biorąc od kilkunastu już lat w mojej okolicy panuje susza fizjologiczna, a poziom wód gruntowych cały czas się obniża. Jednak poprzednie lata przynosiły w miarę normalne sumy opadów. Ubiegły rok był pod tym względem tragiczny. Wyjątkowo suche i upalne lato spowodowało, że już w lipcu zaczęły żółknąć brzozy, a na początku września sporo innych drzew zrzucało już liście. Co ciekawe proces ten został powstrzymany przez wrześniowe opady, a dzięki ciepłej i w miarę wilgotnej jesieni mogliśmy się cieszyć jesiennym i kolorami liści drzew aż do listopada.


Tegoroczny początek września nas rozpieszcza. Piękna pogoda i temperatury dzień w dzień powyżej 30 stopni! Nawet noce są bardzo ciepłe. Ostatnio temperatura nad ranem nie spada poniżej 15 stopni. Bardzo przyjemna aura. Niestety znów robi się sucho i trzeba praktycznie codziennie podlewać. Ale z drugiej strony nie ma co narzekać. W tym roku lato było dosyć wilgotne i roślinność w tym sezonie jest wyjątkowo bujna i soczysta.


Co przyniosą kolejne dni? Prognozy przewidują od środy lekkie ochłodzenie co wcale nie znaczy, że będzie zimno. W ciągu dnia temperatury osiągną poziom ok. 23-26 stopni, co jak na drugą dekadę września jest wysoką wartością. Nocami można oczekiwać spadków słupka rtęci do ok. 10-12 stopni. Na to też nie wolno narzekać. Jedynym minusem będzie brak opadów. Czeka więc nas regularne podlewanie ogrodów.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga.

4 komentarze:

  1. Rzeczywiście jest sucho ale ranki mamy bardzo mgliste. Może to dlatego, że blisko płynie rzeka. Ma to swoją dobrą stronę - mgła to też wilgoć. Po takim poranku rośliny wyglądają świeżo.
    Miłego tygodnia Andrzejku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę bliskości rzeki. U mnie w krzakach niby też jest wilgotno, ale to nie to samo :-( Serdeczności Ewuniu, milutkiego tygodnia :-)

      Usuń
  2. Cudowny jest tegoroczny wrzesień. Dobrze, że w studni nie brakuje wody ponieważ potrzebują jej róże, azalie, różaneczniki i hortensje. Oczywiście inne rośliny też. Lipy dają nam w kość, porządnie sypią liśćmi.
    Fantastyczne jest Twoje archiwum zdjęciowe.
    Miłego tygodnia, Andrzejku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie zaczyna o sobie dawać znać mączniak na dębach. Liście usychają i opadają. Niestety lecą tez do oczka wodnego, więc muszę je często czyścić. Lip u mnie nie ma. Za to są brzozy, a to też trochę śmieciuchy, choć to w sumie przepiękne drzewa. Cieplutkiego tygodnia Lusiu, serdeczności!

      Usuń