Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 601 424 894

wtorek, 14 października 2014

Tavira - perełka portugalskiego wybrzeża Algarve

Październik zdecydowanie kojarzy nam się z jesienią. To na ogół okres kiedy kończy się złota polska jesień i zaczynają się słoty i chłody. Czasami w październiku potrafi spaść nawet śnieg. Co prawda szybko się topi, ale jest to już zwiastun nadchodzącej powoli zimy. W tym roku pogoda nas jednak rozpieszcza. Ostatnie dni były ciepłe i słoneczne. Dziś co prawda wreszcie trochę pokropił deszcz. Ale temperatura wzrosła do +23 stopni, i to pomimo braku słońca. 

Są jednak miejsca w Europie, gdzie w drugiej połowie października wciąż panuję typowo letnia pogoda, a słupek rtęci dochodzi do +30 stopni w cieniu. Takim właśnie miejscem jest portugalskie wybrzeże Algarve oraz znajdujące się tam miasto Tavira. Dziś zapraszam na krótki foto spacer po tym wspaniałym zakątku. 

Tavira, pomimo niewielkiej liczby mieszkańców (ok. 25 000) jest perełką turystyczną prowincji Algavre i dystryktu Faro.


Jak podaje Wikipedia teren Algarve jest pagórkowaty, poprzecinany żyznymi dolinami, z czystymi, ciepłymi plażami zaliczanymi do najpiękniejszych na świecie, jak na przykład plaża Praia da Marinha w Lagoa. Klifowa linia brzegowa, szczególnie w okolicach Lagos usiana jest jaskiniami i grotami wyrzeźbionymi przez wodę w wapieniu. Oprócz śródziemnomorskiego klimatu i atrakcji wspomnianych powyżej, turystów przyciąga także historia regionu. Początki Taviry sięgają X wieku p.n.e.

W Tavirze zachwycił mnie miniaturowy ogród botaniczny (albo po prostu ogród) założony na terenie dawnego zamku. Zamek ten został przebudowany najpierw przez Fenicjan, a potem przez mauretańskich zdobywców okupujących te. tereny. Podobnie jak cała Tavira zamek został znacząco zniszczony w czasie trzęsienia ziemi w 1755 roku. Warto dodać, że trzęsienie to zwane "Lizbońskim" zniszczyło również sporą część stolicy Portugalii. 


Wewnątrz ruin zamku stworzono wspaniały ogród, w którym rosnie mnóstwo tropikalnych roślin.


Zachwycił mnie olbrzymi fikus Elastica.


Poniżej drzewo z owocami granata.


A to już widoki ze szczytu murów. Przyznam się, że wejście na górę po wąskich, kamiennych schodach bez balustrady nie należało do łatwych. Za to panorama miasta i piękne krajobrazy wynagrodziły mi trud wspinaczki. Trochę się dziwiłem, czemu na górze jest tak mało ludzi. Dopiero zejście po tych wąziutkich schodkach rozwiązało moją zagadkę. Było ono prawie niemożliwe! Schodziłem na czworakach, nogami do tyłu. Inaczej się nie dało! Ale było warto!





I jeszcze raz wspaniały fikus, ale tym razem widziany z góry.


A na zakończenie jeszcze rzut okiem z samolotu na piękne wybrzeże Algarve. 
 

Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga oraz do pozostawiania komentarzy, pytań i uwag. Na każde z nich na pewno odpowiem.

2 komentarze:

  1. Witaj. Dziękuję za możliwość zwiedzania tych pięknych miejsc i ciekawe do tego komentarze. Twój ogród jak zwykle jak z pod igiełki. Kiedy ty masz na to wszystko czas?Pozdrawiam i zawsze obserwuję i czytam Twoje posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Stasiu! Bardzo dziękuję za miłe słowa. Ostatnio mam mnóstwo pracy, a z drzew liście lecą jak głupie. No i na trawniku całe ich mnóstwo. Jutro muszę grabić, mam nadzieję, że zdążę przed przyjazdem firmy wywożącej odpady naturalne. Jutro jest ten dzień, dwa razy w miesiącu odbierają od nas worki z takimi odpadami. Niestety liście dębów nie nadają się na kompost więc muszę je w wory pakować i wystawiać na ulicę :) Pozdrowienia!

      Usuń