Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 20.00

Sobota: 08.00 - 20.00

Niedziela: 09.00 - 20.00

Tel. 605 490 480

czwartek, 7 maja 2015

Ogród botaniczny w Zabrzu 03.05.2015

W niedzielę 03 maja wyruszyłem na południe Polski. Popołudniu byłem na chwilę na Górnym Śląsku. Niestety nie miałem czasu spotkać się ze znajomymi z tego regionu. przepraszam wszystkich, z którymi umawiam się już od dawna. Może uda się następnym razem. Noc spędziłem w Piekarach Śląskich, ale z samego rana pognałem do Opola, a potem popołudniu w stronę Warszawy, do domu! W niedzielne popołudnie udało mi się wpaść na dosłownie chwilę do zabrzańskiego ogrodu botanicznego. Na Górnym Śląsku jest wiele terenów zielonych. Bardzo lubię Chorzowski Park Kultury i Wypoczynku. Ale ogród botaniczny w Zabrzu jest też bardzo ciekawym i ładnym miejscem. Dziwić może jedynie fakt, że ogród czynny jest dopiero od 1 maja. Praktycznie nie ma szans, żeby zobaczyć kwitnące magnolie, forsycje czy kwiaty wspaniałych wiosennych tulipanów czy narcyzów i żonkili. Szkoda, bo to jest zawsze piękny i kolorowy spektakl. W tym roku miał on miejsce w kwietniu, a więc wtedy, kiedy ogród jeszcze był zamknięty.

Mimo wszystko jest tu jednak pięknie i gorąco polecam odwiedziny tego miejsca. Tym bardziej, że wejście kosztuje jedynie 2 PLN, a bilet ulgowy 1 PLN! To ceny, które są niespotykane w innych ogrodach czy arboretach! Już przy wejściu do ogrodu rosną piękne kwiaty.



Wspaniale kwitną ozdobne drzewka owocowe...


oraz krzewy ozdobne.


Szczególnie zachwyciła mnie czeremcha pospolita, która była cała obsypana wspaniałym kwiatem.


W ogrodzie jest uroczy stawik.


Przy stawiku rośnie mnóstwo pięknych roślin. Poniżej klony japońskie.



Tuż obok natknąłem się na kuningamię chińską. To rzadko spotykane i dosyć wymagające drzewo.


W ogrodzie znajdziemy też sporą kolekcję roślin skalnych.



Stworzono tu również ogród japoński, ale jemu poświęcę odrębny post. Mimo tego, że jest niewielki, to włodarzom ogrodu udało się stworzyć piękne i klimatyczne miejsce!


Całe wrażenie trochę psuła nieskoszona trawa i zielsko. Tym bardziej, że kwitną mlecze, które za moment porozsiewają się po całej okolicy. Przed otwarciem ogrodu przydałoby się przyciąć murawę.  Podejrzewam jednak, że dopiero po otwarciu ogród zatrudnia ludzi do jego pielęgnacji. Więc pewnie wszystko zostało zrobione już po długim weekendzie.

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga. Wkrótce zakończę cykl, w którym opisuję klimat największych polskich miast i aglomeracji. Będę natomiast kontynuował cykl poświęcony roślinom, które przybyły do nas z Dalekiego Wschodu! Oczywiście nie zabraknie relacji z mojego ogrodu oraz opisów różnych ciekawych roślin. Jeszcze raz zapraszam do lektury.

Bardzo dziękuję za pozostawione komentarze. Na każdy z nich na pewno odpowiem!



2 komentarze:

  1. Wiosna to najpiękniejsza pora na zwiedzanie takich miejsc. Wszystko kwitnie, cudnie. Do tego wstęp prawie za darmo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, święta prawda :) Pozdrowienia Aniu!

      Usuń