Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 17.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: Nieczynne

Tel. 605 490 480

środa, 29 października 2014

Nieuniknione jesienne zmiany w ogrodzie

Stali goście bloga doskonale wiedzą, że opisuję na nim zarówno swoje sukcesy ogrodnicze, jak i porażki. Te drugie są czasami ode mnie niezależne. Bo albo wiatr coś połamie, albo szkodniki czy niespodziewane choroby zniszczą...Tym razem dzieła zniszczenia dokonuje natura. Natura, która teraz ma na imię Jesień. Zanim jednak o tym napiszę chciałbym jeszcze raz podziękować za ponad 400 000 odwiedzin!

Dzisiejszy poranek przyniósł nam kolejny już przymrozek. Tym razem zabielił się trawnik u moich sąsiadów. Poprzedniego dnia lekko białe były jedynie dachy domów i... niektórych samochodów. Dziś w kilku miejscach dokładnie było widać jaką mamy porę roku.



Pelargonie zwisające wciąż rosną. Albo są odporniejsze od tych zwykłych na małe przymrozki, albo znowu ominęła je ujemna temperatura.


Niestety padły chryzantemy drobnokwiatowe. Trochę żałuję, że ostatnio nie chowałem ich na noc do domu. Ale z drugiej strony przecież one też nie są wieczne. I tak stały długo, ponad miesiąc. Podobno odmiany o ciemnych kwiatach są trochę odporniejsze. Czy ktoś może to potwierdzić? Albo zaprzeczyć temu twierdzeniu?


Pani Jesień nie oszczędziła leszczyny Concorta i rankiem musnęła ją swoją lekko mroźną dłonią. Niektóre liście noszą wyraźne ślady uszkodzeń spowodowanych ujemną temperaturą. 


Begonie rosnące w ogrodzie można już wyrwać. Tak wyglądają po dzisiejszym poranku. W zasadzie już nie wyglądają. 


Tylko patrzeć, kiedy klonik palmowy pogubi wszystkie listki. Niektóre zaczęły się już marszczyć i lekko brązowieć. To również efekt niskich temperatur. 


Jaka pogoda będzie dalej? Co przyniesie nam końcówka października i szybko zbliżający się listopad. Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga! Na pewno o tym wszystkim napiszę!

2 komentarze:

  1. Niestety pierwsze jesienne przymrozki trochę za mocno porządziły... na naszym balkonie już pusto niewiele udało nam się w tym roku uratować... mam tylko nadzieje że będzie jeszcze tak jak w piosence "jeszcze będzie przepięknie..."
    uściski Andrzeju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) U mnie wciąż jeszcze kwitną pelargonie zwisające. Niestety to już pewnie ich ostatnie dni. Masz jednak rację, jeszcze nie raz będzie przepięknie, wspaniale... Pozdrowienia dla Was wszystkich!

      Usuń