Partnerem bloga jest Szkółka roślin ozdobnych i owocowych

w Janczewicach, ul. Jedności 114

Pn - Pt: 07.30 - 18.00

Sobota: 08.00 - 17.00

Niedziela: 09.00 - 15.00

Tel. 605 490 480

wtorek, 7 października 2014

Oczko wodne jesienią 2014

Jesień to okres, w którym szczególnie powinniśmy zadbać o nasze oczka wodne. Z drzew opadają już liście, które mogą zaszkodzić równowadze biologicznej w tych ogrodowych zbiornikach. W procesie gnicia zabierają one tlen z wody. Szczególnie niemile widziane są w oczku liście dębów. A to dlatego, że mają one wysoki poziom garbników.Do tego powoli się rozkładają, wykorzystując przy tym mnóstwo zawartego w wodzie tlenu. A zimą gdy oczko pokryte jest taflą lodu, dostęp tlenu do wody jest znacznie ograniczony. Skutkiem tego mogą być choroby ryb, a nawet ich śmierć! Niestety napowietrzacz nie zawsze w takich sytuacjach pomaga.

Jak wiemy lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Ponieważ w moim ogrodzie jest sporo drzew, a nad oczkiem rośnie jeden z konarów dębu postanowiłem zabezpieczyć oczko przed opadającymi liśćmi. W ubiegłym roku zakupiłem siatkę przeznaczoną do ochrony drzew owocowych przed ptakami. Siatka ma wymiary 4 na 5 metrów i świetnie nadaje się do zabezpieczenia oczka. Rok temu się sprawdziła więc teraz też ją "zainstalowałem".




Ponieważ siatka jest sporych rozmiarów rozciągnąłem ją również nad kamieniami oraz roślinami otaczającymi oczko. Bardzo ważne jest aby przed rozciągnięciem siatki oczyścić akwen z liści, gałązek czy innych odpadów biologicznych zalegających na lustrze wody bądź na kamieniach. Usuwamy również glony, które cały czas niestety rosną. Resztę liści, które są m.in. pomiędzy bardzo kłującymi opuncjami usunę dmuchawą już po zdemontowaniu siatki, czyli pewnie w listopadzie.

A liści, szczególnie dębów jest coraz więcej. Dziś pograbiłem te, które zalegały na trawniku. Musiałem również podlać murawę bo zaczyna powoli schnąć. A to dlatego, że od wielu dni nie spadł w mojej okolicy porządny deszcz.

Dziś wiał dosyć silny, ale za to bardzo ciepły wiatr. Niestety tuż po zgrabieniu liści na trawniku pojawiły się nowe. Ale cóż, taka pora roku i taka okolica. Dużo drzew, no i jesień, więc liście spadają...


Na poniższych zdjęciach widać ile tego było na trawniku.



Serdecznie zapraszam do codziennej lektury bloga!

6 komentarzy:

  1. Wiesz Andrzeju... jakie ostatnio jest moje marzenie? Takie banalne dla niektórych :) Marzę o grabieniu liści :) Chciałabym móc grabić liście.....we własnym ogrodzie :)
    A co do oczka wodnego, to też moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Marzenia się spełniają :) I tego Ci gorąco życzę :) Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Dziękuje :)) Ostatnio jak w pracy na ogrodzie zaczęłam grabić, to dyrektorka zapytała mnie czy zwariowałam....
      I zabrali mi grabie buuuu
      :)
      Poważnie :)

      Usuń
    3. He he, może nie zrozumiała Twoich dobrych intencji :) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. super oczko :) a co z kaktusem? przezimuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Opuncje zimują w moim ogrodzie już od kilku lat. Nie ma z nimi żadnych problemów. Są w pełni odporne na mróz i śnieg. Pisałem o nich na blogu już kilkakrotnie, ale wkrótce napisze kilka dużych postów o różnych kaktusach mrozoodpornych. Zapraszam serdecznie do lektury :) Pozdrowienia!

      Usuń