Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

wtorek, 21 października 2014

Czy to już ostatnie koszenie trawnika?

Wczorajszy dzień przyniósł typowo jesienną pogodę. Tak naprawdę jednak było też trochę jak w marcu czy kwietniu. Trochę świeciło słońce, trochę kropił deszcz... Za to przez cały dzień, aż do popołudnia wiał dosyć silny wiatr. Było dosyć ciepło (+18 stopni C) dlatego też kiedy wiatr trochę się uspokoił zdecydowałem się na zrobienie porządków w ogrodzie. Po 14.00 zacząłem grabienie liści. Wiatr nawiał ich całe mnóstwo. Następnie skosiłem trawnik.



Niestety część trawnika (na powyższym zdjęciu) pozarastała mchem i wiosną czekać mnie będzie porządna wertykulacja murawy, wapnowanie i dosianie nasion trawy parkowej. Miejsce to położone jest w cieniu dlatego też inna trawa tu nie urośnie. Całkiem możliwe, że przed wysiewem nasion będę musiał dosypać trochę podłoża pod trawnik i całość przewałować.


W innych miejscach źdźbła pożółkły. Jest to spowodowane długotrwała suszą jaka panuje w moim rejonie od końca sierpnia. Podlewanie trawnika niewiele pomogło, chociaż udało mi się utrzymać darń w dosyć dobrym stanie.


Zdecydowałem się na koszenie ponieważ prognozy pogody na koniec tygodnia przewidują poważne ochłodzenie, łącznie z przymrozkami. Możliwe są również pierwsze tej jesieni opady śniegu. Dlatego też wolałem skosić trawę wczoraj, żeby miała czas na zasklepienie cięć na źdźbłach przed nadejściem przymrozków. 

Pomimo tego, że na drzewach jest coraz mnie j liści to w ogrodzie wciąż jest dosyć kolorowo. Klon japoński Dissectum Garnet robi się coraz bardziej czerwony. Jego listki wręcz płoną tym kolorem!


Klon bardzo ładnie prezentuje się na tle liściastych roślin zimozielonych, takich jak np. trzmieliny pnące, bukszpany czy bluszcze lub różaneczniki. Tym razem zdjęcie zrobiłem tak, aby klon był w "okienku", którego ramami jest pergola porośnięta zimozielonym bluszczem.


Na schodach też jeszcze jest kolorowo. Muszę teraz dokładnie sprawdzać prognozy pogody. Jeśli okaże się, że przymrozki są przejściowe i będzie po nich ocieplenie, to na noc będę chował do przedpokoju begonie rosnące w doniczkach na schodach. Jeśli jednak ochłodzenie będzie już na stałe to albo wezmę begonie do domu (może jeszcze trochę pokwitną), albo się ich pozbędę. W zasadzie można próbować zimować begonie w pomieszczeniach, niestety najprawdopodobniej w kolejnym roku będą słabo kwitną. Lepiej wiosną kupić nowe.


Na dębach jest już coraz mniej liści. Brzozy są już prawie zupełnie "łyse".


Klon również zrzucił większość liści.To piękne w okresie sezonu wegetacyjnego drzewo od jesieni aż do wiosny nie wygląda zbyt atrakcyjnie. W przyszłym roku planowana jest modernizacja i przebudowa ulicy Lilpopa. Skrzyżowania zostaną powiększone i wyniesione. Będą w formie ośmiokątów. Zbudowane zostaną też przejścia dla pieszych. Żeby to zrobić samorząd ma wykupić od właścicieli ukośne fragmenty działek, które są niezbędne do powstania takich skrzyżowań. Niezbędna będzie również wycinka kilku drzew, w tym ku uciesze mojej sąsiadki mojego klona. Bardzo przeszkadzają jej opadające z drzewa liście. Trochę mi go szkoda, bo to piękne drzewo, ale wiem, że jego wycięcie będzie konieczne do przebudowy ulicy, a więc dla dobra ogółu mieszkańców mojej okolicy.


Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Jak pieknie przed Twoim domem.......

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie nr 5 niesamowite, czułam jakbym była w japońskim ogrodzie, sama posiadam swój kącik medytacyjny z Buddą w tle, nazywam go Zen Garden, to szczególne dla mnie miejsce w ogrodzie dlatego też poświęcam mu więcej pracy niż pozostałym rabatom. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam japońskie ogrody. Idealnie się w nich czuję :) Pozdrowienia!

      Usuń